Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Sąd konstytucyjny decyduje o karze śmierci w Rosji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rosjanie czekają na wyrok sądu konstytucyjnego, który zdecyduje o ewentualnym przywróceniu wykonywania kary śmierci.

Sędziowie, którzy wczoraj rozpoczęli posiedzenie, mają podjąć decyzję w ciągu kilku dni. Kreml już dał do zrozumienia, że sprzeciwia się zawieszeniu moratorium. - Wykreślenie kary śmierci z kodeksu karnego to główny cel reformy systemu sądowego - powiedział w trybunale przedstawiciel prezydenta Michaił Krotow.

Reforma to jednak na razie pieśń przyszłości. Już 1 stycznia 2010 r. Czeczenia, jako ostatni podmiot Federacji Rosyjskiej, wprowadzi instytucję przysięgłych. W ten sposób obowiązujące od 1999 r. moratorium na karę śmierci straci podstawę prawną. Właśnie dlatego potrzebne jest orzeczenie trybunału, który wskaże, czy sądy nadal powinny powstrzymywać się od jej zasądzania.

Rosjanie chcą kary śmierci

Posiedzenie TK i jasne określenie swojego stanowiska przez władze wywołało w Rosji poruszenie, bo większość mieszkańców kraju domaga się przywrócenia kary śmierci. Według ostatniego sondażu ośrodka Centrum Lewady 37 proc. ankietowanych opowiedziało się za wykonywaniem wyroków. Dodatkowo 16 proc. uważa, że kara główna powinna być zasądzane o wiele częściej. Jedynie 14 proc. Rosjan opowiedziało się za jej zniesieniem. - Nie rozumiem, jak nasze państwo może chronić życie morderców i gwałcicieli. Jestem za tym, by wyroki były znów wykonywane - powiedział nam Michaił, który prowadzi internetową stronę d-e-a-d.narod.ru. Jego zdaniem słynny Aleksander Piczuszkin, zwany Bitcewskim Maniakiem, który zamordował w Moskwie co najmniej 48 osób, nie zasługuje na to, by spokojnie dożyć starości w celi. Dlaczego Kreml idzie pod prąd oczekiwaniom społecznym i zdecydowanie występuje przeciwko karze śmierci?

Kreml gra o prestiż

Po pierwsze jej powrót oznaczałby wykluczenie Rosji z Rady Europy, organizacji promującej prawa człowieka na Starym Kontynencie. Moskwa stałaby się wówczas pariasem stawianym w jednym rzędzie z Białorusią, która jako ostatni kraj w Europie dopuszcza zabijanie przestępców w majestacie prawa. - Przywrócenie kary śmierci byłoby ciosem dla władz. Doroczne rankingi Amnesty International piętnują Kreml za łamanie praw człowieka. Moratorium jest tarczą, która pozwala władzom odpierać tę krytykę - mówi nam Jurij Panfiłow z Centrum Lewady.

Przeciwnicy kary śmierci, choć dostrzegają w poczynaniach władz koniunkturalizm, tym razem cieszą się z poparcia Kremla dla swoich starań. - Znając jakość naszych śledztw, nie mogę być pewien, że przed sądem nie staje niewinna osoba - uważa adwokat Jurij Kostanow, który opowiada się za zniesieniem kary śmieci.

Strzał w tył głowy

Do tej pory sędziowie lekką ręką orzekali wyroki śmierci. W ZSRR między 1962 r. a 1990 r. na kary śmierci skazano ponad 24 tys. osób, a wyroki wykonano na 21 tys. - co daje ok. 730 egzekucji rocznie. Dla porównania, między 1826 r. a 1906 r. na karę śmierci skazano 612 osób, a zabito jedynie 170 - co daje nieco ponad dwie egzekucje na rok. Od 1989 r. do 1996 r., kiedy prezydent Borys Jelcyn podpisał poprzedzającą moratorium ustawę o powstrzymaniu się od wykonywania kary śmierci, stracono ok. 300 więźniów. - Wyroki śmierci, które u nas wykonuje sie strzałem w tył głowy, wydawano nawet w błahych sprawach - przekonuje Jurij Kostanow. I przywołuje sprawę sprzed kilkunastu lat: sąd w Soczi skazał kobietę, która produktami spożywczymi przekupiła miejscowego urzędnika. W oczekiwaniu na wyrok straciła zmysły. Ostatecznie została stracona.

Obecnie w rosyjskich więzieniach przebywa około tysiąca więźniów, którym na mocy moratorium karę śmierci zamieniono na długoletnie więzienie. Ale w sądach każdego miesiąca zapadają kolejne wyroki "kary głównej w zawieszeniu".

1 tys. więźniów sądy zamieniły karę śmierci na wyroki dożywocia

300 skazanych stracono po upadku komunizmu w latach 1989 - 1996

Piotr Czarnowski

piotr.czarnowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.