Korupcja w polskim biznesie: najpierw trzeba zmienić mentalność
Firmy powinny stworzyć sprawny system wczesnego ostrzegania i wykrywania zagrożeń oraz mechanizm powiadamiania o osobach nieprzestrzegających wewnętrznych procedur. Jednak to nie zastąpi zmian w prawie
Korupcja w biznesie jest poważnym problemem, narusza prawidłowe funkcjonowanie instytucji gospodarczych i zasady uczciwej konkurencji, a w efekcie przynosi trudne do oszacowania szkody poszczególnym firmom i całej gospodarce na poziomie krajowym, europejskim, a nawet światowym.
W przypadku korporacji międzynarodowych działających na globalnym rynku zjawisko korupcji ma charakter transgraniczny. Dostrzegli to urzędnicy i decydenci Unii Europejskiej i podjęli działania nad harmonizacją prawa nie tylko w zakresie zwalczania korupcji w zwykłych sprawach karnych przeciwko łapówkarzom i standardowych postępowaniach przeciwko uciekającym się do korupcji firmom, ale także dążąc do uproszczenia stosowanych procedur, wymierzania kar na terenie Unii Europejskiej zamiast w USA oraz unikania podwójnej karalności. Jednym z takich rozwiązań może być tutaj porozumienie pomiędzy firmą, która dopuściła się korupcji, a organem wymiaru sprawiedliwości co do wysokości kar i wdrożenia w takiej firmie odpowiednich procedur naprawczych (ang. negotiated settlement).
Zatrważające statystyki
Statystyka dotycząca korupcji w biznesie jest zatrważająca.
Z raportu Komisji Europejskiej w sprawie korupcji wynika, że z powodu korupcji gospodarka Wspólnoty Europejskiej traci rocznie około 120 miliardów euro.
Według ostatniego raportu Transparency International z 2013 r. w sprawie poziomu korupcji na świecie na 177 objętych badaniem państw Polska zajmuje 38 .miejsce, uzyskując 60 punktów na 100 możliwych. W tym rankingu Polska wypadła lepiej niż m.in. Czechy, Słowacja, Grecja czy Włochy, ale gorzej od Danii, Norwegii, Holandii czy Wielkiej Brytanii, gdzie poziom korupcji jest najniższy.
Z danych statystycznych Komendy Głównej Policji wynika jednak, że poziom korupcji w życiu gospodarczym kraju z roku na rok rośnie. W latach 2010-2012 liczba zarejestrowanych spraw dotyczących korupcji gospodarczej wzrosła w Polsce z 73 do 104, a w 2013 r. było ich już 372.
Korupcja dotyka nie tylko sektora publicznego, ale także prywatnego. Niektóre firmy, dążąc do osiągnięcia przewagi konkurencyjnej, starają się na przykład korumpować pracowników konkurentów.
Czy obiad to już łapówka
Co to właściwie jest korupcja w biznesie?
wKorupcja bierna w biznesie (sprzedajność) polega na żądaniu lub przyjęciu korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy w zamian za nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków mogące wyrządzić firmie szkodę majątkową albo stanowiące czyn nieuczciwej konkurencji. Odpowiadać za takie przestępstwo może ten, kto pełni w firmie funkcję kierowniczą (np. prezes, dyrektor zarządzający, właściciel), albo ten, kto ma istotny wpływ na decyzje związane z działalnością firmy (np. radca prawny, księgowy, doradca, członek zarządu lub rady nadzorczej).
wKorupcja czynna (przekupstwo) polega na wręczeniu lub obiecaniu korzyści majątkowej lub osobistej osobie opisanej wyżej w zamian za opisane wyżej nieuczciwe zachowania. Sprawcą takiego przestępstwa może być każdy, ale na ogół jest to jakiś "przedstawiciel" firmy zainteresowanej osiągnięciem korzyści gospodarczej (np. pozyskanie zamówienia).
