Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Strażnik nie zawsze obroni przed nieuczciwą konkurencją

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Miejski patrol przegoni ulicznego handlarza rywalizującego ze sklepem tej samej branży tylko wówczas, gdy gmina jest właścicielem miejsca, które zajął pod stragan

Sprzedaż uliczna, szczególnie rozwijająca się w pobliżu sklepów tej samej branży zamiast na targowiskach, wywołuje protesty ich właścicieli. Powołują się na art. 603 par.1 ustawy z 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U z 2013 r. poz. 482), który przewiduje karę grzywny za prowadzenie handlu poza miejscami do tego wyznaczonymi przez organy gminy. Dlatego od lokalnych władz i straży miejskiej domagają się likwidacji nielegalnego handlu. Często nie mogą się jednak doczekać od nich szybkiej reakcji. Sprzedaż nie odbywa się bowiem na terenach należących do gminy, ale na takich, których właścicielem jest np. spółdzielnia mieszkaniowa albo osoba prywatna.

Tak było w Radomiu, gdzie właściciel sklepu ogólnospożywczego w budynku należącym do spółdzielni mieszkaniowej od lat zmagał się ze sprzedawcą podobnego towaru na ulicy. Jego interwencje w straży miejskiej, spółdzielni mieszkaniowej, która jest właścicielem budynku, w którym znajdował się sklep, oraz w urzędzie miasta nie przyniosły efektu. Właścicielowi sklepu powiedziano, powołując się na opinię prezydenta miasta Radomia, że błędnie interpretuje przepisy. Prezydent twierdził, że art. 603 par. 1 kodeksu wykroczeń, umożliwiający interwencję straży miejskiej, odnosi się tylko do handlu prowadzonego na terenach należących do gminy na podstawie określonych tytułów prawnych, a nie na podstawie położenia na terenie gminy. Straż odmówiła interwencji, mimo że handel odbywał się w miejscu, które nie było do tego przeznaczone. Tłumaczyła, że był to teren należący do spółdzielni i w jej zarządzie.

W sprawie stosowania przez miejscowych włodarzy przepisów kodeksu wykroczeń wystąpił do ministra sprawiedliwości poseł Radosław Witkowski (interpelacja nr 24544). Resort jednak podzielił stanowisko prezydenta Radomia. Przypomniał, że karze grzywny przewidzianej w art. 603 kodeksu wykroczeń podlega każdy, kto prowadzi sprzedaż na terenie należącym do gminy lub będącym w jej zarządzie poza miejscem do tego wyznaczonym przez właściwe organy gminy. Przedmiotem ochrony jest więc zapewnienie bezpieczeństwa obrotu na terenach należących do gminy lub będących w jej zarządzie.

Minister przypomniał, że w przedstawionej w interpelacji poselskiej sytuacji handel miał miejsce na terenie spółdzielni mieszkaniowej. Nie zostały zatem spełnione znamiona czynu przewidzianego w przepisie, na który powołują się zainteresowani. Podobna sytuacja miałaby miejsce wówczas, gdyby handel odbywał się na prywatnej posesji.

Przepis chroni jedynie utrzymanie porządku publicznego i zapewnienie bezpieczeństwa obrotu na terenach należących do gminy lub będących w jej zarządzie. Nie ma natomiast na celu zapewniania bezpieczeństwa obrotu gospodarczego i chronienia przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją. Te dobra chronią inne przepisy, np. art. 601 par. 1 kodeksu wykroczeń, który przewiduje odpowiedzialność za wykonywanie działalności gospodarczej bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej. Grozi za to kara ograniczenia wolności albo grzywna. Poza tym uprawianie takiego procederu może rodzić odpowiedzialność natury podatkowej w razie nieodprowadzenia podatku dochodowego i VAT.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.