Jakie uprawnienia ma kierowca w postępowaniu mandatowym
Wykroczenia - Odmowa przyjęcia mandatu opłaca się tylko w razie uzasadnionych wątpliwości co do zasadności jego wystawienia przez policjanta lub strażnika miejskiego. Jeżeli wersja funkcjonariusza potwierdzi się na rozprawie, kierowca będzie musiał zapłacić nie tylko grzywnę, ale i koszty postępowania
Postępowanie przed sądem jest w każdym przypadku normalnym następstwem odmowy przyjęcia mandatu. W momencie odmowy przyjęcia mandatu policja lub inny do tego uprawniony organ (np. straż miejska, straż graniczna) kieruje wniosek o ukaranie nas do sądu rejonowego. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy.
Właściwy do rozpoznania sprawy o wykroczenie jest sąd rejonowy, w którego okręgu popełniono wykroczenie. Sąd rozstrzygnie sprawę na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, biorąc oczywiście pod uwagę nasze wyjaśnienia, zeznania świadków, szkodliwość społeczną czynu i inne okoliczności, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Sąd na pewno z góry nie wymierzy kary, tylko orzeknie jedynie na podstawie własnego przekonania, biorąc pod uwagę nasze twierdzenia. Poza tym rozpoznając sprawę sąd nie jest związany ani wysokością grzywny określonej w mandacie, ani oceną funkcjonariusza, czy zarzucany czyn został w ogóle popełniony.
Pamiętajmy, że prawo do odmowy przyjęcia mandatu nie służy temu, by sprawcy wykroczeń mogli uchylać się od poniesienia zasłużonej kary, ale ma na celu możliwość wyjaśnienia przed niezawisłym sądem wątpliwości co do zasadności nałożenia mandatu lub jego wysokości. O zagrożeniu decyduje wyłącznie naruszony przepis kodeksu wykroczeń, a więc obwiniony może być ukarany karą surowszą niż zaproponowana w trybie mandatowym. Zawsze gdy okoliczności sprawy jednoznacznie wskazują, że popełniliśmy wykroczenie, to nie warto odmawiać przyjęcia mandatu. Grzywnę o podobnej wysokości zasądzi i tak sąd rejonowy, a dodatkowo będziemy musieli stawić się (i to zazwyczaj kilka razy) na rozprawie i pokryć koszty postępowania, które najczęściej będą dużo wyższe niż sam mandat.
Art. 101 par. 2 ustawy z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 848 z późn. zm.).
Kierującym może być zarówno osoba odbywająca naukę jazdy pod nadzorem instruktora, jak i zdająca egzamin państwowy pod nadzorem egzaminatora. Zgodnie z przepisami pojazd mechaniczny po drogach publicznych może bowiem prowadzić także osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym i odbywa w ramach szkolenia naukę jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem instruktora lub zdaje egzamin państwowy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem egzaminatora.
Postępowanie mandatowe przewiduje, że za wykroczenia drogowe można ukarać także osobę, która nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Może to być więc nie tylko pieszy, ale równie dobrze kursant. O wystawieniu mandatu decyduje każdorazowo funkcjonariusz na miejscu popełnienia wykroczenia, a w razie odmowy jego przyjęcia - sąd.
Jeśli więc kursant wie, że można jechać 50 km/h, a jedzie 70 km/h, to może zostać obciążony odpowiedzialnością za wykroczenie. Jeśli jednak okazałoby się, że nie został on przeszkolony teoretycznie, instruktor go nie poinstruował, jak ma się zachowywać na drodze, to mandat może dostać instruktor.
W razie gdy istnieją wątpliwości co do winy kursanta popełniającego wykroczenie drogowe lub nie wiadomo, czy za popełniony przez nas czyn grozi w ogóle mandat, to kontrolujący pojazd funkcjonariusze nie powinni, a wręcz nie mogą nakładać mandatu.
W wielu przypadkach pobieżna ocena sytuacji przez funkcjonariuszy może prowadzić do ukarania kierującego "L" za popełnione wykroczenie drogowe. W rzeczywistości odpowiedzialność za popełniony błąd powinien ponosić instruktor lub ośrodek nauki jazdy, który pozwala na jazdę praktyczną po mieście bez wymaganego przygotowania. Będzie tak na przykład wtedy, gdy kursant rozpocznie jazdę po mieście bez przeszkolenia teoretycznego.
Art. 87 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).
Warunkiem nałożenia mandatu za wykroczenie jest wyrażenie przez sprawcę wykroczenia zgody na przyjęcie takiego typu kary. Policjant, który nakłada na nas grzywnę w drodze mandatu karnego, ma obowiązek udzielenia informacji o prawie odmowy jego przyjęcia i skutkach prawnych takiej odmowy, tj. o tym, że zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu. Poza tym, jeżeli jesteśmy podejrzani o wykroczenie przeciwko przepisom ruchu drogowego, powinniśmy zostać poinformowani także o liczbie punktów karnych, które zostaną wpisane na nasze konto do policyjnej ewidencji (informacja o punktach jest wpisywana na odcinku mandatu karnego wręczanego sprawcy wykroczenia).