wKorzyścią majątkową jest dobro dające się wyrazić w pieniądzu. Może polegać na zwiększeniu aktywów, czyli przysporzeniu majątku, lub zmniejszeniu pasywów, np. poprzez zmniejszenie obciążeń lub uniknięcie bądź ograniczenie strat. Korzyścią majątkową mogą być zatem wartości pieniężne, papiery wartościowe, świadczenia czy prawa majątkowe (np. darowizny, zapisy testamentowe, zwolnienia z długu, odstąpienia od egzekucji), a także zawarcie korzystnej umowy czy przejęcie lub zrzeczenie się zobowiązania. Za korzyść majątkową uznaje się też umożliwienie wygrania przetargu czy zawarcie umowy pożyczki udzielonej na preferencyjnych warunkach.
wZ kolei korzyść osobista służy zaspokojeniu potrzeb niematerialnych. Może przybrać najrozmaitsze formy, np. pozyskanie prestiżowej funkcji w organizacji społecznej, protekcja, nawiązanie znajomości z kimś, na kogo względach danej osobie zależy, rekomendacja na stanowisko, awans, odznaczenie, wycofanie negatywnej oceny z akt osobowych, ograniczenie obowiązków zawodowych, przyjęcie na praktykę lub staż czy wysłanie na zagraniczne stypendium, czy wreszcie niepłatna usługa seksualna.
W obrocie gospodarczym łapówkami nie są drobne zwyczajowe upominki o wartości nieprzekraczającej 200 zł (np. kwiaty, książka czy czekoladki), ale są już nimi drogie prezenty, w tym alkohol czy nawet książki, a także wycieczki, noclegi w hotelach czy nawet wystawne kolacje.
W jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy uznał za korzyść majątkową wykorzystanie pojazdu służbowego i zaoszczędzenie przez to pieniędzy (por. Wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2013 r. w sprawie Wa 22/13).
Za działania korupcyjne uważa się także nieprawidłowości dot. zamówień publicznych, kontraktów, koncesji czy decyzji sądów, płatną protekcję, faworyzowanie, nepotyzm czy kumoterstwo.
Korupcja występuje również w sferze życia gospodarczego. Przykładowo gdy firma, starając się o dotację, zamówienie publiczne czy komercyjne, żeby je zdobyć, stara się nieformalnie dotrzeć do informacji, jakie oferty złożyli inni oferenci, żeby dać lepsze warunki - to, w ocenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zachowanie korupcyjne.
Działaniem korupcyjnym jest sytuacja, gdy trzech dyrektorów firm prywatnych umówi się między sobą, jakie składają oferty w jednym przetargu i która z tych firm wygrywa. Wszędzie tam, gdzie ktoś działa poza prawem, wykorzystując swoją pozycję i przyjmując albo ofiarowując korzyści, ma miejsce korupcja.
Dotkliwe kary
Polskie prawo przewiduje kary za zachowania korupcyjne zarówno w odniesieniu do osób fizycznych, jak i prawnych (firm). Osobie fizycznej dopuszczającej się korupcji w biznesie może grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności i jednego miliona osiemdziesięciu tysięcy złotych grzywny. Z kolei firmie może grozić do pięciu milionów złotych grzywny oraz zakaz promocji i reklamy, zakaz korzystania z subwencji, dotacji lub innych form pomocy publicznej czy wreszcie zakaz udziału w zamówieniach publicznych. Ponadto wyrok przeciwko firmie może zostać podany do wiadomości publicznej, narażając ją na utratę jakże cennej w biznesie reputacji. Warunkiem odpowiedzialności firmy jest jednak uprzednie skazanie za korupcję jej dotyczącą osoby fizycznej, która działała w imieniu tej firmy lub na jej rzecz.
Na 2014 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zapowiedziało aktywizację działań przeciwko firmom stosującym takie praktyki i podjęcie wszelkich odpowiednich środków zmierzających do ich ukarania.
Rola porozumień
Polski kodeks postępowania karnego przewiduje możliwość zawarcia porozumienia pomiędzy podejrzanym (osobą fizyczną) a prokuratorem jeszcze w trakcie śledztwa. Ze względu na obowiązującą w Polsce zasadę legalizmu na mocy takiego porozumienia prokurator nie może jednak całkowicie zwolnić podejrzanego od odpowiedzialności za przestępstwo, ale może uzgodnić z podejrzanym karę, nawet łagodniejszą od przewidzianej przez prawo, dzięki możliwości zastosowania w takim przypadku instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Takie porozumienie wymaga jednak zatwierdzenia przez sąd drogą wyroku skazującego, ale nie wymaga przeprowadzenia rozprawy.
