Pijani kierowcy stracą prawo jazdy na zawsze
Wszystko wskazuje na to, że prawo w stosunku do kierowców prowadzących samochody pod wpływem alkoholu zostanie zaostrzone.
Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji kodeksu karnego. Przewiduje on zaostrzenie kar dla kierowców, którzy notorycznie wsiadają pijani za kierownicę.
– Policyjne kartoteki ujawniają zatrważające statystyki. W 2008 roku nietrzeźwi kierowcy uczestniczyli w blisko 6,5 tys. wypadkach drogowych. Na jeździe w takim stanie są przyłapywani taksówkarze, matki wiozące dzieci do szkoły i kierowcy autobusów. Za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców opowiada się 80 proc. społeczeństwa – uzasadnia potrzebę zaostrzenia przepisów poseł Małgorzata Sadurska z PiS.
Projekt przewiduje, że osoby, które po raz drugi zostaną przyłapane na jeździe pod wpływem alkoholu lub narkotyków, stracą prawo jazdy na zawsze. Surowsze sankcje mają dotyczyć wyłącznie kierowców prowadzących pojazdy mechaniczne, m.in. samochody, motocykle i łodzie motorowe. Nie obejmą one więc pijanych rowerzystów. Zdaniem Grzegorza Karpińskiego takie przepisy nie mogą być jednak obligatoryjne.
– Nie możemy każdego sprawcy traktować w taki sam sposób. O zastosowaniu ostrzejszych kar powinny decydować niezawisłe sądy – podkreśla poseł PO.
Wprowadzenie takich zmian oznaczałoby, że popełniający ponownie takie przestępstwo recydywiści nie odzyskają uprawnień nawet po ponownym odbyciu kursu i zdaniu egzaminu.
– Jestem zwolennikiem zaostrzenia kar dla pijanych kierowców, aczkolwiek w sposób mniej radykalny. Moim zdaniem skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie obowiązkowej konfiskaty pojazdu, bez względu na to, do kogo należy – stwierdza prof. Ewa Gruza, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Obowiązujące przepisy nie przewidują żadnych limitów i teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by sądy odbierały prawo jazdy wielokrotnie. Przy kolejnych wyrokach zmienia się najczęściej wysokość grzywny, a jeśli przestępstwa są popełnione w dłuższych odstępstwach czasu, sprawca może po raz kolejny liczyć na warunkowe zawieszenie wykonania kary. Posłowie chcą, by kodeks karny był mniej łaskawy dla kierowców, którzy mają na koncie prawomocny wyrok za prowadzenie pod wpływem alkoholu. W ustawie ma się pojawić nowy przepis, który przewiduje dla takich kierowców karę od 3 do 5 lat pozbawienia wolności.
Zdaniem prof. Jana Widackiego, posła Demokratycznego Koła Poselskie Stronnictwa Demokratycznego, zaostrzenie sankcji będzie błędem.
– Liczba pijanych kierowców jest tak wysoka nie dlatego, że obecne kary są zbyt łagodne, ale dlatego, że prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu jest nadal społecznie akceptowalne – argumentuje profesor.
Proponowane przepisy przewidują także obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na zawsze w przypadku pijanych kierowców, którzy spowodowali wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub np. ciężkim urazem. Obecnie dożywotnie odebranie prawa jazdy w takich przypadkach jest pozostawione do uznania sądu. Obowiązek orzeczenia takiego środka karnego istnieje dopiero przy powtórnym popełnieniu przestępstwa.
Projekt został więc skierowany do nadzwyczajnej komisji ds. zmian w kodyfikacjach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.