Krauze, Kaczmarek i Kornatowski bez zarzutów
Warszawska prokuratura okręgowa umorzyła jedno z najgłośniejszych śledztw w historii.
Po ponad dwóch latach śledczy doszli do wniosku, że Janusz Kaczmarek i Ryszard Krauze mieli prawo składać fałszywe zeznania, gdyż w ten sposób realizowali swoje prawo do obrony. Sceny sfilmowane przez kamery monitoringu w hotelu Marriott w sierpniu 2007 r. wywołały polityczne trzęsienie ziemi. Tak jak głośna konferencja prokuratury, podczas której Jerzy Engelking pokazywał na ekranie ówczesnego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka nerwowo przechadzającego się po korytarzu 40. piętra i oczekującego na spotkanie z biznesmenem Ryszardem Krauze. Choć na filmie nie było widać samego spotkania, prowadzący konferencję nie miał wątpliwości, że do niego doszło. A minister i biznesmen konsekwentnie temu zaprzeczali. Usłyszeli więc zarzuty utrudniania śledztwa i składania fałszywych zeznań. Teraz zostali uwolnieni od tych zarzutów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.