Kasacja Falenty oddalona
Kasację skazanego w sprawie tzw. afery podsłuchowej Sąd Najwyższy uznał za oczywiście bezzasadną.
Izba Karna SN nie podzieliła stanowiska obrońcy, że w toku postępowania, zwłaszcza w II instancji, doszło do rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Obrona wskazywała na rozbieżności w zeznaniach świadków, nieuwzględnienie wielu jej wniosków dowodowych oraz oparcie wyroku skazującego na niewiarygodnych przesłankach. Jej zdaniem materiał dowodowy był tak dalece wadliwy, że można mówić o oczywistej niesłuszności skazania – i postulowała uniewinnienie skazanego.
W kasacji obrońca odniósł się też do wprowadzonego w tym roku art. 537a kodeksu postępowania karnego, który stanowi, że nie można uchylić wyroku sądu odwoławczego z tego powodu, że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art. 457 par. 3. Wszedł on w życie na początku października – po złożeniu kasacji, ale przed jej rozpoznaniem. Zdaniem obrońcy przepis ten został przyjęty specjalnie, aby „utrącić” tę kasację, jako że większość jej zarzutów odnosiło się właśnie do treści uzasadnienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.