Kamińskiemu grozi nawet osiem lat więzienia
Były szef CBA Mariusz Kamiński stanie przed sądem oskarżony o nadużywanie uprawnień i kierowanie niezgodnymi z prawem działaniami operacyjnymi - poinformowała wczoraj Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.
- To wygląda na polityczne działanie, aby przed wyborami przypomnieć zmory IV RP - mówi nasz rozmówca z wymiaru sprawiedliwości.
Szef rzeszowskiej prokuratury Robert Kiliański zapewniał jednak, że akt oskarżenia wobec Kamińskiego do sądu trafi jeszcze w lipcu. Dodał, że b. szefowi CBA grozi osiem lat więzienia.
Oskarżyciel zarzuca mu, że operacja CBA, dotycząca wręczenia łapówki osobom powołującym się na znajomość z wicepremierem Andrzejem Lepperem, była niezgodna z prawem. Agenci CBA, aby się uwiarygodnić, podrobili dokumenty i poświadczali nieprawdę.
Robili to, by skusić do wzięcia ponad 12-milionowej łapówki Piotra Rybę (współpracownika Leppera) oraz Andrzeja Kryszyńskiego (prawnika związanego z śp. Lechem Kaczyńskim). Sąd I instancji skazał ich za to na karę więzienia i grzywny, ale legalności samej akcji CBA nie oceniał. Niedawno sąd drugiej instancji uchylił wyroki skazujące, a w ponownym procesie sąd miałby badać prawidłowość tej akcji.
Afera gruntowa doprowadziła do dymisji Leppera i odwołania Janusza Kaczmarka z rządu PiS, Samoobrony i LPR, a w konsekwencji - do rozpadu koalicji i przedterminowych wyborów parlamentarnych.
zir
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu