Więzienie za kradzież w grze komputerowej
Czy uczestnik gry komputerowej, który ukradł drugiemu tarczę i hełm wirtualnego bohatera, jest przestępcą? Sądy orzekają, że tak. I wydają wyroki.
Mieszkaniec Olsztyna w jednej z gier online stracił wirtualną tarczę, naszyjnik, buty i hełm. Przedmioty należały do jego postaci, tzw. awatara. Internauta, który skradł ekwipunek, stanie przed sądem rodzinnym w Krakowie.
Zgłoszeń o wirtualnych kradzieżach trafia na policję coraz więcej. W Sławnie zapadł już nawet wyrok w takiej sprawie. Mężczyzna, który włamał się na konto w grze "Metin2", został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 200 złotych grzywny.
- Przywłaszczenie czyjegoś awatara to dochodowy biznes. Taką postać można później sprzedać nawet za dwa tysiące złotych. Zjawisko bardzo się nasila - komentuje Przemysław Krejza, prezes Instytutu Informatyki Śledczej.
Przestępstwo, które polega na przywłaszczeniu wirtualnej postaci, w świetle polskiego prawa nie jest jednak kradzieżą. Sądy kwalifikują ten czyn jako zmienianie lub usuwanie danych informatycznych. Grozi za to do 5 lat więzienia.
Iwona Aleksandrzak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu