Sejmowa recydywa
Sejm przeforsował w tarczy 4.0. zmiany kodeksu karnego, które rok temu prezydent zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego. Przepisy zaostrzające kary przyjęto, popełniając te same błędy proceduralne co rok temu
Chodzi m.in. o regulacje dotyczące zasad wymierzania kary łącznej i orzekania kary wolnościowej zamiast pozbawienia wolności, podwyższające sankcje za przestępstwa popełniane w czynie ciągłym, i nową – surowiej karaną – postać kradzieży, czyli tzw. kradzież szczególnie zuchwałą. To niemal kalka przepisów uchwalonych w ubiegłym roku w ramach nowelizacji kodeksu karnego z 13 czerwca 2019 r. Tamtej ustawy prezydent nie podpisał i skierował ją do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny. Wyrok do tej pory nie zapadł. Andrzej Duda nie miał większych zastrzeżeń do treści przepisów, sformułował natomiast zarzuty proceduralne dotyczące sposobu uchwalania zmian w ustawie rangi kodeksowej.
„Niedochowanie trybu wymaganego przepisami prawa do uchwalenia ustawy uzasadnia stwierdzenie niezgodności tej ustawy z zasadą legalizmu, która zobowiązuje Sejm i jego organy do działania na podstawie i w granicach wyznaczonych przepisami regulaminu Sejmu, podczas realizacji funkcji ustawodawczej” – czytamy we wniosku prezydenta do TK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.