Urzędy wciąż w lockdownie
Pomimo akcji szczepień i luzowania obostrzeń wiele urzędów działa w pełnym reżimie sanitarnym. Część z nich normalnie zacznie pracować dopiero po pandemii, inne twierdzą, że już nie wrócą do starego trybu
Niska liczba zachorowań i postępująca akcja szczepień nie przekonują części instytucji do otwarcia swych drzwi dla interesantów. – Urząd nadal działa w formie zamkniętej dla interesantów, tak jak od początku ogłoszenia pandemii. Nic się w tym zakresie nie zmieniło – przyznaje Małgorzata Majka-Ciepły z Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy.
Podobnie wciąż jest w wielu innych częściach Polski niezależnie od wielkości miejscowości czy specyfiki instytucji. Jeśli ktoś jest przyjmowany, to tylko po uprzednim umówieniu się. – Przed pandemią każdy mógł wejść do urzędu w godzinach pracy, wchodził do właściwego pokoju i załatwiał swoją sprawę. W tej chwili w holu urzędu wydzielone są cztery stanowiska bezpośredniej obsługi interesantów. Tam przychodzą urzędnicy i załatwiają osobiście sprawy mieszkańców. Drzwi do urzędu są zamknięte. Jeśli ktoś jest umówiony telefonicznie, na określoną godzinę, urzędnik je otwiera i siada w wyznaczonym miejscu. Jeśli ktoś nie umówił się telefonicznie, dzwoni domofonem połączonym z sekretariatem, mówi, co chce załatwić, i właściwy urzędnik wychodzi do drzwi, wpuszcza do wyznaczonego miejsca i załatwia sprawę. Oczywiście pierwszeństwo mają osoby umówione – opowiada Jolanta Damasiewicz, sekretarz gminy Mińsk Maz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.