Rodziny wielopokoleniowe dobite opłatami za śmieci. Ulga nie dla nich
Rosnące koszty gospodarki odpadami uderzają w rodziny, dla których system nie przewidział żadnego wsparcia. Znalazły się one w potrzasku, bo nawet żyjąc oszczędnie i segregując śmieci, nie mogą wpłynąć na wysokość stawki
Do redakcji DGP zwrócił się o pomoc mieszkaniec Lublina, którego gospodarstwo domowe liczy 11 osób. To rodzina wielopokoleniowa (ale nie wielodzietna), na którą składają się m.in. autor listu (emeryt i osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym), żona (emerytka), czwórka dzieci, z których dwoje jest niepełnosprawnych od wczesnego dzieciństwa, i cztery małoletnie wnuczki, w tym jedna dziewczynka niepełnosprawna od urodzenia.
Problemy zaczęły się w lipcu ub.r., gdy Lublin zmienił metodę ustalania opłaty za śmieci: z „od gospodarstwa domowego” na „od osoby”. Wcześniej rodzina płaciła miesięcznie 75 zł, a obecnie jest zobowiązana uiszczać miesięczną opłatę w wysokości 28,80 zł za osobę, a więc w sumie 316,80 zł. Nasz czytelnik podkreśla, że kwota ta przewyższa ich rachunki za prąd i gaz, a rodzina nie może jej zmniejszyć, nawet segregując śmieci lub wytwarzając ich bardzo mało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.