Z takiej możliwości prokurator może skorzystać również na etapie rozpoznawania sprawy w sądzie (dobrowolne poddanie się karze). Jednakże w tym przypadku nie ma już możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary, a wymierzona kara musi mieścić się w ramach przewidzianych prawem.
W postępowaniach dotyczących firm takie porozumienie prokuratora z firmą na etapie przedsądowym nie jest możliwe, ponieważ prawo nie przewiduje możliwości prowadzenia przeciwko firmie śledztwa.
Możliwość dobrowolnego poddania się przez firmę karze budzi w Polsce kontrowersje ze względu na brak kompleksowych uregulowań prawnych. Jak dotychczas nie przyjęto przepisów regulujących wprost postępowania przeciwko firmom, co skutkuje koniecznością posiłkowania się przepisami kodeksu postępowania karnego. W związku z tym wyróżnić można dwa stanowiska. Według jednych porozumienie przedstawiciela obwinionej firmy z prokuratorem jest możliwe na podstawie przepisów o dobrowolnym poddaniu się karze. Według innych nie jest to dopuszczalne, ponieważ dobrowolne poddanie się karze jest możliwe wyłącznie w sprawach o występki, a firmy nie odpowiadają za występki, tylko za czyny zabronione pod groźbą kary. Przyjęcie tego pierwszego stanowiska pozwoliłoby jednak na stosowanie w Polsce porozumień między firmami i wymiarem sprawiedliwości w zwalczaniu korupcji w biznesie.
Pozwoliłoby to na znaczące przyspieszenie procedury rozpoznawania takich spraw, a tym samym na obniżenie kosztów takich postępowań, wcześniejszy wpływ środków finansowych z nakładanych kar do budżetu państwa oraz wzrost prewencji. Przyczyniłoby się to także do podnoszenia standardów w firmach, zapobiegając wśród nich korupcji.
Prace nad przyjęciem w Unii Europejskiej rozwiązań prawnych umożliwiających zawieranie takich porozumień w każdym państwie członkowskim, a zatem także w Polsce, już trwają.
Zza oceanu
Amerykańska ustawa o zagranicznych praktykach korupcyjnych (Foreign Corruption Practices Act, FCPA) przewiduje wielomilionowe kary dla firm, które dopuściły się korupcji, w tym konfiskatę mienia i obowiązek zapłaty dwukrotnej wartości korzyści finansowej uzyskanej na skutek korupcji czy zakaz ubiegania się o zamówienia rządowe. W przypadku osób fizycznych kary mogą sięgać do pięciu lat pozbawienia wolności i do 250 tys. dolarów amerykańskich grzywny.
Na mocy tej ustawy możliwe jest jednak zawarcie porozumienia pomiędzy obwinioną firmą a amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości i Amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i giełd. Zarówno amerykański wymiar sprawiedliwości, jak i firmy chętnie korzystają z tej możliwości i większość takich spraw kończy się ugodą. Korzyści są obustronne. Wielomilionowe kary dla firm stanowią istotną dolegliwość oraz zasilają budżet państwa. Pełnią także funkcję prewencyjną, edukują i odstraszają. Wymuszane takimi porozumieniami na oskarżonych o korupcję firmach działania naprawcze i zaradcze mogą obejmować obowiązek zwolnienia z pracy pracowników winnych korupcji oraz wzmocnienia lub opracowania i wdrożenia wewnętrznej polityki antykorupcyjnej. Firmy zawierające taką ugodę płacą niższe kary niż bez niej oraz zachowują prawo udziału w przetargach publicznych i możliwość realizacji już zawartych umów z instytucjami publicznymi, co niejednokrotnie umożliwia im pozostanie na rynku zamiast nieuniknionej upadłości. Prowadzi to do eliminacji z rynku nieuczciwych pracowników, ukarania winnych oraz wdrażania programów zapobiegających korupcji.
