Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbyt długa droga do ukarania firmy

14 maja 2014

Sądy odrzucają wnioski rzeczników konsumentów o nałożenie grzywny na przedsiębiorcę za nieudzielenie informacji. Muszą więc prosić o pomoc policję. Ta jednak nie zawsze chce działać

Przedsiębiorca, który nie udzieli rzecznikowi konsumentów informacji i wyjaśnień lub nie ustosunkuje się do jego uwag i opinii, naraża się na grzywnę w wysokości od 2 do 5 tys. zł. Tak wynika z art. 114 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2007 r. nr 50, poz. 331 ze zm.; dalej - u.o.k.k.). Grzywnę może nałożyć sąd. Problem polega jednak na tym, że nie jest jasne, kto może taki wniosek do sądu złożyć. Część ekspertów twierdzi, że legitymację procesową w tego typu sprawach posiada jedynie policja. Niektórzy jednak wskazują, że prawo takie przysługuje również rzecznikom konsumentów.

Sami zainteresowani zaś skarżą się, że brak jasnych przepisów w tej kwestii utrudnia im pracę i - w konsekwencji - wpływa negatywnie na egzekwowanie praw konsumentów.

Kto poszkodowany

Spór dotyczy tak naprawdę tego, czy wykroczenie z art. 114 ust. 1 u.o.k.k. jest popełnianie na szkodę konsumentów, czy nie. Zgodnie bowiem z art. 42 ust. 3 u.o.k.k. rzecznik konsumentów pełni rolę oskarżyciela publicznego, ale tylko w sprawach o te wykroczenia, którą są popełnianie właśnie na szkodę najsłabszych uczestników rynku.

- Niestety, w obecnej praktyce rolę oskarżyciela publicznego z art. 114 przyjąć może tylko policja. Uznaje się bowiem, że wykroczenie z tego artykułu nie jest wykroczeniem na szkodę konsumenta - twierdzi Ewelina Milan, prawnik, wykładowczyni Uczelni Łazarskiego.

Zaznacza jednak, że takie rozumowanie wydaje się błędne i sprzeczne z rolą, jaką mają pełnić rzecznicy praw konsumenta.

- Niewyjaśnienie przez nich sprawy lub błędne stanowisko w sprawie rzutuje bowiem bezpośrednio na sytuację konsumenta. Ponadto, jeśli przyjęliśmy sankcję za wykroczenie, to dobrze byłoby stworzyć instrument umożliwiający jej dochodzenie, a takim instrumentem bez wątpienia byłoby przyjęcie, że w sprawie z art. 114 rzecznik może być oskarżycielem publicznym - konkluduje ekspertka.

Nieco inne spojrzenie na ten problem prezentuje Łukasz Pożoga, radca prawny w Kancelarii KSP Legal & Tax Advice w Katowicach.

- Co prawda nie jest to wykroczenie na szkodę konsumentów, ale rzecznik może z upoważnienia starosty wystąpić jako oskarżyciel publiczny do sądu z wnioskiem o ukaranie przedsiębiorcy - twierdzi mecenas.

Bez szkody

Problem nabrał takich rozmiarów, że w 2012 r. musiał się nad nim pochylić Sąd Najwyższy. Jeden z sądów okręgowych, do którego sprawa trafiła na skutek zażalenia rzecznika konsumentów na postanowienie sądu rejonowego o odmowie wszczęcia postępowania, nabrał bowiem wątpliwości, czy rzecznik w sprawach o wykroczenie z art. 114 ust. 1 u.o.k.k. jest uprawniony do wniesienia i popierania skargi w takiej sprawie. Skierował więc zagadnienie prawne do SN, ten jednak odmówił podjęcia uchwały. Uznał bowiem, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z zagadnieniem prawnym wymagającym "zasadniczej wykładni ustawy", a sąd wnoszący nie wskazał, "że chodzi o takie zagadnienie, które rodzi istotne problemy interpretacyjne, dotyczące przepisu sformułowanego niejasno, bądź wręcz wadliwie (...)".

