Totalizator Sportowy w pułapce przepisów
Reklamy Totalizatora Sportowego są nielegalne. Państwowy monopolista znalazł się w pułapce zastawionej przez ustawę o grach hazardowych. A prywatni bukmacherzy żalą się, że jest traktowany ulgowo.
Ustawa zabrania rozpowszechniania nazw i symboli graficznych podmiotów, które urządzają zakłady wzajemne. A Totalizator Sportowy (TS) ma w ofercie wyścigi konne na warszawskim Służewcu. - Ten przepis jednoznacznie wskazuje, że jakakolwiek reklama TS, czy ta pojawiająca się przy okazji zakładów wzajemnych, czy też urządzanych przez niego gier liczbowych, jest zakazana - ocenia prawnik Krzysztof Budnik, były wiceszef MSWiA w rządzie Jerzego Buzka. To oznacza, że TS nielegalnie reklamuje np. kumulacje w Lotto. Czy to w prasie, czy w telewizji, czy choćby za pomocą standów przed kolekturami.
Czy więc służba celna weźmie pod lupę państwowego monopolistę? Ministerstwo Finansów przekonuje, że prowadzone są szeroko zakrojone kontrole. Ale w Totalizatorze jeszcze żadnej nie było, co przyznaje rzecznik firmy Piotr Gawron. Tymczasem od stycznia punkty STS są kontrolowane nawet po kilka razy w tygodniu. Celnicy szczególnie sprawdzają, czy nie jest łamany zakaz reklamy. Od początku roku wszczęli już ponad 50 postępowań dotyczących złamania tego zakazu przez organizatorów zakładów wzajemnych. Grozi za to grzywna w wysokości nawet ponad 12,5 mln zł. Ale na razie karane są tylko firmy bukmacherskie. W sprawie Bet-at-Home, sponsora Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem, trwa postępowanie, które zakończy się orzeczeniem grzywny. W nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele "buków" narzekają, że duzi gracze na rynku będą celowo łamać zakaz reklamy. A potem przed sądem dobrowolnie poddawać się karze. Dzięki temu, jak twierdzą, grzywna nakładana przez sąd będzie mniejsza. Poza tym wyrok orzeczony w wyniku dobrowolnego poddania się karze nie podlega wpisowi do Krajowego Rejestru Karnego. - Per saldo będzie to opłacalne - mówi nasz rozmówca.
Dlatego środowisko organizatorów zakładów wzajemnych zamierza nagłośnić sprawę Totalizatora. - Ustawa o grach hazardowych dopuszcza jedynie oznaczenie miejsca, w którym można zawierać zakłady wzajemne, i to literalnie dotyczy także Totalizatora - przekonuje Zdzisław Kostrubała, prezes spółki Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne, organizatora popularnych zakładów sportowych. Co na to TS? - Jesteśmy w posiadaniu ekspertyz prawnych, które stwierdzają, że zakaz reklamy dotyczy jedynie zakładów wzajemnych - przekonuje nas Piotr Gawron. Zapewnia też, że sezon wyścigów konnych jeszcze nie ruszył, więc nie pojawiły się żadne jego reklamy. Tyle oficjalny komunikat. Bo nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w związku z tym prawnym absurdem monopolista przymierza się do wyodrębnienia osobnej spółki, która przejmie organizację wyścigów konnych. Wówczas Totalizator nie będzie już organizatorem zakładów wzajemnych i jego reklamy znów staną się legalne.
@RY1@i02/2010/056/i02.2010.056.000.004a.001.jpg@RY2@
Fot. Krzysztof Koch/Agencja Gazeta
Za łamanie przepisów grozi kara w wysokości nawet 12,5 mln zł
Artur Grabek
artur.grabek@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu