Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Kursantka wraz z instruktorem skazani za wypadek drogowy

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Bezprecedensowy wyrok sądu w Radzyniu Podlaskim: Mirosława D., która podczas kursu na prawo jazdy spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym, została skazana na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu.

Instruktor Mariusz I. został skazany na dwa i pół roku. Sąd zakazał mu też wykonywania zawodu oraz prowadzenia pojazdów przez trzy lata. - Zaskakuje mnie ta dysproporcja: kobieta wyszła z tego obronną ręką, a instruktor ma iść do więzienia - komentuje karnista prof. Marian Filar.

Mirosława D. spowodowała wypadek w 2007 roku. Mimo że padał śnieg, samochód jechał z prędkością przekraczającą 60 km na godzinę. Zdaniem biegłych - zbyt szybko. Kobieta nigdy wcześniej nie prowadziła po śniegu, a samochód nie miał opon zimowych. D. straciła panowanie nad kierownicą i zderzyła się z innym samochodem. Zginęły dwie osoby.

Przepisy nie określają jasno, czy za wypadek powinna odpowiadać kursantka, czy jej instruktor. Z jednej strony kierującym jest osoba odbywająca szkolenie, a instruktor odpowiada karnie, jeśli wypadek spowodowała jego spóźniona reakcja na zagrożenie. Jednak jeśli kursant działał zbyt szybko, by instruktor mógł zareagować, może on uniknąć kary. - Winą kobiety - wyjaśnił sędzia Stanisław Tarnowski - było prowadzenie auta ze zbyt dużą prędkością i w rezultacie utrata panowania nad pojazdem. Natomiast instruktor odpowiada za to, że nie reagował na zbyt szybką jazdę i dopuścił do jazdy samochodem bez zimowych opon.

- Nie zgadzam się z wyrokiem, jest niesprawiedliwy - mówiła w TVN 24 kursantka. Kobieta zapowiada odwołanie się od wyroku. Jeśli będzie trzeba, to nawet do Strasburga. - O winie i niewinności decyduje nie sprawca, ale sąd - komentuje prof. Filar. - Polskie prawo nie mówi przecież, że odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ponosi jedynie osoba posiadająca prawo jazdy - dodaje karnista.

Anna Monkos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.