Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy polubili referenda. Dają realny wpływ na władzę

3 lipca 2018

Samorząd

Choć wybory lokalne odbędą się dopiero jesienią przyszłego roku, to część samorządowców już teraz musi pożegnać się ze stanowiskiem. Referenda o odwołanie lokalnych władz stają się bardzo skuteczną bronią mieszkańców niezadowolonych z osiągnięć swoich włodarzy.

W niedzielnym referendum mieszkańcy Elbląga odwołali prezydenta Grzegorza Nowaczyka i tamtejszą radę miasta. Z danych, jakie wczoraj nad ranem podała miejska komisja ds. referendum w Elblągu, wynika, że frekwencja w głosowaniu przekroczyła 24 proc.

Ten plebiscyt był skuteczny, bo - zgodnie z ustawą o referendum lokalnym - do urn poszło ponad 3/5 osób, które głosowały w ostatnich wyborach władz gminy (za odwołaniem musi się opowiedzieć ponad połowa głosujących).

W ostatnim czasie odbyło się już kilka skutecznych referendów o odwołanie lokalnych władz. W podobny sposób ze stanowiskiem pożegnać musiał się burmistrz Nasielska (woj. mazowieckie). Wcześniej - w lutym br. - pierwszy raz w historii woj. lubuskiego udało się odwołać jednocześnie burmistrza i radę miasta. Miało to miejsce w Żaganiu. Z kolei w grudniu ubiegłego roku odejść musiał burmistrz Raciąża (woj. mazowieckie) w wyniku referendum, o które wnioskowała rada miasta.

W przygotowaniach są kolejne inicjatywy - do referendum dojdzie 21 kwietnia w Mielniku (woj. podlaskie), trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o zorganizowanie głosowania w Wodzisławiu Śląskim. W Koniecpolu (woj. śląskie) do referendum dojść może w czerwcu.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.