Na podstawie tej ustawy w samym 2010 r. prowadzono przeciwko firmom ponad 230 postępowań, a nałożone kary wyniosły łącznie 1,7 miliarda dolarów amerykańskich. Z kolei w 2013 r. zawarte zostały 32 porozumienia z firmami oskarżanymi o korupcję, które zapłaciły kary przekraczające łącznie kwotę 500 milionów dolarów amerykańskich. Na mocy takich porozumień rekordziści płacili kary sięgające nawet 800 milionów dolarów amerykańskich (Siemens AG w 2008 r.), 570 milionów (KBR/Halliburton w 2009 r.), 48 milionów (Johnson & Johnson w 2011 r., za korupcję w Polsce, Grecji i Rumunii), 498 milionów (Total SA w 2013 r.), 384 miliony (Alcoa w 2014 r.) czy 108 milionów (HP w 2014 r., za korupcję między innymi w Polsce).
W praktyce do ścigania przez amerykański wymiar sprawiedliwości przestępstw dotyczących międzynarodowej korupcji, a tym bardziej zawierania porozumień z firmami w przedmiocie poddania się karom i wprowadzenia programów naprawczych nie doszłoby, gdyby nie współpraca z kompetentnymi władzami zarówno w państwach, w których doszło do danego przestępstwa, jaki z państwami, w których zarejestrowana jest bądź prowadzi działalność dana firma międzynarodowa. Przykład takiej współpracy pomiędzy amerykańskim a brytyjskim wymiarem sprawiedliwości w sprawie Innospec prezentujemy w ramce.
Przykład dla krajów UE
Idąc za przykładem amerykańskim w skuteczności zwalczania korupcji i wprowadzania wysokich standardów antykorupcyjnych w firmach, a także w trosce o gospodarkę państw członkowskich Unii Europejskiej, Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) podjął działania mające na celu zbadanie dotychczasowych praktyk poszczególnych państw członkowskich oraz stworzenie podstaw do opracowania wspólnego podejścia, a w przyszłości może nawet harmonizacji prawa w zakresie porozumień z firmami w sprawach dotyczących korupcji. W tym celu 22-23 maja br. spotkali się na Uniwersytecie Haskim na zaproszenie OLAF eksperci z Francji, Holandii, Niemiec, Norwegii, Polski, ze Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Wśród omawianych podczas tego spotkania rozwiązań najciekawsze z perspektywy ewentualnych zmian prawa czy praktyk w Polsce wydają się rozwiązania stosowane w Wielkiej Brytanii, Królestwie Niderlandów i Norwegii. [ramka wyżej]
Sprawa Innospec Ltd. - współpraca międzynarodowa
Sprawa Innospec Ltd. zapewniła sądom możliwość zbadania, właściwie po raz pierwszy, w jaki sposób brytyjski Urząd ds. Zwalczania Poważnej Przestępczości Korupcji (UZPPK) korzysta ze środka ugody, zwłaszcza w ramach współpracy z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości na podstawie amerykańskiej ustawy o zagranicznych praktykach korupcyjnych (FCPA).
Innospec Ltd. była brytyjską spółką zależną Innospec Inc., spółki notowanej na giełdzie amerykańskiej z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, producentem Tetra Ethyl Lead, dodatku do paliwa ołowiowego. Produkt ten został wycofany z rynku europejskiego i amerykańskiego wiele lat temu ze względu na zagrożenie dla zdrowia i środowiska oraz wprowadzenie do obrotu benzyny bezołowiowej. Spółka produkowała jednak i sprzedawała nadal ten dodatek w krajach, w których ciągle jeszcze było to legalne, takich jak Indonezja. Rząd Indonezji dążył do tego, żeby doprowadzić do przejścia na benzynę bezołowiową już w 1999 r., ale udało mu się to osiągnąć dopiero w 2006 r. W celu zapewnienia sobie możliwości prowadzenia takiej działalności handlowej w Indonezji spółka stworzyła sieć swoich przedstawicieli, których zadaniem było pozyskiwanie nowych zamówień i dalsza sprzedaż tego dodatku w tym kraju. W latach 2002-2006 spółka wypłaciła takim przedstawicielom 11,7 mln dolarów amerykańskich prowizji. Z takich prowizji wypłacane były łapówki dla pracowników rafinerii państwowej Pertamina oraz innych urzędników państwowych w celu zapewnienia, żeby Pertamina nabywała nadal ten dodatek i nie wprowadziła na rynek indonezyjski alternatywnych rozwiązań bezołowiowych.
