Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Reklamy w miastach: pomysłów nie brakuje, ale uchwał wciąż nie ma

13 kwietnia 2016

Tak wynika z przeprowadzonej przez nas sondy. Choć przepisy dotyczące ograniczania reklam można wprowadzać od 11 września 2015 r., to w dużych ośrodkach samorządowcy cały czas pracują nad koncepcją

Wiele z nich przyjęło uchwały intencyjne. W Łodzi projekt kodeksu reklamowego lada dzień stanie na porządku obrad rady miasta. W uchwałach nie chodzi o likwidację reklam w ogóle, ale o pozbywanie się tych billboardów, które są niskiej jakości, niedostosowane do otoczenia, oraz o stworzenie zasad ich umieszczania. Samorządowcy zapewniają, że nie ucierpią przy tym zabytki, których renowacja ma być finansowana przede wszystkim z reklam.

Większa kontrola

Zgodnie z ustawą z 24 kwietnia 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 774 ze zm.) uchwała antyreklamowa ma obejmować cały teren gminy czy miasta, ale nie oznacza to, że regulacje dla poszczególnych obszarów muszą być takie same. Miasta chcą podziału na strefy, w których obowiązywałyby różne normy w zakresie urządzeń i tablic reklamowych. Bardziej restrykcyjne regulacje mają obowiązywać w części zabytkowej, gdzie włodarze chcą uregulować obecność wielkopowierzchniowych reklam na rusztowaniach budowlanych, zwłaszcza stawianych przy okazji renowacji zabytków. Reklamy z zabytków całkowicie nie znikną z uwagi na zbyt duże wpływy do budżetów. Wprowadzone zostaną jednak limity czasowe, ograniczone wyłącznie do remontu obiektu. Są też pomysły na tworzenie bram wjazdowych do miasta, gdzie reklamy będą umieszczane w określonym szyku.

Prace idą pełną parą

Według Wojciecha Gwoździa, prawnika kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu, metodyka jest różna. Na przykład prowadzone w Warszawie prace wstępne dotyczą czterech odrębnych działów wzmiankowanych w tytule uchwały intencyjnej (reklamy, szyldy, ogrodzenia, mała architektura). Łódź od samego początku stawia na otwarte debaty oraz konsultacje społeczne. W Olsztynie inwentaryzację istniejących urządzeń i tablic reklamowych przeprowadzili studenci w ramach praktyk na uczelni. Ma to na celu zdiagnozowanie głównych problemów związanych z ich usytuowaniem, wyglądem oraz liczbą. Włodarze Katowic są w trakcie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na przygotowanie projektu uchwały reklamowej. Z kolei pracownicy urzędu w Zielonej Górze zostali skierowani na specjalne szkolenie w zakresie opracowywania zasad polityki reklamowej. W Poznaniu prace prowadzone są w ramach zespołu przy pełnomocniku prezydenta miasta Poznania ds. estetyki wizerunku miasta i mają na celu przygotowanie pilotażowego opracowania na razie dla jednej tylko ulicy - Św. Marcin. Wstępne projekty będą konsultowane z pracownikami poszczególnych wydziałów urzędu oraz przedstawicielami władzy wykonawczej. Zainteresowanie tematem wyrażają również podmioty branży reklamy zewnętrznej. Na wstępnym etapie prac mogą nie tylko dowiedzieć się o planowanych rozwiązaniach, ale również brać udział w opracowywaniu najlepszych rozstrzygnięć.

!W Łodzi reklamy wielkoformatowe będą dopuszczalne, ale tylko na rusztowaniu w trakcie trwającego remontu. Okres reklamowy nie będzie mógł przekroczyć ośmiu miesięcy, raz na pięć lat. Ze względu na wzrost wartości takiej reklamy przychód dla nieruchomości może sięgać większych kwot niż obecnie, co pozwoli refinansować remont.

ok. 3500 tyle dużych i średnich billboardów naliczono w samym Lublinie

Co proponują metropolie

@RY1@i02/2016/071/i02.2016.071.088000300.806.jpg@RY2@

Łódź dyskutuje rozwiązania uchwały z mieszkańcami, przedsiębiorcami i organizacjami pozarządowymi. Biuro Architekta Miasta zbiera uwagi do 15 kwietnia, a po konsultacji uchwała trafi na sesję rady miejskiej. Zdaniem Bartosza Poniatowskiego, p.o. kierownika oddziału estetyki i krajobrazu miasta w Biurze Architekta Miasta, podstawową rolę reklamy, którą jest przekazanie informacji, można realizować przez harmonię z elementami miasta, a nie tylko przez kontrast. Według niego samej reklamie nie służy sytuacja, w której zostaje ona zasłonięta innymi treściami lub gdy informacji jest tak dużo, że klient nie może odnaleźć tej właściwej. - Często mówi się, że na dochodach z reklamy wielkoformatowej zniszczone kamienice mogą zarobić na swój remont. To prawda - mogą. Ale czy tak się dzieje faktycznie? W Łodzi możemy znaleźć kilka przykładów pięknych, eklektycznych kamienic, które odzyskały swój blask dzięki remontom sfinansowanym z reklam. Ale możemy znaleźć również kilkaset, w przypadku których to nie zadziałało - tłumaczy Poniatowski. Dlatego miasto proponuje inne rozwiązanie. Na obiektach historycznych zamierza zakazać dużej reklamy, a znaczny obszar miasta będzie jej w ogóle pozbawiony. - To będzie oznaczało, że gdyby jakaś forma reklamy wielkoformatowej była dopuszczona, z pewnością byłaby w cenie. Taka możliwość będzie, ale tylko na rusztowaniu w trakcie trwającego remontu. Okres reklamowy nie może przekroczyć ośmiu miesięcy, raz na pięć lat. Ze względu na wzrost wartości takiej reklamy przychód dla nieruchomości może sięgać większych kwot niż obecnie, co pozwoli refinansować remont, lub pokryć cały jego koszt - uważa Poniatowski. Miasto zapewnia, że również reklama w komunikacji będzie atrakcyjniejsza, a szyby nie będą zasłaniane.

@RY1@i02/2016/071/i02.2016.071.088000300.807.jpg@RY2@

Kraków w swojej uchwale o stworzeniu Parku Kulturowego Stare Miasto jako jeden z pierwszych utworzył katalog zasad, ale odnoszących się wyłącznie do zabytkowej części miasta. Po pięciu latach regulacje postanowił zreformować oraz wprowadzić nowe, również w pozostałych częściach aglomeracji. Jan Machowski, kierownik referatu ds. informacji medialnej Biura Prasowego Miasta Krakowa, przypomina, że we wrześniu ubiegłego roku przygotowano krótką ankietę internetową, stanowiącą rodzaj konsultacji społecznych. Wzięło w niej udział 5525 osób, które zażądały restrykcyjnych zmian w jakości przestrzeni publicznej. Na przełomie kwietnia i maja będą prowadzone konsultacje przygotowanej już koncepcji uchwały. Wtedy też mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się co do jej ustaleń. - Wprowadzenie jednolitych zasad porządkowania przestrzeni oraz konsekwentne dążenie do ich realizacji ma doprowadzić do zespolenia poszczególnych fragmentów miasta poprzez świadome kształtowanie arterii miejskich bądź wnętrz krajobrazowych - mówi Machowski.

