Można umorzyć sprawę karną z powodu znikomej szkodliwości czynu
Pani Alicja została wezwana na policję i przesłuchana w charakterze świadka. Dowiedziała się, że jest podejrzewana o podrobienie podpisu męża na umowie sprzedaży samochodu. Policjant pobrał od niej próby pisma i kazał czekać na ewentualne zarzuty. - Od razu przyznałam się do złożenia tego podpisu. Mąż wyjechał do pracy za granicą. Zrobiłam to za jego wiedzą i zgodą. Czy w takim razie mogłam popełnić przestępstwo - pyta niepewna wyniku sprawy czytelniczka
Do popełnienia przestępstwa podrobienia dokumentu dochodzi również wtedy, gdy osoba, której podpis sfałszowano, wiedziała o tym, wyraziła wcześniej na to zgodę, a nawet poprosiła kogoś o podpisanie się za nią. Podpis jest podrobiony zawsze wtedy, gdy nie pochodzi od osoby, w której imieniu został sporządzony. Nie jest przy tym ważne, że takie zachowanie nie wyrządziło nikomu szkody, a wręcz niekiedy uratowało rodzinny budżet. Przypadki, w których jedno z małżonków podpisuje się za drugie na dokumentach urzędowych i prywatnych czy zwrotnych potwierdzeniach odbioru korespondencji, nie należą do wyjątków. Jednocześnie rzadko wychodzą one na jaw, bo osoba najbliższa wie o sprawie i nie podważa autentyczności złożonego podpisu. Gdy jednak sprawa trafia z różnych powodów na policję, autor sfałszowanego podpisu musi liczyć się z konsekwencjami karnymi.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.