Osiedle na granicy prawa. Deweloper wykorzystał przepisy o COVID-19, samorząd ma problem
Ani plan miejscowy, ani przepisy środowiskowe nie pomogą w zablokowaniu inwestycji. Nadzieja w nadzorze budowlanym i… innych regulacjach specustawy
Stało się tak, jak przewidywaliśmy na początku pandemii. Przepis mający służyć budowie infrastruktury niezbędnej do obsługi zdarzeń związanych z koronawirusem został wykorzystany przez dewelopera do rozpoczęcia budowy osiedla w otulinie rezerwatu przyrody.
Wkrótce po uchwaleniu specustawy o COVID-19 w tekście „Obiekty na czas epidemii, problem na lata” (dodatek Samorząd i Administracja z 15 kwietnia 2020 r., DGP nr 73) pisaliśmy, że przepisy, w tym budowlane, przyjęte ad hoc w ustawie z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1493) mogą przysporzyć gminom wielu problemów. Upraszczają bowiem maksymalnie procedury budowlane dla obiektów niezbędnych do zwalczania epidemii. Przestrzegaliśmy, że jeśli inwestor zastosuje te regulacje w innym celu, może mieć to poważne konsekwencje, np. skutkować zniszczeniem zabytków albo krajobrazu. I jak się okazuje, mieliśmy rację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.