Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Prawo słabo chroni przedsiębiorców przed szpiegostwem konkurencji

19 grudnia 2014
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Sankcje przewidziane na gruncie obowiązujących przepisów za kradzież tajemnicy przedsiębiorstwa są na tyle niewspółmierne do strat, jakie może ponieść firma będąca celem ataku ze strony nieuczciwego konkurenta, że korzystanie z metod szpiegostwa gospodarczego w praktyce wiąże się dziś z minimalnym ryzykiem

Rosnąca konkurencyjność przedsiębiorstw, które uczestniczą w polskim obrocie gospodarczym, sprawia, że coraz częściej w grze rynkowej wykorzystywane są metody służące całkowitej degradacji konkurencji i osiągnięciu sukcesu za wszelką cenę. Niektóre firmy uciekają się w tym celu do szpiegostwa gospodarczego, znanego na całym świecie w niemal wszystkich sektorach współczesnego biznesu.

W ramach pojęcia szpiegostwa gospodarczego wyróżnia się szpiegostwo przemysłowe oraz szpiegostwo korporacyjne. Pierwsze określenie definiuje się jako całokształt działań o charakterze wywiadowczym podejmowanych dla celów komercyjnych, które w szczególności polegają na bezprawnym uzyskiwaniu tajemnic przedsiębiorstwa, ujawnianiu ich innej osobie lub wykorzystaniu we własnej działalności gospodarczej. Ponieważ drugie z wymienionych pojęć - szpiegostwo korporacyjne - nie jest jednoznacznie usystematyzowane, należy uznać, że obejmuje ono zarówno wymienione już wyżej działania, jak i wszelkie przejawy szeroko rozumianej inwigilacji. Termin "wywiad gospodarczy" często błędnie traktuje się równoznacznie z pojęciem szpiegostwa gospodarczego. Należy więc wyjaśnić, że wywiad gospodarczy mający charakter wywiadu białego jest w pełni zgodny z prawem oraz powszechnie akceptowany. Obejmuje on bowiem działania legalne (np. w monitorowanie ogólnodostępnych sprawozdań finansowych lub obecności medialnej danego podmiotu) służących pozyskiwaniu informacji jawnych i użytecznych pod względem ekonomicznym. Szpiegostwo gospodarcze z kolei nosi znamiona wywiadu czarnego, którego głównym przedmiotem są informacje niejawne i prawnie chronione.

Nie ma wątpliwości, że w dzisiejszych czasach fundament sukcesu i rozwoju biznesu w każdym sektorze gospodarczym stanowią informacja, wiedza, kapitał intelektualny oraz elementarne składniki szeroko pojętego know-how, których wartość zdecydowanie przewyższa dobra materialne. Z tego względu zdobycie tajemnic handlowych silnego konkurenta staje się celem nadrzędnym, a instrumentów realizacji tego celu nie brakuje.

Nagminne są przypadki korzystania z wyszukanych urządzeń przypominających gadżety z amerykańskich filmów sensacyjnych, takie jak wymyślne podsłuchy lub minikamery. Innym skutecznym sposobem jest cyberszpiegostwo, czyli penetrowanie sieci konkurentów i wykradanie baz danych klientów oraz dokumentów za pomocą specjalnie zainstalowanych szpiegowskich programów komputerowych. Mniej finezyjne, ale równie częste są też zwykłe kradzieże laptopów, tabletów, telefonów komórkowych, dysków przenośnych i innych nośników. Największe zagrożenie tkwi jednak w pracowniku, który jest zdecydowanie najsłabszym ogniwem systemu przedsiębiorstwa i to właśnie on może okazać się najprostszą i najskuteczniejszą bronią, za pomocą której można doprowadzić do upadku nawet gigantów biznesu. Wachlarz środków możliwych do zastosowania jest w omawianym przypadku niezwykle szeroki: korupcja kadry pracowniczej, sabotaż wewnątrz przedsiębiorstwa, szantaż personelu. Nieobce dla współczesnej praktyki są także przedsięwzięcia wyjątkowo agresywne, np. porwania działaczy kadry zarządzającej lub członków ich rodzin celem wymuszenia chronionych informacji. Takie działania wiążą się z ryzykiem kradzieży innowacyjnych pomysłów, projektów czy też strategii, których skutkiem może być utrata dorobku kilkuletniej, ciężkiej pracy, sięgająca milionów złotych, a następnie bolesny upadek prowadzonego biznesu.

Głównymi impulsami do korzystania z metod szpiegostwa gospodarczego przez nieuczciwych konkurentów są z jednej strony pokaźne zyski, z drugiej zaś - niski stopień ryzyka. Sankcje przewidziane na gruncie polskiego porządku normatywnego za kradzież tajemnicy przedsiębiorstwa pozostają absolutnie nieadekwatne do strat, jakie może ponieść przedsiębiorstwo stanowiące cel ataku. Takie działanie jest czynem zabronionym zarówno w świetle ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny, jak i ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ostatni z wymienionych aktów prawnych zawiera również definicję legalną pojęcia "tajemnica przedsiębiorstwa", przez którą rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Zgodnie więc z art. 266. par. 1 kodeksu karnego kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat. Analogiczna sankcja przewidziana jest na podstawie art. 23 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w stosunku do osoby, która wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi w stosunku do przedsiębiorcy, ujawnia innej osobie lub wykorzystuje we własnej działalności gospodarczej informację stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa, wyrządzając mu tym poważną szkodę. Również ryzyko, na jakie narażony jest odbiorca informacji objętych tajemnicą przedsiębiorstwa, jest minimalne - według wskazanego aktu normatywnego takiej osobie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Biorąc pod uwagę ogromną skalę omawianego właśnie nagminnego procederu, przytoczone przepisy powinny zdecydowanie stać się przedmiotem niezwłocznej nowelizacji. W Stanach Zjednoczonych uznanie niebezpieczeństwa oraz wagi przestępstwa szpiegostwa gospodarczego skutkuje karą pozbawienia wolności nawet do kilkunastu lat. Ustawodawca polski powinien wykazać się podobną kategorycznością, podyktowaną troską o ochronę interesów przedsiębiorców narażonych na potężne, a przy tym realne zagrożenie, jakie niesie ze sobą szpiegostwo gospodarcze.

Omawiany proceder dotyka zarówno małych przedsiębiorców, jak i wielkich korporacji. Najlepszym tego przykładem jest firma Samsung, która jakiś czas temu zarzuciła koncernowi LG kradzież jednej z technologii czy też Volkswagen, który stał się ofiarą szpiegostwa przemysłowego. Jak więc ustrzec się przed wskazanym zagrożeniem, skoro dotyka to nawet tych najsilniejszych? Najważniejszym zabezpieczeniem jest przede wszystkim ostrożność, profilaktyka oraz interdyscyplinarny model zarządzania bezpieczeństwem. W pierwszej kolejności należy zrezygnować z nadmiernego ufania pracownikom. Tak jak zasygnalizowano wcześniej, czynnik ludzki stanowi najsłabszy element każdego przedsiębiorstwa, dlatego też wewnętrzny nadzór oraz zasada ograniczonego zaufania w kwestiach zawodowych to fundament ochrony. Po drugie, należy zadbać o wyposażenie firmy w programy zabezpieczające wewnętrzne sieci korporacyjne, systematyczne organizowanie audytów bezpieczeństwa, kontroli dostępu oraz uwierzytelniania osób i wiadomości. Przedsiębiorcy odniosą większe korzyści z wysokiego zaangażowania w kompleksowe działania prewencyjne niż paniczna sanacja skutków utraty cennych informacji, gdyż jej konsekwencje mają niestety co do zasady charakter nieodwracalny.

W Stanach Zjednoczonych szpiegostwo gospodarcze jest zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do kilkunastu lat. Ustawodawca polski powinien się wykazać podobną kategorycznością

@RY1@i02/2014/246/i02.2014.246.07000080a.803.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Małgorzata Świeca dyrektor generalny Kancelarii Prawnej "Świeca i Wspólnicy" sp. k.

Małgorzata Świeca

dyrektor generalny Kancelarii Prawnej "Świeca i Wspólnicy" sp. k.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.