Pouczenie to nie może jednak przybierać charakteru presji, że w razie skorzystania z tego prawa sąd ukarze sprawcę znacznie surowiej.
Przyjęcie mandatu nie jest obowiązkiem sprawcy wykroczenia. Do niego bowiem należy decyzja o tym, czy przyjąć mandat i poddać się nałożonej grzywnie, czy skorzystać z prawa do rozpoznania kwestii odpowiedzialności za wykroczenie na drodze sądowej.
Przyjęcie mandatu oznacza przyznanie się sprawcy do winy i prawomocne zakończenie postępowania, jednak odmowa jego przyjęcia jest podstawą do wszczęcia postępowania sądowego, w którym pokrzywdzony uzyskuje szerokie uprawnienia procesowe. Mandatu należy nie przyjmować nie tylko wtedy, kiedy czujemy się niewinni i twierdzimy, że nie popełniliśmy wykroczenia. Można to zrobić także wtedy, kiedy nie zgadzamy się z wysokością mandatu albo liczbą punktów karnych, którą chce nam zasądzić policjant.
Jeżeli w sprawie konkretnego wykroczenia istnieją wątpliwości co do tego, czy jesteśmy winni tego wykroczenia lub nie wiadomo, czy za popełniony przez nas czyn grozi w ogóle mandat, to funkcjonariusze nie powinni, a wręcz nie mogą stosować tego typu kary. W takiej sytuacji policjanci muszą dokonać niezbędnych ustaleń i sporządzić z nich stosowną dokumentację, przekazując ją następnie do właściwej jednostki policji celem przeprowadzenia dalszych czynności wyjaśniających. Niestety w praktyce bywa różnie i niekiedy mimo wątpliwości co do popełnionego przez nas czynu funkcjonariusz wypisuje mandat i prosi nas o jego podpisanie, a tym samym przyznanie się do winy.
Art. 99 ustawy z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 848 z późn. zm.).
W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć, jedynie gdy schwyta sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia (nałożenie grzywny może nastąpić aż do upływu 14 dni od daty ujawnienia czynu). Może też to zrobić, w razie gdy stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego. Nie może tutaj jednak zachodzić wątpliwość co do osoby sprawcy czynu - w tym także w razie potrzeby po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia/nałożenie grzywny może nastąpić aż do upływu 30 dni od daty ujawnienia czynu.
Wysokość mandatów reguluje art. 96 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Zgodnie z tym przepisem można nałożyć grzywnę w granicy do 500 zł (jego minimalna wysokość to 20 zł), a w przypadku, o którym mowa w art. 9 par. 1 kodeksu wykroczeń, do 1 tys. zł. Jest to możliwe jedynie wtedy, gdy czyn wyczerpuje znamiona wykroczeń określonych w dwóch lub więcej przepisach ustaw. W drodze mandatu karnego nie nakłada się grzywny za wykroczenia, za które należałoby orzec środek karny, a także w wypadku, jeżeli czyn będący wykroczeniem wyczerpuje zarazem znamiona przestępstwa, a wymierzono kary lub środki karne za wykroczenie oraz za przestępstwo, kara i środek karny wymierzone za wykroczenie nie podlegają wykonaniu.
Art. 96 par. 2 oraz 97 ustawy z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 848 z późn. zm.).
Jeżeli w sprawie konkretnego wykroczenia istnieją wątpliwości co do tego, czy jesteśmy winni tego wykroczenia lub nie wiadomo, czy za popełniony przez nas czyn grozi w ogóle mandat, to funkcjonariusze nie powinni, a wręcz nie mogą stosować tego typu kary. Policjanci muszą dokonać ustaleń i sporządzić dokumentację, przekazując ją do właściwej jednostki Policji celem przeprowadzenia dalszych wyjaśnień. W praktyce bywa różnie i niekiedy mimo wątpliwości funkcjonariusz wystawia mandat i prosi nas o jego podpisanie, czyli przyznanie się do winy.
W procedurze wykroczeniowej przewidziano tzw. nadzwyczajny środek zaskarżania w postaci uchylenia prawomocnego mandatu.
Zgodnie z art. 101 par. 1 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, mandat karny (prawomocny) podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje z urzędu albo też na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie siedmiu dni od daty uprawomocnienia się mandatu. Organem uprawnionym do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy do rozpoznawania sprawy (sąd rejonowy), na którego obszarze działania grzywna została nałożona.
Osoby, które nie odwołały się w siedmiodniowym terminie, nie mają niestety szans na zwrot uiszczonych grzywien. Postępowanie mandatowe nie podlega niestety wznowieniu. Nie jest dopuszczalne wznowienie postępowania mandatowego ani postępowania zakończonego wydaniem postanowienia o odmowie uchylenia mandatu karnego, ponieważ orzeczenie to nie kończy prawomocnie postępowania sądowego.
Art. 101 ustawy z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2001 r. nr 106, poz. 1148 z późn. zm.).
Adam Makosz
adam.makosz@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu