Rzeszów stolicą wymiany doświadczeń współpracy Polsko-Austriackiej
O perspektywach na przyszłość, sukcesach, ale i problemach we wzajemnej współpracy dyskutowali uczestnicy pierwszego Polsko-Austriackiego Forum Samorządowego zorganizowanego przez Towarzystwo Polsko-Austriackie i miasto Rzeszów.
W centrum kongresowym Hotelu Prezydenckiego w Rzeszowie spotkało się blisko 70 osób - m.in. samorządowcy i ich austriaccy partnerzy, przedstawiciele ambasady Austrii w Polsce, biznesmeni i dziennikarze. Gości powitał prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Polsko-Austriackiego prof. nadzw. dr Zbigniew Tomkowski, a w imieniu prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca - wiceprezydent Marek Ustrobiński.
W pierwszej części kongresu o wnioskach płynących z wieloletniej współpracy pomiędzy Rzeszowem a Klagenfurtem mówiła dyrektor Marzena Furtak-Żebracka z Wydział Promocji i Współpracy Międzynarodowej Rzeszowa. Zwracała uwagę na dynamiczny rozwój miasta - mieszka w nim ponad 220 tys. osób, a do 2020 r. może w nim pracować ponad 300 tys. Autostrada, lotnisko Rzeszów Jasionka, 369 mln euro budżetu, 1,2 mld euro środków pozyskanych z Unii Europejskiej, polityka przyjazna dla biznesu - specjalne strefy ekonomiczne, biuro obsługi inwestora, najsłynniejszy polski klaster przemysłowy Dolina Lotnicza, ścisła współpraca szkół z przedsiębiorcami - to wszystko sprawia, że Rzeszów jest jednym z najnowocześniejszych miast w Polsce. Przyznawał to w swoim wystąpieniu Markus Geiger - członek zarządu Klagenfurtu, który zwracał uwagę m.in. na rozwiązania "smart city" dotyczące komunikacji miejskiej jako na rzecz, którą z chęcią wprowadziłby w swoim mieście.
W kolejnej części konferencji o współpracy między miastami i regionami mówili: Christa Eisner z Rządu Krajowego Styrii, wicemarszałek województwa małopolskiego Stanisław Sorys, członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Sławomir Kopyść, Joanna Lisowska-Nowak z urzędu marszałkowskiego województwa opolskiego i Justyna Olszańska z Urzędu Miasta Kraków.
Wszyscy prelegenci podkreślali duże możliwości, jakie dają im bliskie relacje z zagranicznym partnerem. I to w bardzo konkretnym wymiarze. Sławomir Kopyść mówił m.in. o działaniach na rzecz osób niepełnosprawnych województwa kujawsko-pomorskiego i Styrii. Oba regiony mocno współpracują także przy unijnym projekcie "Starzeć się godnie w Europie", dzięki czemu udało się powiązać działania administracji samorządowej, rządowej i organizacji pozarządowych, które stworzyły "Podręcznik dobrych praktyk", stosowany potem przez osoby zajmujące się pomocą społeczną. Regiony współpracują też w zakresie przebudowy i utrzymania dróg wojewódzkich - dzięki doświadczeniom Styrii skorzystano z rozwiązań dotyczących finansowania tych działań, zawieranych w trybie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Także, korzystając ze sprawdzonych austriackich przykładów, udało się wdrożyć w życie projekty dotyczące e-administracji.
Ze Styrią, w sposób sformalizowany od 2004 r., a w sposób nieformalny od 1999 r., współpracuje też województwo opolskie. Jak wyliczała Joanna Lisowska-Nowak, współpraca jest ona prowadzona na wielu płaszczyznach - m.in. rolniczej, naukowej, handlowej czy biznesowej. Przełomowym dla regionów momentem było zorganizowanie w 2012 r. w Styrii stażów zawodowych dla polskich uczniów. - Dzięki temu współpraca weszła w konkretne przedsiębiorstwa, pozwoliła przełamać stereotypy. Austriacy dowiedzieli się, że Polska ma fajnych, młodych, dobrze wykształconych, pracowitych ludzi, którym warto dać szansę - mówiła Joanna Lisowska-Nowak. To zaowocowało m.in. misją gospodarczą styryjskich przedsiębiorców, co przełożyło się na wymierne efekty ekonomiczne.