@RY1@i02/2016/071/i02.2016.071.088000300.808.jpg@RY2@

Krzysztof Żuk, prezydent miasta Lublina, mówi, że znaczna część dotychczas uchwalonych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego w niewystarczającym stopniu dotyka problematyki reklamowej. Dlatego też miasto chce rozpocząć prace na uchwałą jak najszybciej. Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków, przypomina, że musi ona objąć cały teren gminy, ale regulacje dla poszczególnych obszarów Lublina mają być zróżnicowane. Szczególna uwaga będzie poświęcona obszarowi historycznego Śródmieścia oraz terenom rekreacyjnym. - Założeniem nie jest całkowite wykluczenie informacji wizualnej z tych obszarów, ale ich uporządkowanie. Planowane jest m.in. wyłączenie nośników wielkoformatowych z obszaru wpisanego do rejestru zabytków zespołu Starego Miasta i Śródmieścia Lublina. Przygotowane propozycje będą konsultowane z ekspertami zewnętrznymi, przedstawicielami branży reklamowej i mieszkańcami - zapewnia Mącik. Obecnie w Lublinie jest ok. 3,5 tys. systemowych nośników reklamowych - billboardów w formacie dużym lub średnim, oraz dziesiątki tysięcy mniejszych. Uchwała ma określić też maksymalną liczbę szyldów (dwa dla jednego podmiotu) i ich powierzchnię, w zależności od obszaru i charakteru architektury.

@RY1@i02/2016/071/i02.2016.071.088000300.809.jpg@RY2@

Miasto zostanie podzielone na strefy. W staromiejskiej obowiązywać ma zakaz reklamy wielkoformatowej i zakaz umieszczania reklam na ogrodzeniach. Reklamy dostosowane zostaną do charakteru miejsca. Włodarze pracują nad koncepcją stworzenia bram wjazdowych do miasta, gdzie reklamy będą umieszczone w określonym szyku. We współpracy z agencjami reklamowymi powstają standardowe rozwiązania reklamy billboardowej i tablic kierunkowych przeznaczonych dla ruchu kołowego. Wejście w życie uchwały przewidywane jest na przełomie 2016/2017. Plastyk miasta Bydgoszczy Marek Iwiński twierdzi, że jeśli chodzi o zabytki, to wszelkie uregulowania prawne w sprawie reklam i obiektów małej architektury mogą przyczynić się do ich ochrony. - Chodzi głównie o możliwość ochrony przestrzeni w sąsiedztwie zabytku, również przez usuwanie elementów reklamowych zasłaniających np. osie widokowe - wyjaśnia Iwiński.

@RY1@i02/2016/071/i02.2016.071.088000300.810.jpg@RY2@

Stolica już we wrześniu 2015 r. przystąpiła do prac nad uchwałą. Ale z uwagi na nie zawsze fortunne zapisy ustawowe prace wymagają przeprowadzenia starannych analiz, a także konsultacji społecznych. Cały proces ma jednak zakończyć się w tym roku. Efekt uchwały nie będzie błyskawiczny - przewiduje się wprowadzenie vacatio legis. Wojciech Wagner, naczelnik wydziału estetyki przestrzeni publicznej w Biurze Architektury i Planowania Przestrzennego - jest zdania, że kodeks nie wpłynie negatywnie na dobra kultury. - Sugerowany przez branżę reklamy wielkoformatowej upadek finansowania zabytków w wyniku regulacji rynku reklamowego trudno traktować inaczej niż jako zabieg medialny. Tak się składa, że zabytki mają się najlepiej w krajach, w których funkcjonowanie reklamy zewnętrznej - i ład przestrzenny w ogóle - jest sprawnie i sensownie unormowane - tłumaczy Wagner.

Jego zdaniem żaden racjonalny samorząd nie będzie wykluczał możliwości czasowego umieszczania reklam na rusztowaniach budynków, których elewacje i tak podlegają kompleksowemu remontowi. - Dziś reklamy wielkoformatowe wiesza się w naszym kraju w ogromnej większości nie na zabytkach. Coś, co rzekomo służyć ma remontowi, funkcjonuje w niekontrolowany sposób przez lata jako prowizorka, trwale degradując wizerunek naszych miast - kończy Wagner.

Paweł Sikora

pawel.sikora4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.