Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Cyfryzacja i e-usługi publiczne

Cyberbezpieczny sklep z aplikacjami zamiast przestarzałych komputerów

11 lipca 2019
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Robert Kośla: Wszystkie urzędy będą mogły korzystać z publicznej chmury, a gromadzone przez nie dane będą bardziej bezpieczne. Nie będzie konieczności organizowania indywidualnych przetargów i analizowania, czy dostawca spełnia wszystkie wymagania bezpieczeństwa

fot. Materiały prasowe

Robert Kośla dyrektor departamentu cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Cyfryzacji

Ministerstwo Cyfryzacji chce, aby samorządy korzystały z chmury obliczeniowej, wspieranej przez resort. Tylko jak zachęcić do tego urzędników, którzy często nie mają wiedzy technicznej i nie potrafią ocenić, czy to rozwiązanie byłoby dla ich jednostek bardziej korzystne niż własny serwer w piwnicy?

Korzystanie z technologii informatycznych wymaga wiedzy technicznej, a jeszcze większych kompetencji i doświadczenia wymaga właściwe zabezpieczenie usług informatycznych oraz danych przed atakami, których celem jest np. wymuszenie okupu. Posiadanie własnego serwera może dawać złudne poczucie bezpieczeństwa – bo to, że znajduje się on w kontrolowanej przez nas przestrzeni fizycznej, np. piwnicy, nie oznacza, że w pełni kontrolujemy dostęp do danych i usług na tym serwerze, gdy jest on podłączony do publicznych sieci. Co więcej, ten serwer trzeba najpierw wybrać (przewidując wielkość ruchu wynikającego głównie z liczby użytkowników, którzy w tym samym czasie mogą korzystać z zasobów jego mocy obliczeniowej i przestrzeni dyskowej), potem zakupić zgodnie z prawem o zamówieniach publicznych, a następnie zainstalować, skonfigurować, uruchomić i aktualizować, czyli dbać o jego bezpieczeństwo. Powinniśmy też zadbać o jego kopię, by przygotować się na awarie. Jeśli chcielibyśmy mieć większą odporność, np. na ataki hakerskie albo skutki naturalnych katastrof, to musielibyśmy się z kimś porozumieć, kto też ma serwer i mógłby świadczyć usługę przechowywania naszych danych. Ale jest to problematyczne, bo może się okazać, że ta druga osoba ma serwer funkcjonujący w innej technologii i czasem wymiana informacji jest niemożliwa. Dochodzi jeszcze kwestia zaufania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.