Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Bez radykalnej kontradyktoryjności

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Podkomisja, która zajmowała się pakietem zmian w procedurze karnej, zmieniła kluczowy przepis

Rząd postawił na kontradyktoryjność procesu karnego. Dlatego w projekcie zmian wysłanym do Sejmu wyraźnie ograniczył zakres stosowania art. 167 k.p.k. - przepisu, który pozwalałby sądowi w wyjątkowych sytuacjach na przeprowadzanie dowodów z urzędu. Wszystko z obawy, że z lekko uchylonej furtki sędziowie uczyniliby w praktyce szeroko otwarte wrota. I zamiast rewolucji od 1 lipca 2015 r. mielibyśmy proces w dzisiejszym kształcie. Dlatego w rządowym projekcie nowelizacji procedury karnej inicjatywa sądu miała być ograniczona do przeprowadzenia dowodów dotyczących stanu zdrowia psychicznego oskarżonego, skazań i opinii biegłych.

Posłowie mają inne zdanie w tej sprawie. Sejmowa podkomisja, która zajmowała się pakietem zmian w prawie karnym i procedurze karnej, wykreśliła rygorystyczne ograniczenia inicjatywy dowodowej sądu. W efekcie sąd będzie mógł przeprowadzić dowód "w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami". Czyli tak naprawdę - jak sugeruje wielu ekspertów - według własnego widzimisię.

Bierna rola sądu

- Niby będą zmiany, ale wszystko pozostanie po staremu. To będzie furtka służąca utrzymaniu obecnego stanu. Dlaczego? Bo strony w 100 proc. spraw będą w apelacjach podnosić, że sąd nie przeprowadził dowodu z urzędu, a powinien, bo był to właśnie ten wyjątek, w którym należało to uczynić. Efekt będzie taki, że sąd - na wszelki wypadek - będzie zachowywał się tak, jak dziś - ocenia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Jak ograniczyć inicjatywę dowodową sądu do minimum?

- Jest tylko jeden sposób: należy wprowadzić jednoznaczny zakaz powoływania się w apelacji przez strony na to, że sąd nie przeprowadził dowodu, jeśli strona o niego nie wnioskowała. Trzeba by także wprowadzić zasadę, że wyrok nie może być uchylony z tego powodu, iż sąd nie przeprowadził dowodu, którego żadna strona nie żądała - wskazuje sędzia Strączyński.

Jak mówi, nie może być tak, że sąd nie ma obowiązku przeprowadzić dowodu, ale jak nie przeprowadzi, to ryzykuje uchylenie.

Podobny scenariusz przewiduje dr Karolina Kremens, procesualistka z Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Obawiam się, że przesłanka pozwalająca sądowi na przejęcie inicjatywy dowodowej w wyjątkowych wypadkach uzasadnionych szczególnymi okolicznościami będzie wykorzystywana szerzej, niż zakłada ustawodawca. Sąd nie jest u nas przyzwyczajony do biernej roli. Istnieje niebezpieczeństwo, iż sędziowie będą mogli interpretować przesłankę rozszerzająco, uznając, że każda okoliczność to ten przewidziany przez ustawodawcę wyjątek - twierdzi dr Kremens.

Inna kultura

Przypomina, że nawet w krajach, które mają skrajnie kontradyktoryjny proces karny - takich jak USA czy Wielka Brytania - prawo przewiduje furtki pozwalające sądowi na przeprowadzenie dowodów z urzędu w niektórych przypadkach.

- Tyle że w tych krajach mamy do czynienia z zupełnie inną kulturą prawną i sądy nie nadużywają tej możliwości nie z powodu bezwzględnego zakazu, lecz m.in. z powodu innego znaczenia, jakie nadaje się w systemie anglosaskim zasadzie bezstronności sądu - podkreśla procesualistka.

Uznaje się tam bowiem, że sąd okazuje swoją stronniczość, powołując dowody z własnej inicjatywy lub zbyt aktywnie biorąc udział w ich przeprowadzaniu.

- Orzecznictwo amerykańskie i angielskie jest bardzo restrykcyjne, gdy chodzi o taką aktywność sądu. Mimo że normatywnie jest dopuszczalna w szerszym zakresie, niż dopuszcza ją nowelizacja polskiego k.p.k. - konkluduje Kremens.

Ogień z wodą

Prokurator Dariusz Ślepokura z biura prasowego Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, przypomina, że kontradyktoryjność jest osią całej nowelizacji.

- Tymczasem dokonuje się w niej nerwowych korekt zaraz po zakończeniu zasadniczego procesu legislacyjnego - wytyka.

- Nie da się pomieszać ognia z wodą. Albo decydujemy się w procesie karnym na prawdę formalną, typu amerykańskiego, czyli dowody są przeprowadzane tylko przez strony, albo zostawiamy inicjatywę dowodową sądu i prawdę materialną - puentuje sędzia Strączyński.

@RY1@i02/2014/190/i02.2014.190.18300110b.802.jpg@RY2@

Jak zmieniał się art. 167 k.p.k.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Prace w komisji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.