Urzędnik na spacerze, właściciel płaci
W lutym tradycyjnie urzędy gmin, dzielnic i miast doręczają właścicielom nieruchomości położonych na swoim terenie informację o wysokości należnego od nich podatku od nieruchomości. Musi być dostarczona do rąk adresata, o czym ma świadczyć złożony przez niego podpis lub przez upoważnioną do tego inną osobę (np. pełnoletniego domownika adresata). Jednak dostarczanie korespondencji przez jednostkę samorządu terytorialnego w sposób właściwy wcale nie jest takie oczywiste.
Najprościej przesyłkę urząd może wysłać listem poleconym. Listonosz zostawi ją wówczas pełnoletniemu domownikowi w mieszkaniu, jeśli go nie zastanie pozostawi w skrzynce awizo, na podstawie którego można ją odebrać w okienku pocztowym przez 14 dni.
Opłata za list polecony jest wprawdzie niewielka, lecz pomnożona przez liczbę adresatów daje już konkretne kwoty, tym bardziej że gminy wprowadzają solidarną odpowiedzialność za podatek i do zapłaty wzywają wszystkich pełnoletnich współwłaścicieli, których łącznie jest znacznie więcej niż nieruchomości. Na przykład gmina zwraca się po pieniądze nie tylko do każdego z małżonków osobno, lecz również do ich niezarabiających i uczących się dzieci, o ile są np. współwłaścicielami.
Dlatego niektóre samorządy, chcąc zaoszczędzić, zamiast korzystać z poczty, różne zawiadomienia coraz częściej doręczają przez swoich pracowników. Cel szczytny - oszczędności i na pewno warto byłoby go rozpropagować, gdyby nie był, przynajmniej w niektórych miejscach, realizowany w sposób mało przyjazny dla mieszkańców.
Nie najlepszym przykładem jest procedura doręczania w warszawskiej dzielnicy Śródmieście. Przebiega bowiem w następujący sposób. Urzędnik przed drzwiami właściciela pojawia się nieoczekiwanie. Nie bierze przykładu z księdza chodzącego po kolędzie i inkasentów odczytujących stan wodomierzy i liczników za prąd i gaz, którzy o swojej wizycie uprzedzają na kilka dni wcześniej, wieszając kartkę z informacją na klatce schodowej, podając przy tym datę i godziny.
Panie z urzędu przychodzą po zakończeniu swojej pracy. Najczęściej ich wyprawa się ogranicza do spaceru dla zdrowia, ponieważ większości mieszkańców nie zastają w domu: wielu około godz. 17 - 18 jeszcze pracuje albo np. rodziny wyjechały na zimowe ferie. Wówczas urzędniczki wrzucają do skrzynki pocztowej "zawiadomienie dla adresata o pozostawieniu korespondencji urzędowej w urzędzie" do odbioru od poniedziałku do piątku w godzinach 12-16 , a w piątki od 16 do 19 w pokoju nr X przez 14 dni. Osoba odpowiedzialna za treść zawiadomienia adresata widocznie nie wie, że dotarcie do urzędu od godz. 12 do 16 dla większości mieszkańców jest wyjściem w godzinach pracy, które potem trzeba odrobić. Są też tacy, którzy pracują później, np. od godz. 10 do 18 i mogą nie zdążyć przed godz. 19 do urzędu i zastanawiają się, dlaczego nie mogą odebrać pism rano, w godz. 8 do 12 (czyli w czasie pracy urzędu), przynajmniej w niektóre dni.
Urząd informuje również o tym, że w razie nieodebrania przesyłki "druga próba doręczenia zostanie podjęta w ciągu 7-9 dni". Natomiast jakąś niezrozumiałą trudność stanowiło doprecyzowanie konkretnego terminu. Ci, których znowu nie będzie, muszą uważać. Z ostatniego akapitu zawiadomienia powołującego się na ordynację podatkową wynika, że pismo uważa się za doręczone z upływem ostatniego dnia okresu, na który zostało pozostawione do dyspozycji adresata w urzędzie dzielnicy Śródmieście. Przy okazji zapomniano o tym, że gdy w 1997 r. uchwalano ordynację podatkową, takie pisma zawsze pozostawiano na poczcie, a adresat mógł je odebrać przez pięć dni w tygodniu i przez 12 godzin dziennie od godz. 8 do 20. Dobrze byłoby o tym pamiętać.
@RY1@i02/2014/044/i02.2014.044.08800020a.802.jpg@RY2@
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu