Powyborcze przepychanki samorządowców
Za tydzień sąd zdecyduje, czy kontrowersyjne wybory w Wałbrzychu trzeba będzie powtórzyć. Ale to tylko jeden z wielu przykładów na to, że pierwsze tygodnie urzędowania samorządowcy poświęcają na przepychanki.
Sąd świdnicki, który wczoraj przesłuchiwał m.in. prezydenta Piotra Kruczkowskiego i pozostałych kandydatów na prezydentów, 12 stycznia wyda w tej sprawie orzeczenie. Wczoraj rozpatrywał protest kontrkandydata prezydenta Kruczkowskiego - Patryka Wilda, który domaga się unieważnienia wyborów prezydenckich, do rady miasta i rady powiatu.
Przypadek Wałbrzycha jest najbardziej nagłośniony, ale niejedyny. Do Sądu Okręgowego w Szczecinie wpłynęło 27 protestów wyborczych. - Aż 16 spośród tych spraw miało uchybienia formalne, więc pozostawiono je bez biegu - mówi rzeczniczka sądu sędzia Joanna Kitłowska.
Z kolei do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga spłynęło 16 protestów, a w Krakowie - 28. Najczęściej zarzuty dotyczą handlu głosami, nieprawidłowości w lokalach wyborczych czy zmian w rejestrze mieszkańców uprawnionych do głosowania.
Właśnie o to ostatnie oskarża burmistrza Radzynia Podlaskiego Witolda Kowalczyka jego niedawny kontrkandydat Jerzy Rębek z PiS. W wyborach przegrał on z burmistrzem 44 głosami. Ale zdaniem Rębka tuż przed wyborczą dogrywką do gminnego rejestru mieszkańców dopisano blisko 70 osób, które wcześniej głosowały w innych gminach. Większość z nich miała zagłosować na Kowalczyka i zapewnić mu zwycięstwo. Wybrany na kolejną kadencję burmistrz nie widzi jednak w tym nic złego. - Ustawodawca dał im taką możliwość - tłumaczył Kowalczyk. Sprawę rozstrzygnie lubelski sąd.
Ale powyborcze przepychanki mogą sparaliżować pracę nawet tych władz, co do wyboru których nie było wątpliwości. Pokazuje to przykład warszawskiej dzielnicy Praga-Północ. Radni nie zdążyli w ustawowym terminie (do 30 grudnia) wybrać zastępców burmistrza Jacka Sasina (PiS). To efekt przerwania obrad rady dzielnicy przez jej przewodniczącą Elżbietę Kowalską-Kobus z PO. Dlatego teraz wyborem zarządu zajmie się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która, jak nieoficjalnie wiadomo, nie ograniczy się do wyboru zastępców, ale zmieni również burmistrza.
Zdaniem ekspertów, powyborcze konflikty będą się nasilać. - Motywacji do protestów nie brakuje. Przegrana kampania to stracone pieniądze. A dzięki protestom wyborcy zapamiętają kandydata jako osobę aktywną - mówi politolog Olgierd Annusewicz z UW.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu