Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Nieśmieszny dowcip słono kosztuje

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Osobie, która wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadomiła o podłożeniu bomby, grozi odpowiedzialność karna

Koszty związane z ewakuowaniem szkoły, szpitala, urzędu gminy bądź innego budynku użyteczności publicznej po otrzymaniu sygnału o podłożeniu ładunku wybuchowego często ponosi miejscowy samorząd. Są one znaczne i mogą wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych za każdą podjętą akcję. Obejmują nie tylko koszty ewakuacji pracowników, mieszkańców, uczniów, pacjentów i innych osób, które przebywały w tym czasie w zagrożonym obiekcie, lecz także wynagrodzenia dla funkcjonariuszy policji i specjalistów, którzy zapewniają ochronę bezpieczeństwa publicznego i zdrowia, a także tych, którzy podejmują czynności zmierzające do uchylenia zagrożenia.

Policyjna statystyka

Najczęściej zdarzają się pojedyncze zawiadomienia o podłożeniu bomby, a nie cała seria - jak to miało miejsce w ubiegłym tygodniu.

Na przykład w 2000 r. Policja odnotowała 1248 alarmów bombowych. Przez ostatnie trzy lata liczba alarmów zmalała - było tylko po ok. 500 rocznie.

Na zmniejszenie tej liczby na pewno wpłynęła nowelizacja kodeksu karnego i wprowadzenie do niego art. 224a. Przewiduje on odpowiedzialność karną osoby, która wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadomiła np. o podłożeniu bomby i zrobiła to w taki sposób, że wywołała przekonanie o istnieniu zagrożenia, co z kolei spowodowało podjęcie czynności przez instytucje użyteczności publicznej lub ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia w celu uchylenia zagrożenia. Ustawodawca potraktował taki czyn jako przestępstwo i dla sprawcy przewidział zagrożenie karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Wcześniej wywołanie fałszywego alarmu było traktowane jako wykroczenie.

Wyrównanie szkody

Oprócz odpowiedzialności karnej sprawca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną szkodę, oczywiście tylko pod warunkiem, gdy uda się ustalić, kim on jest. Osoba pełnoletnia odpowiada sama, natomiast za szkody spowodowane przez nieletnich ponoszą odpowiedzialność ich rodzice i opiekunowie prawni.

Małoletni, który nie ukończył 13 lat w chwili wyrządzenia szkody, nie ponosi za nią odpowiedzialności. Natomiast obowiązek naprawienia szkody, którą wyrządził małoletni, ma ten, kto z mocy ustawy lub umowy zobowiązany jest do nadzoru nad nim. Najczęściej są to więc rodzice albo opiekunowie prawni dziecka. Mogą to być również inne osoby, np. wychowawcy zatrudnieni w domu dziecka, którzy mają obowiązek sprawować nadzór nad pensjonariuszami domu i odpowiadają na podstawie ustawowego domniemania winy w nadzorze.

Ze statystyk policyjnych wynika, że sporo fałszywych alarmów powoduje niepełnoletnia młodzież, gdy np. w obawie przed klasówką doprowadza do ewakuacji szkoły. Zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z tego, że z uchyleniem nawet nieistniejącego faktycznie zagrożenia, związane są znaczne koszty.

Obowiązek wyrównania szkód ciąży na obojgu rodzicach wtedy, gdy obojgu przysługuje władza rodzicielska. Muszą oni chronić otoczenie przed wyrządzaniem szkody przez ich dziecko.

Gdy jeden rodzic został pozbawiony władzy rodzicielskiej, to wówczas za brak nadzoru odpowiada wyłącznie drugi. Nieco inaczej wygląda odpowiedzialność wtedy, gdy władza jednego lub obojga rodziców została ograniczona do wskazanych przez sąd czynności. Natomiast w przypadku dziecka adoptowanego odpowiedzialności za wyrządzone przez niego szkody nie ponoszą rodzice biologiczni, lecz wyłącznie przybrani, bez względu na to, czy była to adopcja pełna czy inna.

Na pewno najtrudniej będzie wyegzekwować odszkodowanie od osoby bezrobotnej, bezdomnej lub niepoczytalnej. Przyczyna? Brak majątku, z którego komornik może ściągnąć zasądzoną należność.

Odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę spowodowaną fałszywym alarmem opiera się na winie sprawcy. Jego czyn powinien wykazywać też znamiona niewłaściwości postępowania i bezprawności, czyli niezgodności z obowiązującymi zasadami porządku publicznego.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2013/127/i02.2013.127.08800030b.802.jpg@RY2@

Lech Obara radca prawny

Sąd może obciążyć sprawcę nieuzasadnionego alarmu, który spowodował ewakuacją, kosztami akcji. Jeśli zostały poniesione koszty czynności mających na celu likwidację niebezpieczeństwa, a sprawca został postawiony przed sądem, to sąd, skazując sprawcę przestępstwa z art. 224a ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.), ma możliwość obciążenia go kosztami akcji. Prawo karne przewiduje możliwość nałożenia na sprawcę środka karnego w postaci obowiązku naprawienia szkody. Aby sąd orzekł taki obowiązek, osoba uprawniona (czyli np. ten, kto poniósł koszty) powinna złożyć wniosek o orzeczenie tego środka. Chodzi o naprawienie szkody na podstawie art. 46 par. 1.

Kodeks karny nie wyjaśnia, kogo uznaje za osobę pokrzywdzoną. Należy więc w tym zakresie odwołać się do przepisów prawa procesowego. W myśl art. 49 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz.U. nr 89, poz. 555 z póżn. zm.) pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Pokrzywdzonym może być jednak także instytucja państwowa, samorządowa lub społeczna, choćby nie miała osobowości prawnej. Natomiast w sprawach o przestępstwa, którymi wyrządzono szkodę instytucjom państwowym, samorządowym lub społecznym, jeżeli nie działa organ pokrzywdzonej instytucji, prawa pokrzywdzonego mogą wykonywać organy kontroli państwowej, które w zakresie swojego działania ujawniły przestępstwo lub wystąpiły o wszczęcie postępowania. Osobą, która może złożyć wniosek o orzeczenie środka karnego, może być prokurator.

Możliwość zasądzenia odszkodowania dają też przepisy prawa cywilnego. Podstawę prawną wyroku sądu cywilnego stanowi art. 415 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn.zm.) przewidujący, że ten, kto wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Skuteczne dochodzenie roszczenia cywilnego będzie wymagało w szczególności precyzyjnego wykazania kosztów poniesionych przez tę instytucję w związku z fałszywym zawiadomieniem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.