Z kolei wicemarszałek województwa małopolskiego Stanisław Sorys przypominał o historii, jaka łączy część Polski z Austrią, oraz na trudności, jakie można napotkać podczas nawiązywania współpracy. Mówił o decentralizacji, która tam jest na zupełnie innym poziomie niż w Polsce (nadzór regionów nad policją, sądami), co przekłada się na różne możliwości partnerów i ich wzajemnych działań. Zwracał też uwagę na bardzo silny patriotyzm lokalny, który ułatwia sprzedaż miejscowych, austriackich produktów, ale też utrudnia wejście na tamtejszy rynek zewnętrznym producentom. Justyna Olszańska przedstawiła zaś wielopłaszczyznową współpracę Krakowa z Wiedniem.
Po serii prezentacji przyszedł czas na panele tematyczne. W pierwszym, zatytuowanym "Współpraca miast i regionów: doświadczenia, problemy i zadania w procesie integracji narodów Europy" wzięli udział: Marzena Furtak-Żebracka, Markus Geiger i Heinz Koch - specjalista ds. źródeł energii odnawialnej w Klagenfurcie, wicemarszałek Stanisław Sorys oraz Sławomir Kopyść.
Stanisław Sorys mówił o współpracy z Austriackim Czarnym Krzyżem (organizacja zajmująca się opieką nad cmentarzami wojskowymi z okresu pierwszej wojny światowej), dzięki której udało się odrestaurować i uporządkować wiele grobów. Przy okazji zwracał uwagę na różnice w podejściu do projektów. - Strona austriacka musi mieć wszystko przygotowane i opracowane, strona polska lubi improwizować, co czasami wywołuje pewne nieporozumienia, ale zawsze udaje się pokonać wszystkie przeszkody - żartował. I dodawał, że Austriacy są partnerem wymagającym - dają kredyt zaufania, ale po jakimś czasie mówią "sprawdzam", zwracając uwagę na to, czy chęć współpracy z etapu deklaracji przechodzi w etap konkretów. Jego obserwacje z uśmiechem na ustach potwierdził Markus Geiger, który także wspomniał o pewnych różnicach kulturowych zauważalnych w pracach nad projektami. Nad konkretnym i rzeczowym podejściem rozpływał się Sławomir Kopyść, który opowiadał o pomocy strony austriackiej przy rozwiązywaniu problemów drogowych. Marzena Furtak-Żebracka pokazywała zaś bardziej "ludzką" stronę partnerstwa między miastami, bo jej zdaniem prócz wymiany gospodarczej ważna jest także wymiana kulturalna i międzyszkolna. Dzięki temu nawiązują się bowiem znajomości i więzi między mieszkańcami, które są potem podstawą dobrej współpracy na każdym szczeblu. Wszyscy uczestnicy tego panelu zwracali uwagę na potrzebę wspólnego poznawania historii przez młodych. A przedstawiciele Klagenfurtu zapewniali o atrakcyjności Rzeszowa, który w ich oczach jest miastem nowoczesnym, czerpiącym garściami dobre przykłady z różnych stron świata i realizującym je z korzyścią dla mieszkańców. W tym kontekście wymieniali przystanki autobusowe, wzorowane na tych z Dubaju, ale twórczo zmodyfikowane - czyli klimatyzowane latem, a ogrzewane zimą. Wielkie wrażenie zrobiła na nich także kładka usprawniająca ruch dla pieszych nad rondem w Al. Piłsudskiego, wzorowana na rozwiązaniach stosowanych w Szanghaju.