W 2005 r. Niezależna Komisja Śledcza ONZ ds. Programu "Ropa za Żywność" opublikowała raport dotyczący łamania sankcji i korupcji, na podstawie którego amerykański Departament Sprawiedliwości (DS) wszczął śledztwo w sprawie Innospec Inc. W 2007 r. brytyjski wątek tej sprawy został przekazany przez DS UZPPK, który wszczął formalne dochodzenie w tej sprawie. Spółka postanowiła podjąć ścisłą współpracę z UZPPK.
W 2010 r. spółka została oskarżona na podstawie brytyjskiej ustawy z 1977 r. o prawie karnym o zmowę korupcji, a w szczególności o nakłanianie urzędników państwowych i innych przedstawicieli rządu Indonezji do składania lub wynagradzanie ich za składanie zamówień na dostawę przez Innospec Ltd. do Indonezji przedmiotowego dodatku. Spółka oświadczyła, że przyzna się do winy.
Spółka zgodziła się na dobrowolne podanie się karze finansowej, a UZPPK wszczął kontrolę, czy będzie w stanie zapłacić taką karę. W ramach tej kontroli UZPPK współpracował ściśle z amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG). Okazało się, że w Wielkiej Brytanii spółka dysponuje kwotą 12,7 mln dolarów amerykańskich.
Ponadto spółka została oskarżona o łamanie w latach 2000-2003 sankcji w ramach Programu "Ropa za Żywność" w Iraku. W ramach ugody zawartej w Stanach Zjednoczonych spółka zgodziła się zapłacić karę 14,1 mln dolarów amerykańskich. Na skutek postępowania wszczętego na wniosek KPWiG spółka musiała zapłacić także karę w wysokości 11,2 mln dolarów amerykańskich w odniesieniu do zysków z Iraku.
UZPPK uznał to za pierwszy przypadek takiej ugody o zasięgu międzynarodowym. Współpraca brytyjsko-amerykańska umożliwiła również powołanie po raz pierwszy wspólnego, brytyjsko-amerykańskiego nadzorcy, z prawem działania na terytorium obu krajów, a spółka zgodziła się pokryć koszty jego działania przez okres do trzech lat.
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.215000400.804.jpg@RY2@
Mariusz Witalis partner w dziale zarządzania ryzykiem nadużyć EY
Skuteczna walka z korupcją to połączenie edukacji i działań na rzecz zmniejszenia tolerancji dla zachowań korupcyjnych, sprawnego systemu wykrywania zagrożeń i wczesnego ostrzegania oraz efektywnego wykrywania i karania osób nieprzestrzegających przepisów. To również spójny system, w którym z korupcją walczy zarówno państwo, jak i firmy, a korumpowanie się po prostu się nie opłaca.
Procedury antykorupcyjne to jest elementarz, wyjaśniający, co można, a czego nie można w firmie, ale kluczowe są działania kształtujące postawy i przykład idący z góry. Prezes, który każe wieszać plakaty z kodeksem etycznym, ale równocześnie mówi do menedżerów - "idźcie na rynek, to jest wojna, macie nie brać jeńców" to nie ten sam, który mówi "zero tolerancji dla korupcji" i rzeczywiście zwalnia pracowników, którzy naruszają procedury. Istotne jest też monitorowanie, co dzieje się w firmie, wykorzystanie dostępnych narzędzi, takich jak na przykład śledcza analiza danych, żeby w miarę wcześnie wychwytywać podejrzane transakcje i odstępstwa od procedur.
Większość firm w Polsce w dalszym ciągu traktuje korupcję i nadużycia jako wypadek przy pracy, a nie coś, co zdarza się z określoną częstotliwością i czym należy aktywnie zarządzać. I o ile większość firm posiada procedury i kodeksy etyczne, o tyle pozostałe elementy sprawnego systemu antykorupcyjnego nie działają sprawnie. Komórki odpowiadające za przeciwdziałanie korupcji i nadużyciom są często niedoinwestowane, nie ma "gorących linii", czyli narzędzi, za pomocą których pracownicy - tzw. sygnaliści - mogą informować o nadużyciach. Mało jest też szkoleń - takich praktycznych, opartych na przykładach, a nie nudnych wykładów, że korupcja jest zła i nie wolno tak robić.
