List żelazny nie zapewnia nietykalności skazanego
Zatrzymanie i osadzenie skazanego w zakładzie karnym celem odbycia kary pozbawienia wolności, prawomocnie orzeczonej przed wydaniem listu żelaznego, jest działaniem legalnym – stwierdził Sąd Najwyższy. W praktyce penitencjarnej często zdarza się, że oskarżeni zostają skazani za popełnienie zarzucanych im przestępstw, jednak nie stawiają się dobrowolnie do obycia orzeczonej kary pozbawienia wolności. Gdy podjęte od razu poszukiwania nie dają rezultatu, sąd zarządza poszukiwania oskarżonego listem gończym.
Jeśli w późniejszym czasie przeciwko tej samej osobie zostaje wszczęte postępowanie dotyczące innego przestępstwa, w wyniku którego udaje się nawiązać kontakt z ukrywającym się za granicą skazanym, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby sąd okręgowy uwzględnił wniosek takiego podejrzanego o wydanie listu żelaznego. Dokument ten będzie zapewniał mu pozostawanie na wolności aż do prawomocnego zakończenia postępowania, pod warunkiem że podejrzany: będzie stawiać się w oznaczonym terminie na wezwania prokuratora, a w postępowaniu sądowym na wezwania sądu, nie będzie oddalał się bez pozwolenia prokuratora i sądu z obranego miejsca pobytu w kraju; nie będzie nakłaniać do fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny sposób utrudniać postępowanie karne.
Możliwość tzw. odpowiadania z wolnej stopy odnosi się jedynie do postępowania, w ramach którego zostało wydane. List żelazny nie stanowi przeszkody dla dokonania zatrzymania osoby chronionej takim dokumentem. Wystarczy, że przed wydaniem listu żelaznego wydano w stosunku do niej prawomocne orzeczenie kary pozbawienia wolności.
Podstawa prawna
● Postanowienie SN z 29 lipca 2009 r. (sygn. akt I KZP 11/09).
● Art. 282 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. nr 89, poz. 555 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.