W drugim i zarazem ostatnim panelu - "Gospodarka innowacyjna - jak możemy się wzajemnie inspirować i współpracować" - udział wzięli ponownie panowie Markus Geiger i Heinz Koch z Klagenfurtu, oraz Stefan Stantejsky - attaché handlowy ambasady Austrii, Kamil Czyż z Wydziału Promocji i Współpracy Międzynarodowej Rzeszowa oraz Maciej Kuc - Head of Communication firmy G2A - platformy aukcyjnej specjalizującej się w grach komputerowych. Kamil Czyż wyjaśniał, w jaki sposób urząd może być innowacyjny, a przez to przyjazny dla ludzi. Jako przykład podawał utworzone w galeriach handlowych - jako pierwsze w Polsce - Punkty Obsługi Mieszkańców - w których pracują osoby odpowiedzialne za najczęściej załatwiane sprawy w urzędzie (wymiana dowodu osobistego, meldunek, kwestie związane z gospodarką odpadami). W POM można złożyć wniosek, odebrać gotowe dokumenty, a wszystko to w dogodnych godzinach, bo punkty obsługi czynne są aż do 18.00. oraz w soboty. Rzeszów uruchomił też specjalną infolinię, gdzie dzięki pomocy specjalnie przeszkolonych operatorów można się dowiedzieć o postępie w konkretnej sprawie, bez konieczności przełączania się do różnych wydziałów i rozmowy z różnymi osobami. Kamil Czyż mówił też o spotkaniach prezydenta Tadeusza Ferenca z mieszkańcami osiedli, na których następuje wzajemna wymiana ważnych dla obu stron informacji, przydatnych w zarządzaniu miastem. Istotne dla Rzeszowa jest także wdrażanie idei "smart city" , które obejmuje m.in. centrum zarządzania ruchem drogowym - serce inteligentnego miejskiego systemu transportowego. Dzięki takim innowacjom ludzie czują się w mieście dobrze, co z kolei pozytywnie wpływa na ich pracę. Zwracał na to uwagę Maciej Kuc. - Dobrze jest, gdy urząd działa w tle, ale nie jest głównym tematem rozmów pracowników. To pokazuje, że miasto działa tak, jak trzeba, a komfort życia w nim jest bardzo wysoki. I dokładnie tak jest w Rzeszowie - mówił. Jego firma zatrudnia pracowników z 30 krajów i miasto pomaga im zarówno w aklimatyzacji, jak i w sprawach formanych. - To nie są standardowe procedury, każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia, ale jest to wykonalne i ci ludzie chcą przyjeżdżać, dobrze się tu czują i odnajdują się w miarę szybko i bezproblemowo - dodawał.
Kolejną ważną poruszaną kwestią była współpraca miasta ze szkołami, uczelniami i biznesem. - Przede wszystkim słuchamy tego, co mówią nam szefowie przedsiębiorstw. Każdą wizytę potencjalnego inwestora w ratuszu zaczynamy od pytania, jakie kadry są mu potrzebne - mówił Kamil Czyż. Sztandarowym przykładem sukcesu takiego podejścia jest kanadyjska firma Heli-One, serwisująca helikoptery z całego świata, która jedną z czterech siedzib ulokowała właśnie w Rzeszowie. Dzięki jej sugestiom w rzeszowskich technicznych szkołach średnich został uruchomiono wiele kierunków, np. technik awionik czy technik mechanik lotniczy, i w momencie kiedy zakład był budowany, w szkołach już kształcili się jego przyszli pracownicy. Jak mówił Kamil Czyż, konkretne firmy obejmują też swoim patronatem klasy w szkołach średnich, sprawując pieczę nad merytoryką programu nauczania, tak aby potem nie musieć szukać specjalistów na drugim końcu Polski, tylko od razu mieć ich u siebie. Młodzi ludzie zaś wiedzą, że nie uczą się tylko po to, by zdobyć dyplom, tylko by znaleźć dobrze płatną pracę, której nie muszą szukać w innej części Polski czy za granicą. Podobnie sprawa wygląda w przypadku szkół wyższych, w których odbywają się konsultacje z biznesem, przede wszystkim przedstawicielami Doliny Lotniczej, tak by powstawały na nich kierunki które nie będą produkowały bezrobotnych ale będą kształcić ludzi, którzy potem znajdą pracę w przemyśle świetnie się w Rzeszowie rozwijającym. Taką politykę chwalił Stefan Stantejsky. Potwierdzał, że miasta w ten sposób rozwijane są traktowane priorytetowo przez potencjalnych inwestorów, którzy chcą lokować w nich swój biznes, łatwiej jest też im nawiązywać kontakty handlowe.
Konferencję podsumował prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Polsko-Austriackiego prof. Zbigniew Tomkowski, który wyraził nadzieję, że w przyszłym roku uda się doprowadzić do kolejnego forum i że stanie się ono stałym punktem wymiany myśli i doświadczeń na samorządowej mapie Polski.
@RY1@i02/2018/078/i02.2018.078.000002700.801.jpg@RY2@
fot. piotr kleczek
Prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Polsko-Austriackiego prof. nadzw. dr Zbigniew Tomkowski wita uczestników forum
Opracował MM
@RY1@i02/2018/078/i02.2018.078.000002700.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu