Nowy kodeks karny powinien być dostosowany do realiów
- Jeżeli TK stwierdzi niezgodność z konstytucją tego przepisu, to nie ma powrotu do przepisu sprzed nowelizacji, czyli sprzed 2005 roku. Artykuł 148 par. 2 zostanie uznany za nieobowiązujący, natomiast funkcjonować będzie par. 1, który mówi o zabójstwie i obejmuje wszystkie jego przypadki. Byłby to zatem powrót do kodeksu z 1969 i nawet do kodeksu z 1932 roku. Nie wiem, czy nie byłoby to najlepsze rozwiązanie.
- Zostałby w kodeksie jeden typ zabójstwa oraz typy kwalifikowane: zabójstwo w afekcie, dzieciobójstwo itd. Zwolennicy restrykcyjnego prawa karnego powiedzą, że oznaczałoby to znaczne obniżenie zagrożenia karą od ośmiu lat, a górna granica pozostałaby bez zmian. Inne rozwiązanie to danie czasu ustawodawcy na wprowadzenie zmian.
- Chodziło nie tylko o surowość rozwiązania, ale o to, że ustawodawca wszedł w obszar zastrzeżony dla wymiaru sprawiedliwości. Wprowadzenie alternatywy 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie, a w przypadku sprawców, którzy nie ukończyli 18 lat - tylko 25 lat więzienia - przekreśla ideę wymiaru sprawiedliwości. Sąd ma tylko stwierdzić popełnienie przestępstwa i przypisać karę, którą określił ustawodawca. Takie rozwiązanie jest niekonstytucyjne. Popełniono kardynalny błąd legislacyjny, że nie przewidziano możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary. Przecież i zabójstwo szczególnie okrutne może być popełnione przez osobę z daleko ograniczoną poczytalnością, gdzie ze względu na winę jest konieczne nadzwyczajne złagodzenie kary.
- Tak, nie ma możliwości złagodzenia kary.
- Tylko nowelizacja kodeksu karnego może załatwić problem. Najlepiej, aby z Trybunału wyszedł sygnał, że jest potrzebna nowelizacja.
- Odpowiedzialny za przestrzeganie konstytucji jest prezydent. Jeśli rząd i inny uprawniony podmiot nie występują z inicjatywą legislacyjną zmierzającą do wykonania orzeczenia TK, to powinien z nią wystąpić prezydent. Stan luki prawnej nie jest zgodny z konstytucją.
- Tak, obowiązany jest do inicjatywy legislacyjnej, ale z powodów politycznych często nie chce jej podjąć. Prezydent ma kompetencje legislacyjne, ale ich nie wykorzystuje.
- Przy nowelizacjach k.k. należy zachować szczególne tryby postępowania. Rygory legislacyjne w ostatnim czasie zostały rozluźnione. W 2005 roku nowelizacja k.k. była nieprzemyślana i punktowa. Na przykład w art. 197 k.k. rozdzielono kwalifikowane zgwałcenie na dwa typy, na zgwałcenie zbiorowe i ze szczególnym okrucieństwem, ale zapomniano zmienić przepis o odpowiedzialności nieletnich. Dlatego dzisiaj nieletni dopuszczający się gwałtu zbiorowego będzie odpowiadał najsurowiej do 25 lat więzienia, jeśli będzie to gwałt szczególnie okrutny - to w ogóle nie może być ukarany.
- Wynikają one z ignorancji ustawodawcy. W Polsce musi działać komisja kodyfikacyjna. Żadna nowelizacja nie powinna trafić do Sejmu bez jej opinii.
- Stabilność prawa karnego jest wartością samą w sobie, nie należy w niej dłubać i zmieniać fragmentów. Dobrze byłoby pozbierać wszystkie drobne poprawki i zrobić dużą nowelizację przepisów już przeanalizowanych.
- Tak. Kodeks ma już ponad dziesięć lat, a pojawiły się sprawy związane z naszą akcesją do Unii i życie idzie do przodu. Pojawiają się nowe przestępstwa, np. nadużycia związane z nowymi technologiami.
- Komisja ta nie pracuje. Utworzono ją przy ministrze sprawiedliwości, ale jej nie obsadzono. Poprzednia zakończyła kadencję, a nowa nie została powołana.
Fot. Wojciech Górski
Andrzej Zoll z Uniwersytetu Jagiellońskiego
profesor zwyczajny, kierownik Katedry Prawa Karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim, był prezesem i sędzią TK, rzecznikiem praw obywatelskich, przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.