W uzasadnieniu postanowienia (sygn. akt I KZP 23/11) SN zawarł jednak kilka wskazówek, w jaki sposób sądy powinny rozumieć sporny przepis. Po pierwsze wyraził on pogląd, że wykroczenie z art. 114 ust. 1 u.o.k.k. nie jest wykroczeniem na szkodę konsumentów. Tym samym uznał, że rzecznik konsumentów nie może - na podstawie art. 42 ust. 3 u.o.k.k. -występować jako oskarżyciel publiczny w sprawach o nałożenie grzywny na przedsiębiorcę za nieudzielenie informacji. Jak bowiem podkreślił SN w uzasadnieniu, "warunkiem uznania konsumenta za pokrzywdzonego wykroczeniem określonym w art. 114 ust. 1 u.o.k.k. byłoby ustalenie, że wykroczenie to bezpośrednio narusza bądź zagraża jego dobru prawnemu". Tymczasem, jak dalej tłumaczy sąd, "nie sposób przyjąć, że w wypadku, gdy rzecznik konsumentów w sprawie indywidualnej osoby (konsumenta) zwróci się do przedsiębiorcy i ten naruszy obowiązek właściwej reakcji na to wystąpienie, dochodzi do bezpośredniego naruszenia bądź zagrożenia dobra konsumenta".

SN zaznaczył jednak, że nie oznacza to, iż tylko policja lub prokurator mogą być oskarżycielami publicznymi w tego typu sprawach. Wskazał przy tym na art. 17 par. 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.w.). Z tego przepisu wynika bowiem, że organom administracji samorządowej przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego, gdy w zakresie swojego działania ujawniły wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie. Takim organem jest m.in. starosta, który nawiązuje stosunek pracy z rzecznikiem konsumentów. Tak więc ujawnienie przez rzecznika wykroczenia z art. 114 ust. 1 u.o.k.k. jest równoznaczne z ujawnieniem wykroczenia "w zakresie swojego działania" przez starostę, jako organu administracji samorządowej.

"W konsekwencji, na podstawie art. 17 par. 3 k.p.w. temu organowi będą przysługiwały uprawnienia oskarżyciela publicznego, zatem i możliwość złożenia wniosku o ukaranie. Do złożenia takiego wniosku, jak i występowania w charakterze oskarżyciela publicznego, będzie mógł on upoważnić podległych mu pracowników starostwa (urzędu miasta), w tym rzecznika konsumentów" - czytamy w uzasadnieniu postanowienia SN.

Spór interpretacyjny dotyczący art. 114 ust. 1 u.o.k.k. powoduje istotne komplikacje w pracy rzeczników.

- Coraz częściej dochodzi do sytuacji, że przedsiębiorcy odmawiają rzecznikom udostępniania dokumentacji. Policja nie zawsze reaguje na wniosek rzecznika o ukaranie w takich przypadkach - w odmowach wszczęcia postępowania wskazuje na rzecznika jako oskarżyciela publicznego - zwraca uwagę dr Włodzimierz Hibner, powiatowy rzecznik konsumentów w Nowym Tomyślu.

- Pojawiający się pozorny spór kompetencyjny pomiędzy rzecznikiem a policją powoduje paraliż działalności tego pierwszego, a tym samym brak możliwości skutecznej ochrony praw i interesów konsumentów - akcentuje.

Sądy nie odrobiły lekcji

Innym aspektem poruszanego problemu jest wysokość kar wymierzanych przez sądy na podstawie art. 114 ust. 1 u.o.k.k.

- Ustawodawca przewidział grzywnę z przedziału od 2 do 5 tys. zł. Sędziowie jednak często bez uzasadnienia zasądzają niższe kwoty, powołując się lakonicznie na nadzwyczajne złagodzenie kary - twierdzi dr Hibner. On sam spotkał się z przypadkiem, kiedy jeden z prezesów znanej spółki windykacyjnej został ukarany grzywną w wysokości 500 zł pomimo że ujawnione warunki materialne kwalifikowały go do ukarania najwyższym wymiarem kary.

- Wieloletnia działalność jako rzecznika konsumentów skłania mnie do smutnej refleksji, że niektórzy sędziowie oraz prokuratorzy zupełnie ignorują jednostkowe przypadki naruszania praw i interesów konsumentów, co może kształtować ich niewłaściwy odbiór społeczny. Odnoszę wrażenie, że organy i instytucje, które powinny stać po tej samej stronie barykady, po której znajdują się konsumenci i rzecznicy konsumentów, zupełnie nie odrobiły lekcji związanej z aferą Amber Gold - konkluduje rzecznik z Nowego Tomyśla.

Spór między policją a rzecznikami konsumentów paraliżuje ich pracę

@RY1@i02/2014/092/i02.2014.092.183000400.804.jpg@RY2@

Do kompetencji rzeczników konsumentów należy:

Małgorzata Kryszkiewicz

 malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

W jaki sposób konsument może zwrócić się do rzecznika konsumentów

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.