Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W procesie karnym przeciwko pracodawcy można korzystać z owoców zatrutego drzewa

2 czerwca 2016

Pracuję w firmie produkującej okna. Od czasu, gdy przejął ją syn założyciela, są problemy z wypłatą wynagrodzeń. Prezes utrzymuje, że firma ma trudności finansowe na skutek zatorów płatniczych. Pokazał nawet dokumenty, z których wynikało, że kontrahenci (głównie inwestorzy indywidualni kupujący stolarkę okienną do domów jednorodzinnych) mieli odroczone płatności (nawet o 180 dni) bądź rozłożono je na raty lub też nie płacili w ogóle. Nabrałem podejrzeń, czy tak było w rzeczywistości. Jako że mam dostęp do wszystkich pomieszczeń firmy, postanowiłem zamontować w pokoju prezesa amatorski podsłuch oraz ukrytą kamerę. Nagrania spotkań z klientami potwierdziły moje podejrzenia - prezes dogadywał się z nimi na boku. W zamian za udzielane rabaty wystawiał faktury z fikcyjnie odroczonym terminem płatności, zaś zapłaty dokonywano w gotówce, do ręki.

W międzyczasie firmę odwiedził inspektor pracy i wszczęto postępowanie karne - pracodawca usłyszał zarzut uporczywego naruszania praw pracowniczych. Podejrzewam, że jego linia obrony jest taka sama jak zaprezentowana pracownikom, rozważam więc przekazanie nagrań prokuratorowi, szczególnie że wiem, iż podobnego dowodu brak. Czy jednak nagrania zdobyte podstępem mogą stanowić dowód w sprawie karnej? Czy mogą skutecznie zburzyć linię obrony pracodawcy? Czy ich ujawnienie może mi zaszkodzić?

Poruszony problem dotyczy tzw. owoców zatrutego drzewa, czyli możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym dowodów zdobytych nielegalnie (za pomocą innego przestępstwa). Przez wiele lat zagadnienie to było nieuregulowane. Zasadą jednak było to, że sądy odrzucały dowody, jeżeli sposób ich pozyskania budził wątpliwości. W lipcu 2015 r. znowelizowano kodeks postępowania karnego (dalej: k.p.k.) i usankcjonowano powyższą zasadę, wyłączając w ogóle możliwość wykorzystania w procesie karnym dowodu uzyskanego za pomocą przestępstwa (dodano art. 168a).

Kwietniowa zmiana

Rozwiązanie to spotkało się z szeroką krytyką, co skłoniło ustawodawcę do odejścia od tak ujętego zakazu dowodowego. Nowelizacja k.p.k., która weszła w życie 15 kwietnia b.r., w zmienionym art. 168a wprowadziła regułę, że dopuszczalne jest co do zasady wykorzystanie w procesie karnym dowodu uzyskanego za pomocą czynu zabronionego (przestępstwa). Niedopuszczalny będzie jedynie dowód uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku popełnienia przez niego zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu albo pozbawienia wolności. Tym samym co do zasady dowody pozyskane np. w wyniku groźby, szantażu czy poprzez stosowanie nielegalnych podsłuchów, będą w procesie karnym dopuszczalne.

Wprowadzając powyższą zmianę, ustawodawca uznał, że dyskwalifikowanie dowodów tylko z tej przyczyny, iż zostały uzyskane za pomocą czynu zabronionego, może w istocie doprowadzić do rezultatu sprzecznego z celem procesu karnego, czyli ukaraniem sprawcy. W uzasadnieniu nowelizacji wskazano, że każda sytuacja powinna być oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności, a także całościowego dorobku orzecznictwa i doktryny. Uzyskany nielegalnie dowód powinien podlegać swobodnej ocenie sądu, tak jak każdy inny dowód zebrany w sprawie.

Uznanie za dopuszczalne w procesie karnym dowodów uzyskanych za pomocą czynu zabronionego nie oznacza jednak jakiejkolwiek zmiany w podejściu do oceny prawnokarnej czynu, za pomocą którego uzyskano dowody. Innymi słowy, osoba uzyskująca dowód za pomocą przestępstwa (np. nielegalny podsłuch, kradzież, oszustwo) może podlegać odpowiedzialności karnej. Nie oznacza to oczywiście, że osoba taka zostanie automatycznie uznana za winną popełnienia przestępstwa i skazana przez sąd. Może ona dowodzić okoliczności, które wpływają na jej odpowiedzialność karną, jak np. działanie w stanie wyższej konieczności lub znikoma szkodliwość społeczna czynu. Istnieje jednak ryzyko, że zostanie wszczęte przeciwko niej postępowanie karne.

Co z tymi nagraniami

Sytuacja pracownika z opisanego wyżej przykładu ma dwa zasadnicze aspekty. Po pierwsze, zatrudniony dysponuje ważnym dowodem, który może mieć w sprawie karnej bardzo istotne znaczenie (burzy linię obrony prezesa) i dowód ten, mimo że pozyskany nielegalnie, może zostać w tej sprawie wykorzystany jako obciążający oskarżonego o czyn z art. 218 par. 1a kodeksu karnego (dalej: k.k.), czyli niepłacenie wynagrodzenia. Po drugie, pracownik musi mieć jednak świadomość własnego ryzyka. Jak bowiem wspomniano powyżej, cel nie zawsze uświęca środki. Zamontowanie podsłuchu i kamery w pokoju prezesa w celu uzyskania dostępu do informacji, do której uzyskania pracownik nie jest uprawniony, realizuje znamiona czynu opisanego w art. 267 par. 3 k.k. Oczywiście nie można przesądzić, czy poniesie on odpowiedzialność karną. Sąd może bowiem uznać, że społeczna szkodliwość czynu jest znikoma, tzn. że konkretne bezprawne zachowanie pracownika nie zasługuje na karę (motywem jego działania była ochrona praw pracowniczych, a pokrzywdzony jego czynem prezes w zasadzie nie poniósł szkody na skutek podsłuchu).

Przy okazji warto też przypomnieć, że "pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia" (wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2000 r., sygn. akt I PKN 516/99). Innymi słowy, linia obrony przyjęta przez prezesa może się okazać ostatecznie niewłaściwa z samej tylko zasady, albowiem to nie pracownik, ale pracodawca ponosi ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej.

WAŻNE

Nowelizacja kodeksu postępowania karnego, która weszła w życie 15 kwietnia br., wprowadziła regułę, że dopuszczalne jest co do zasady wykorzystanie w procesie karnym dowodu uzyskanego za pomocą przestępstwa, z wyjątkiem dowodu uzyskanego przez funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych i w wyniku zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu albo pozbawienia wolności.

@RY1@i02/2016/105/i02.2016.105.21700060a.803.jpg@RY2@

Maciej Kópczyński

adwokat, departament postępowań spornych (zespół prawa karnego) kancelarii CMS

@RY1@i02/2016/105/i02.2016.105.21700060a.804.jpg@RY2@

Marcin Zbytniewski

adwokat, departament postępowań spornych (zespół prawa karnego) kancelarii CMS

Podstawa prawna

Art. 168a ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz.U. nr 89, poz. 555 ze zm.).

Art. 218 par. 1a, art. 267 par. 3 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.