Menedżerowie rekina hazardu zatrzymani przez policję
Dwóch kluczowych menedżerów pracujących dla lidera polskiej branży hazardowej Zbigniewa Benbenka usłyszało zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej - dowiedział się "DGP".
W połowie sierpnia zostali wezwani na przesłuchanie do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku prowadzącej śledztwo dotyczące rynku jednorękich bandytów. Jak się dowiedzieliśmy, pełnili oni funkcje prezesa i prokurenta w spółce należącej do właściciela ZPR.
- Przesłuchanie skończyło się przedstawieniem trzech zarzutów. Dotyczą one działania w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała na celu urządzanie gier na automatach wbrew warunkom ustawy o grach - mówi rzecznik białostockiej prokuratury Janusz Kordulski.
Dwa pozostałe zarzuty dotyczą nakłaniania biegłych, aby fałszowali swoje opinie o automatach. Według śledczych z białostockiej prokuratury i Centralnego Biura Śledczego biegli nawet nie widzieli na oczy certyfikowanych przez siebie automatów.
- Dzięki temu oszustwu można na nich było uprawiać hazard o wysokie stawki. Tracił na tym budżet państwa, gdyż z automatów odprowadzany był niższy, zryczałtowany podatek od gier o niskie wygrane - tłumaczy "DGP" jedna z osób znających efekty śledztwa.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu