Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybraliśmy status quo

1 lipca 2018

WEDŁUG SONDAŻU TNS OBOP w wyborach do sejmików wygrała PO (33,8 proc.), drugie było PiS (27 proc.), trzeci SLD (15,8 proc.), a ostatnie spośród dużych partii PSL (13,1 proc.). Aż 10 proc. głosów zdobyły niezależne komitety wyborcze

Nie było fajerwerków, spektakularnych przewrotów ani porażającej frekwencji. Trzecie w wolnej Polsce wybory na prezydentów, burmistrzów oraz wójtów większość z nich prawdopodobnie zostawią na dotychczasowym stanowisku. Pozorna nuda i brak mobilizacji wyborców jak na ironię mogą być jednym z najlepszych prognostyków dla państwa. Polacy są zadowoleni ze stanu rzeczy w swoim mieście i gminie. Samorząd ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami okazuje się najbardziej stabilną częścią władzy w Polsce.

Wybory do sejmików, najbardziej polityczna część wyborów, to na pewno sukces PSL, któremu wróżono klęskę. Choć PO ma lepszy wynik niż cztery lata temu, jest on znacząco gorszy, niż przewidywały sondaże. Niespodzianką są mandaty zdobyte przez niezależne komitety wyborcze. Komitet Rafała Dutkiewicza ma niemal 20 proc. głosów w sejmiku dolnośląskim.

Kiedy Dutkiewicz rządził Wrocławiem, Wojciech Szczurek Gdynią, a Jacek Majchrowski Krakowem, w Polsce zmieniło się 5 premierów i 3 prezydentów RP. Cztery lata temu aż w 19 z 25 największych miast głosowanie oznaczało reelekcję. - Podobnie jest niżej. Żeby przegrać wybory, trzeba się postarać - mówi politolog dr Jarosław Flis. W tych wyborach włodarze 300 gmin i miast nie mieli konkurencji.

Samorząd jest tą władzą, gdzie najsilniej widać związek między oddanymi przez nas głosami a podejmowanymi decyzjami. Tu trudno o manipulację i partyjne wykręcanie rąk. Ci, których dobrze zapamiętaliśmy, wygrywają. Niezależnie od licznych prób podważenia wiarygodności Grobelnego w Poznaniu czy Dutkiewicza we Wrocławiu.

Te wybory w sposób szczególny premiowały nestorów. Fundusze unijne pozwoliły lokalnym liderom dotrzymać obietnic. A nawet jak Hanna Gronkiewicz-Waltz w Warszawie nie otworzyła obiecanych mostów, to miała dziesiątki innych dróg czy stacji metra do pokazania. I wygrała w pierwszej turze.

Zdaniem twórców reformy samorządowej prof. Michała Kuleszy i prof. Jerzego Regulskiego zagrożeniem dla funkcjonowania samorządów są partie. Przenoszenie sporów centralnych na poziom lokalny. Wywieranie presji na samorządy. Przekonał się o tym Dutkiewicz, kiedy zerwał współpracę z PO i próbował budować nową formację; nie otrzymał dotacji z budżetu na budowę sali koncertowej i nowego muzeum.

Według Jarosława Flisa obietnice szefów rządzących partii, że doprowadzą do ściślejszej współpracy administracji z samorządami, mogą oznaczać zamach na niezależność lokalnych budżetów. Lepiej prowadzonych od centralnych, ale stanowiących łakomy kąsek dla polityków odpowiedzialnych za państwowy deficyt budżetowy. Jeżeli do tego dojdzie, to jedno jest pewne - następne wybory samorządowe nie będą nudne.

@RY1@i02/2010/226/i02.2010.226.000.001a.002.jpg@RY2@

Fot. AFP/East News

W latach 2007 - 2013 z 68 mld euro przyznanych Polsce 16 mld trafi do samorządów. Wyborcy widzą, jak są wydawane

@RY1@i02/2010/226/i02.2010.226.000.001a.003.jpg@RY2@

W Warszawie wybory rozstrzygnięte w I turze

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.