Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Można karać za zniewagę prezydenta

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zaostrzone sankcje karne za publiczne znieważenie prezydenta RP nie ograniczają prawa do krytyki działalności organów państwa.

Obowiązujące zasady odpowiedzialności karnej za publiczne znieważenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej są zgodne z konstytucją i nie ograniczają przysługującej obywatelom wolności słowa - orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny. Wypowiedział się on tym samym na temat legalności art. 135 par. 2 kodeksu karnego. Na jego podstawie sądy mogą wymierzyć dzisiaj za taki czyn karę do 3 lat więzienia.

Wyrok zapadł w wyniku rozpoznania pytania prawnego Sądu Okręgowego w Gdańsku. Rozpoznawał on zażalenie na postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie publicznego znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez Lecha Wałęsę i Stefana Niesiołowskiego. W trakcie sprawy sąd powziął jednak wątpliwości, czy wspomniany przepis nie stanowi zagrożenia dla wolności słowa. Zdaniem sądu daje on bowiem podstawę do ingerencji państwa wyposażonego w aparat organów ścigania w prawo do debaty politycznej. Przy ochronie porządku publicznego należy mieć natomiast na uwadze zasadność i proporcjonalność, a kara do 3 lat pozbawienia wolności za publiczne znieważenie głowy państwa nie spełnia tego kryterium.

Z argumentacją gdańskiego sądu nie zgodził się Trybunał Konstytucyjny.

- Doniosły charakter funkcji prezydenckich wynikających z ustawy zasadniczej powoduje, że prezydentowi RP należne są szczególny szacunek i cześć. Wynika to także stąd, że dokonanie czynu określonego w kwestionowanym przepisie jest jednocześnie znieważeniem samej Rzeczypospolitej - mówił sędzia sprawozdawca Zbigniew Cieślak.

TK wskazał, że surowsza odpowiedzialność za znieważanie głowy państwa nie ogranicza zagwarantowanego obywatelom prawa do krytyki.

- Prawo do krytyki tego organu obejmuje wypowiedź swobodną jedynie co do treści, a nie formy (w szczególności obraźliwej lub poniżającej). Tymczasem odpowiedzialność karna za czyn opisany w kwestionowanym przepisie nie jest związana z treścią wypowiedzi, lecz z jej formą, mającą charakter znieważający - argumentował trybunał.

Kodeks karny różnicuje odpowiedzialność za znieważenie w zależności od tego, kto jest obiektem publicznych drwin. Najwyższa kara grozi za naruszanie dobrego imienia głowy państwa. Od 1997 roku w takiej sprawie był tylko jeden wyrok skazujący w zawieszeniu na rok (w sprawie Andrzeja Leppera). Na grzywnę, ograniczenie wolności lub do roku więzienia mogą zostać skazani z kolei ci, którzy publicznie znieważają policjantów, sędziów czy radnych w związku z pełnionymi przez nich obowiązkami. Najmniejsza kara, grzywna lub ograniczenie wolności, grozi natomiast za publiczne znieważenie zwykłego obywatela. W dodatku sprawca znieważającego czynu może być ścigany dopiero po wniesieniu prywatnego aktu oskarżenia do sądu.

P 12/09.

adam.makosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.