Wyprzedaż lokali samorządowych
Największe miasta nadal wyzbywają się lokali komunalnych z publicznego zasobu – wynika z ustaleń DGP. Powód? Problemy z lokatorami, brak strategii mieszkaniowej, konieczność przeprowadzenia remontów
W ciągu ostatnich lat zasoby mieszkaniowe skurczyły się m.in. w: Bydgoszczy, Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Szczecinie, Toruniu, we Wrocławiu czy w Warszawie. Spadki w poszczególnych miastach wynoszą od kilkunastu do nawet kilku tysięcy lokali. Do niechlubnych liderów w rankingu należy stolica Dolnego Śląska. – Miasto chce długofalowo utrzymać politykę związaną z bonifikatami, gdyż widzimy duże zainteresowanie wykupem – słyszymy we wrocławskim magistracie.
Na przeciwległym końcu jest Włocławek, który od lat rozwija swój zasób komunalny. – Zgodnie z Konstytucją RP jednym z obowiązków władz publicznych jest prowadzenie polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli. Zadaniem gminy jest więc tworzenie warunków do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych mieszkańców o niskich dochodach – tłumaczy nam Aleksandra Bartoszewska z włocławskiego urzędu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.