KNF ma rację w sprawie kryptowalut, a prokurator i tak umarza
Śledczy z Katowic już dwukrotnie umorzyli postępowania w sprawie spółki BitBay, która stworzyła największą w Polsce giełdę kryptowalut. Prokuratorzy przyznali, że doszło do naruszenia przepisów, ale uznali, że szef BitBay nie miał świadomości, że łamie prawo. Jak to możliwe? – Jeśli dysponował np. przed rozpoczęciem działalności ekspertyzami, że nie jest to działalność w Polsce regulowana czy nadzorowana, to mógł przekonać prokuratorów – mówi prawnik, który chce pozostać anonimowy.
Katowicka prokuratura nie odpowiedziała na pytania o uzasadnienie decyzji. Jej pracę w sprawie BitBay sprawdzi teraz Prokuratura Krajowa, która deklaruje, że „szczegółowo i niezwłocznie przeanalizuje zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pod kątem prawidłowości poczynionych w toku śledztwa ustaleń”. Sprawa jest pokłosiem tekstów DGP z 2018 r. Po nich KNF wpisała BitBay na listę ostrzeżeń publicznych i zawiadomiła prokuraturę, że giełda świadczyła usługi płatnicze bez zezwolenia. W sprawie innych giełd nadzór złożył osiem zawiadomień związanych z ustawą o usługach płatniczych. Są trzy akty oskarżenia, w jednym przypadku wyrok wydany w trybie nakazowym, który potwierdził rację KNF. ©℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.