Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Kto pomógł porywaczom?

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Kto ze znajomych Krzysztofa Olewnika pomógł jego porywaczom? Sprawdzali to wczoraj gdańscy prokuratorzy.

Oskarżyciele od poniedziałku przeprowadzają w Drobinie skomplikowany eksperyment. Chcą sprawdzić, co się działo na parę godzin przed porwaniem syna Włodzimierza Olewnika, w nocy z 26 na 27 października 2001 roku. Prokuratorzy odtwarzają przebieg imprezy w domu Krzysztofa. Przesłuchują uczestników, w tym Jacka Krupińskiego, byłego przyjaciela Krzysztofa, podejrzanego o współudział w porwaniu. Oskarżyciele chcą się dowiedzieć, kto z gości Krzysztofa podał informacje bandytom, którzy porwali go parę godzin po imprezie. Oskarżyciele swój eksperyment będą prowadzić nawet do środy. Wcześniej zakończyli wątek sfałszowania badań DNA zwłok Krzysztofa jesienią 2006 roku. Zarzuty usłyszeli szefowa policyjnego laboratorium w Olsztynie i lekarz, który pobierał próbki kości. Bogdan Z. ukrył fragmenty trzech kości, których badanie dało wynik innego DNA niż Olewnika. Zataił to w swoim raporcie. - Jolancie B. przedstawiliśmy zarzut udziału w fałszowaniu raportu i niedopełnienia obowiązków przy zabezpieczaniu dowodów. Chodzi o fragmenty kości z ciała Krzysztofa. One zaginęły. To był jeden z powodów ekshumacji - tłumaczy Zbigniew Niemczyk, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

Maciej Duda

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.