Czy konieczne są zmiany w zakresie prawodawstwa ? Na pewno tak. Jednym z istotnych elementów jest ochrona prawna sygnalistów, czyli danie im gwarancji bezpieczeństwa, że firma ich nie zwolni, jeśli poinformują o nieprawidłowościach. Druga ważna sprawa to promowanie firm działających etycznie, które posiadają sprawnie działające systemy przeciwdziałania korupcji.
Czy europejskie rozwiązania zastosujemy w Polsce
Zgodnie z rozwiązaniami prawnymi funkcjonującymi w Norwegii odpowiedzialność za przestępstwo korupcji może ponieść zarówno osoba fizyczna, jak i firma. Osobie fizycznej grozi za korupcję kara do trzech lat pozbawienia wolności, a firmie - kara grzywny oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Wysokość grzywny nakładanej na firmę zależy od jej sytuacji finansowej i swobodnego uznania sędziego.
Istotną sprawą dla skuteczności rozwiązywania kwestii korupcji w biznesie jest to, że w Norwegii obowiązuje zasada oportunizmu, a skutkiem tego jest szeroko rozumiana niezależność prokuratorska. Decyzja o ściganiu należy zatem do swobodnego uznania prokuratora.
W Królestwie Niderlandów odpowiedzialność za przestępstwo korupcji może ponieść zarówno osoba fizyczna, jak i firma. Za korupcję grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności, a kara grzywny może sięgać 81 tys. euro. Dopuszczalne jest także łączenie kar, a wówczas skumulowana grzywna może osiągnąć poziom 810 tys. euro łącznie.
Podobnie jak w systemie brytyjskim, dopuszczalne jest zawieranie porozumień. Prokuratorzy mają szeroką władzę dyskrecjonalną nad przebiegiem postępowań, w tym uprawnienia do zakończenia sprawy bez kierowania jej do sądu. Do zawarcia porozumienia z firmą nie jest konieczne przyznanie się firmy do winy. Takie porozumienie nie wymaga zatwierdzenia przez sąd. Wymaga jednak zatwierdzenia prokuratora generalnego, rady prokuratorów oraz ministra bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Oprócz uiszczenia kary warunkiem zawarcia porozumienia jest zgoda firmy na ogłoszenie w prasie informacji dotyczących samego porozumienia wraz z podaniem nazwy firmy, okoliczności przestępstwa i wysokości kary.
W Wielkiej Brytanii odpowiedzialność za przestępstwo korupcji może ponieść zarówno osoba fizyczna, jak i firma. Osoba fizyczna może zostać skazana na karę do 10 lat pozbawienia wolności i grzywny. Z kolei firma może zostać ukarana karą pieniężną o nieograniczonej wysokości i wykluczeniem z udziału w zamówieniach publicznych (co nie wyklucza pociągnięcia do odpowiedzialności członków jej zarządu na zasadach odpowiedzialności osób fizycznych). Porozumienie z prokuraturą może jednak zawrzeć jedynie firma i tylko wtedy, gdy leży to w interesie społecznym. Takie porozumienie zawierane jest warunkowo, tzn. jeżeli firma nie spełni w określonym terminie wszystkich warunków porozumienia, wówczas postępowanie ulega wznowieniu, ze skierowaniem aktu oskarżenia do sądu włącznie. Na mocy takiego porozumienia z prokuraturą firma może zostać zobowiązana do zapłaty kary pieniężnej i odszkodowania oraz opracowania i wdrożenia w firmie odpowiednich środków naprawczych i zaradczych. Prokurator pragnący skorzystać z procedury zmierzającej do zawarcia takiego porozumienia musi przeprowadzić analizę dowodów i prawdopodobieństwa skazania, tak samo jak przed skierowaniem aktu oskarżenia, zgodnie z kryterium jakości dowodów określonym w prawie, w tym wytycznych dla prokuratorów.
adwokat, były prokurator Korony (Prokuratury Anglii i Walii) i doradca OBWE w zakresie zwalczania korupcji:
System brytyjski jest zbliżony do systemu amerykańskiego. Na mocy porozumienia pomiędzy podejrzaną o korupcję firmą a prokuratorem firma musi zapłacić wynegocjowaną karę pieniężną oraz opracować i wdrożyć antykorupcyjny program naprawczy. Warunkiem skuteczności działania takiego rozwiązania jest istnienie jasno i wyraźnie określonych przepisów, w tym regulaminów i wytycznych wiążących brytyjskich prokuratorów. Dzięki takim porozumieniom udało się rozwiązać wiele spraw (...).
adwokat, Bird & Bird:
Wydaje nam się, że jest to system godny naśladowania. Jego dobrymi stronami są szybkość, skuteczność i przejrzystość oraz wypełnianie funkcji nie tylko penalnych (kary pieniężne), ale także prewencyjnych (antykorupcyjne programy naprawcze w firmach). Pozytywnym aspektem jest również fakt, że takie porozumienia mają charakter warunkowy, czyli jeżeli dana firma nie wypełni warunków porozumienia, będzie dalej ścigana. W przeciwieństwie do panującej w Polsce arbitralności prokuratury brytyjski system szczegółowych wytycznych pozwala na zachowanie przejrzystych reguł wiążących obydwie strony postępowania.
z Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie:
W Holandii firmy i prokuratorzy chętnie sięgają do porozumień [...]. Prawo przewiduje istotne zachęty do rozstrzygania spraw korupcyjnych zagrożonych karą do sześciu lat pozbawienia wolności drogą porozumień pozasądowych. Korzyścią z zastosowania takiej procedury jest uniknięcie konieczności gromadzenia dowodów przez prokuraturę, a dla firmy brak konieczności przyznania się do winy oraz ograniczenie strat, w tym utraty reputacji. Ponieważ firmy mogą wpływać na treść ogłoszenia w prasie stanowiącego niezbędny element każdego takiego porozumienia, informacja ta może być w efekcie bardzo ogólna i nie ujawniać wszystkich okoliczności sprawy.
adwokat Bird & Bird:
W przeciwieństwie do rozwiązań brytyjskich, rozwiązania niderlandzkie wydają się mniej odpowiednie dla Polski. Choć materialnoprawne przesłanki i warunki porozumień niderlandzkich mogłyby stanowić wzór dla polskiego ustawodawcy, to jednak rozbieżności w procedurze, szeroka władza dyskrecjonalna prokuratorów wynikająca z zasady oportunizmu i brak udziału sądu chociażby w zatwierdzaniu porozumień są rozwiązaniami zbyt daleko idącymi, żeby można było z nich wprost w Polsce skorzystać.
Uniwersytet w Bergen, ekspertka Banku Światowego:
Możliwość nałożenia na firmę bardzo wysokiej kary za korupcję, której wysokość jest dostosowywana do okoliczności danej sprawy, bez ustawowego limitu, a także nałożenia zakazu prowadzenia działalności gospodarczej powodują, że firmy chętnie dążą do zawierania takich porozumień, choć praktyka nie jest jeszcze w pełni ugruntowana. Co prawda norweskie sądy nie są związane takimi porozumieniami, ale bez aktu oskarżenia i tak nie mogą prowadzić takich spraw.
adwokat, Bird & Bird:
Podobnie jak w systemie niderlandzkim, norweska zasada oportunizmu, w tym bardzo szeroko rozumiana niezależność prokuratorska, są tak odległe od polskiej kultury prawnej, że tamtejsze rozwiązania nie byłyby możliwe do przyjęcia wprost w Polsce.
Źródło: Bacarese A., Możliwości w Wielkiej Brytanii, odpowiedzi na ankietę (org. The Position in the United Kingdom, Questionnarie), prezentowane podczas seminarium dotyczącego porozumień w sprawach przestępstw korupcyjnych, Europejska perspektywa zorganizowana przez OLAF i Uniwesystet w Hadze, 22-23 maja, Haga, Królestwo Niderlandów.
@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.215000400.805.jpg@RY2@
Karolina Stawicka adwokat w warszawskim biurze kancelarii Bird & Bird, ekspert OLAF
Karolina Stawicka
adwokat w warszawskim biurze kancelarii Bird & Bird, ekspert OLAF
@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.215000400.806.jpg@RY2@
Arkadiusz Matusiak adwokat w warszawskim biurze kancelarii Bird & Bird, ekspert OLAF, były prokurator
Arkadiusz Matusiak
adwokat w warszawskim biurze kancelarii Bird & Bird, ekspert OLAF, były prokurator
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu