Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Po pierwsze: nie grozić sędziemu

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Prokurator zażądał 8 miesięcy pozbawienia wolności dla kobiety, która wyzywała sędzię i jej groziła. Bo ta wydała wyrok inny, niż strona oczekiwała. Sąd jednak zastopował zapędy oskarżyciela

Stan faktyczny

Do Sądu Rejonowego w Wieluniu wpłynął akt oskarżenia, w którym zarzucono kobiecie, że od grudnia 2011 r. do stycznia 2012 r., działając systematycznie i w podobny sposób, kierowała wobec sędzi groźby bezprawne, wzbudzające uzasadnione obawy ich spełnienia. Robiła to też, wykorzystując do tego inne osoby. Cel był prosty - kobieta chciała, aby sędzia zmieniła wydane orzeczenie. Chodziło o sprawę rodzinną, a konkretnie o to, że sąd ustalił miejsce pobytu dzieci w miejscu zamieszkania ich ojca. Tak więc kobieta podjęła wiele działań mających odwrócić sytuację. Pisała do rzecznika praw dziecka, ministra sprawiedliwości, rzecznika dyscyplinarnego, prokuratury, przedstawiając nieprawdziwe okoliczności dotyczące procedowania w sprawie rodzinnej, kwestionując rzetelność sędzi, podważając jej nieskazitelny charakter oraz sugerując, że względy natury osobistej, a nie merytorycznej miały znaczenie przy podejmowaniu decyzji. Na tym nie koniec. Kobieta na parkingu przed sklepem, w obecności swych dzieci zwyzywała sędzię oraz jej groziła. Wszystko to, co zrobiła, podpadało zatem pod art. 232 par. 1 kodeksu karnego i art. 231a k.k. oraz art. 234 k.k. i art. 212 par. 1 k.k.

Wyrok I instancji

Sąd uznał kobietę za winną i za cały powyższy katalog zachowań wymierzył jej karę łączną 8 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na 4 lata. Oddał też kobietę w okresie próby pod dozór kuratora. Apelację na niekorzyść oskarżonej wniósł prokurator. Podniósł w niej, że kara jest zbyt łagodna. Rodzaj zaś popełnionego czynu, jego stopień społecznej szkodliwości, okoliczności i sposób jego popełnienia, a także uprzednia kilkukrotna karalność oskarżonej, w tym za przestępstwa podobne, i charakter naruszonych dóbr uzasadniają twierdzenie, że słuszna i sprawiedliwa będzie kara 8 miesięcy pozbawienia wolności. Bez zawieszenia.

Wyrok II instancji

Sąd Okręgowy w Sieradzu wyrokiem z 15 października 2014 r. (sygn. akt II Ka 234/14) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Wyjaśnił, że zarzut rażącej niewspółmierności kary można zasadnie podnosić, gdy kara nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy. Innymi słowy, gdy w społecznym odczuciu jest niesprawiedliwa. Określenie "rażąca" należy odczytywać dosłownie i jednoznacznie jako cechę kary, która istotnie przez swą niewspółmierność razi, oślepia.

Sąd stwierdził, że w tej sprawie wymierzona kara jest łagodna, a nawet bardzo łagodna, lecz nie w stopniu rażącym. Zasadnicze znaczenie przy wymiarze kary w tej sprawie miały: wysoki stopień szkodliwości społecznej czynów oraz fakt uprzedniej wielokrotnej karalności, którą sąd uznał za najistotniejszą okoliczność obciążającą. Działania podejmowane przez oskarżoną miały swoje niepożądane konsekwencje zarówno w sferze życia prywatnego sędzi, jak i sferze jej życia zawodowego. Niemniej jednak w sprawie zaistniały istotne okoliczności przemawiające na korzyść kobiety, które zadecydowały, że zasłużyła na warunkowe zawieszenie wykonania kary. Chodzi tu o takie okoliczności, jak: przeproszenie sędzi, wysłanie "sprostowania" do wszystkich instytucji państwowych, którym wcześniej przedstawiła nieprawdziwe okoliczności dotyczące sposobu procedowania sądu. W świetle powyższego sąd I instancji słusznie przyjął, że prognoza kryminologiczna odnośnie do oskarżonej jest pozytywna i zachodzą przesłanki do zastosowania instytucji warunkowego zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności. Decydujące znaczenie dla oceny, czy w konkretnej sprawie zachodzą takie przesłanki, mają okoliczności związane z osobą oskarżonego - jego dotychczasową postawą, właściwościami i warunkami osobistymi, sposobem życia i zachowaniem się po popełnieniu przestępstwa. W tym przypadku choć oskarżona była wcześniej kilkakrotnie karana za przestępstwa, to jej postawa w toku postępowania pozwala sądzić, że kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem będzie wystarczająca dla zapobieżenia popełnieniu przez nią kolejnych czynów w przyszłości.

