Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Młodociany ma prawo nim pozostać do końca procesu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Sprawca młodociany pozostaje nim aż do prawomocnego wyroku, nawet jeśli w trakcie postępowania ukończył 24 lata - uchwalił Sąd Najwyższy

Dziewiętnastolatek został oskarżony o spowodowanie wypadku komunikacyjnego, w którym byli poszkodowani. Sąd rejonowy uznał go winnym i skazał na dwa lata pozbawienia wolności z zawieszeniem na pięć lat. Oskarżony miał w chwili wydania wyroku 21 lat. W wyniku kolejnych odwołań i przekazywania sprawy do ponownego rozpatrywania nie została ona prawomocnie rozstrzygnięta przed ukończeniem przez niego 24. roku życia, a w efekcie sądy przestały traktować sprawcę jako młodocianego.

Obrońca oskarżonego, składając kolejną apelację, podniósł, że liczy się wiek w czasie popełnienia przestępstwa. Stąd też kara nie powinna być zmieniana na niekorzyść skazanego tylko na skutek upływu czasu. W końcu sąd okręgowy zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym o moment utraty statusu młodocianego.

Zgodnie z art. 115 par. 10 kodeksu karnego młodocianym jest sprawca, który w chwili popełnienia czynu zabronionego nie ukończył 21 lat i w czasie orzekania w pierwszej instancji 24 lat. Interpretacja tego przepisu od wielu lat budziła wątpliwości.

Upływ czasu

Sąd Najwyższy w okresie obowiązywania poprzedniego kodeksu karnego z 1969 r. wydał uchwały, w których stwierdził, że przez określenie "chwila orzekania", które decyduje o statusie młodocianego, należy rozumieć chwilę wydania pierwszego, choćby nieprawomocnego, orzeczenia merytorycznego w sprawie.

Po wejściu w życie aktualnie obowiązującego kodeksu karnego z 1997 r. i po zmianie definicji młodocianego oraz zmianie wymiaru kary wobec młodocianych w orzecznictwie przyjmuje się dalej, że wiek młodocianego odnosi się do pierwszego wyroku wydanego w sprawie przez sąd pierwszej instancji, nawet jeżeli było to orzeczenie uniewinniające.

Prawa nabyte

Na wczorajszym posiedzeniu przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Prokuratury Generalnej przekonywał, że należy uznać, że chodzi o to, by podczas każdego orzekania w pierwszej instancji sprawca nie miał ukończonych 24 lat.

- Ten status młodocianego nie oznacza konieczności orzekania łagodniejszych kar. Czasem bowiem wymierzenie kary surowszej jest bardziej wychowawcze - wskazał prokurator Aleksander Herzog.

Sąd Najwyższy w powiększonym składzie uchwalił jednak, że sprawca zachowuje status młodocianego aż do zakończenia postępowania w sprawie. Sędziowie przyznali, że przepis nie jest sformułowany precyzyjnie. Orzekanie bowiem w pierwszej instancji może mieć miejsce wielokrotnie. I często jest to niezależne od oskarżonego. Sprawa młodocianego w wyniku zaskarżenia może ponownie trafić do sądu pierwszej instancji, nawet gdy zarzuty apelacji są co prawda niezasadne, ale sąd odwoławczy uznał, że sprawę trzeba ponownie zbadać np. z przyczyn formalnych. Może się zatem zdarzyć, że w czasie ponownego orzekania ukończy on 24 lata i z tego powodu jego sytuacja się pogorszy. A to prowadziłoby do naruszenia konstytucyjnej zasady równości.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2012 r., sygn. akt I KZP 5/12.  

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.