Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Rozpracowaliśmy Arkę Gdynia i jej korupcyjne związki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Skuteczne przeprowadzenie postępowania w polskiej piłce nożnej nie było proste. Wynikało to z wieloletniej patologii funkcjonującej w tym sporcie.

laureat nagrody Złoty Paragraf 2010 w kategorii Najlepszy Prokurator

@RY1@i02/2010/063/i02.2010.063.183.007b.001.jpg@RY2@

Fot. Miłosz Poloch

Krzysztof Grzeszczak, laureat nagrody Złoty Paragraf 2010 w kategorii Najlepszy Prokurator

Powstały wtedy trwałe, stałe i bliskie więzi osób uczestniczących w tego rodzaju przestępstwach. Ich sprawcy mieli nieograniczone poczucie bezpieczeństwa. Działania prokuratury możliwe były dzięki nowemu przepisowi antykorupcyjnemu, który wszedł w życie w lipcu 2003 r. Artykuł 296b) mówi, że organizator lub uczestnik zawodów sportowych, który przyjmuje korzyści majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do dziesięciu lat. Tego rodzaju przestępstwo stanowiło nowe wyzwanie dla organów ścigania, z punktu widzenia prowadzenia postępowania, gromadzenia materiału dowodowego, a także jego weryfikacji przed sądem. Liczba tych związków i osób uczestniczących powodowała, że trudno było zgromadzić materiał dowodowy potwierdzający popełnienie aż tylu przestępstw.

Oskarżonymi byli sędziowie piłkarscy, działacze sportowi, trenerzy, zawodnicy, pośrednicy.

Ciekawą grupą byli stali pośrednicy, łączący dających łapówki i biorących - mieli świetne rozeznanie w środowisku sędziowskim i wśród obserwatorów. Trudność polegała na przełamaniu zmowy milczenia, niechęci do współpracy z prokuraturą. Żmudna weryfikacja rozmów telefonicznych pozwoliła na odtworzenie przebiegu zdarzeń. Śledztwo w sprawie Arki Gdynia trwało od 2005 roku. Uczyliśmy się wzajemnych relacji i poznawaliśmy tajne powiązania. Przyznanie się do winy części działaczy sportowych ułatwiło nam dojście do prawdy, ujawnienie procederu korupcyjnego, który trwał nieścigany latami.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.