Komentarz

sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu

Z ubolewaniem należy przyznać, że podobne zdarzenia mają miejsce coraz częściej. Strony postępowań sądowych wiedzę o sędziach czerpią głównie z mediów, nieprzychylnych i anonimowych wpisów pod artykułami internetowymi oraz uprawianej przez polityków nagonki na środowisko. W sieci można znaleźć wiele porad, jak odsunąć od prowadzenia swojej sprawy sędziego, który nie orzeka zgodnie z oczekiwaniami strony, a takim dobrym sposobem ma być choćby pomówienie o czyn przestępczy lub delikt dyscyplinarny. I tak w ramach wolności słowa dochodzi do patologicznych sytuacji, wspomaganych przez polityków. Przykładem może być art. 41d ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, nakazujący przekazywanie każdej, nawet nieuzasadnionej skargi zawierającej wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, właściwemu rzecznikowi. Siłą rzeczy powoduje to przedłużenie postępowania sądowego i pieniacze sądowi korzystają z tych uprawnień bardzo często. Podobny rezultat daje pomówienie o popełnienie przestępstwa i tylko istniejąca wciąż instytucja immunitetu pozwala w miarę skutecznie przeciwdziałać tym praktykom.

Ze smutkiem stwierdzam, że nasze państwo w swoich standardach odbiega od ogólnie przyjętych norm europejskich, gdzie np. we Francji za bezpodstawne złożenie wniosku o wyłączenie sędziego wnioskodawca musi się liczyć z tym, że przyjdzie mu zapłacić do 3 tys. euro grzywny, nie wspominając już o bardzo wysokich karach więzienia za pomówienie sędziego o popełnienie przestępstwa.

Sędziowie jako środowisko w swojej zdecydowanej większości starają się bagatelizować zdarzenia podobne do opisywanego. Uzasadniają to ilością pracy, "ryzykiem zawodowym" i brakiem czasu na udział w postępowaniach sądowych, w których są pokrzywdzonymi.

Osobiście jednak jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiej postawy, albowiem brak reakcji skutkuje jedynie poczuciem bezkarności i powielaniem takich zachowań. Należy pamiętać, że sędzia broni nie tylko swoich dóbr, ale autorytetu państwa, w imieniu którego występuje. Tym samym jeżeli państwo nie staje w obronie jednego ze swoich filarów, siłą rzeczy generuje patologiczne zachowania stron.

Wydaje się, że wymiar sprawiedliwości powinien przykładnie karać za podobne czyny w ramach prewencji ogólnej. Z kolei zachowania polegające na kierowaniu pod adresem sędziego gróźb karalnych, w mojej indywidualnej ocenie, świadczą o całkowitym już lekceważeniu instytucji państwa i nie dziwię się wnioskom prokuratury o wymierzenie bezwzględnej kary pozbawienia wolności.

Należy pamiętać, że sędzia broni nie tylko swoich dóbr, ale autorytetu państwa, w imieniu którego występuje. Tym samym jeżeli państwo nie staje w obronie jednego ze swoich filarów, siłą rzeczy generuje patologiczne zachowania stron

@RY1@i02/2015/005/i02.2015.005.07000020a.807.jpg@RY2@

fot. wojtek górski

Ewa Maria Radlińska

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.