Afera w sieciach handlowych. Jak zapobiegać korupcji i z nią walczyć?
W ostatnim czasie szerokim echem odbiła się w mediach sprawa korupcji w wielkich sieciach handlowych. W sprawie tej Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu oskarżyła w sumie kilkadziesiąt osób, m.in. o żądanie oraz przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za czyny mogące wyrządzić szkodę podmiotom gospodarczym. - Aktem oskarżenia objęto zarówno osoby wręczające korzyści majątkowe, jak i osoby przyjmujące te korzyści, pełniące w okresie objętym zarzutami funkcje kierownicze w spółkach Kaufland Polska, Carrefour Polska, Real, Makro C&C Polska - poinformowała Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu.
Z ustaleń prokuratury wynika, że przedsiębiorca, który chciał wprowadzić swój towar na półki, w wielu sklepach wielkopowierzchniowych musiał dodatkowo zapłacić. I nie chodzi wcale o opłaty półkowe, lecz o zapłatę pod stołem. Producent czy dystrybutor byli zmuszani do opłacania osób decyzyjnych w supermarketach i hipermarketach. Rekordzista, pracujący na stanowisku starszego kupca w jednej z sieci, miał przyjąć ponad 4 mln zł łapówki.
Ta głośna afera uprzytomniła wielu osobom, jak powszechne jest zjawisko korupcji. Bo - jak się okazuje - to tylko wierzchołek góry lodowej. Korupcja niejedno ma imię. A i form nadużyć jest więcej. Elektrycy, konserwatorzy, którzy po cichu robią fuchy w tych samych firmach, z którymi ich pracodawcy podpisali umowy. Handlowcy godzący się na korzystne upusty dla kontrahenta w zamian za dodatkowe pieniądze płynące do ich kieszeni - to tylko wybrane historie z wielu, jakie można usłyszeć. Gigantyczny rozmiar problemu potwierdzają liczne badania. Przykładowo z raportu EY "Korupcja i nadużycia gospodarcze w Polsce i na świecie" wynika, że aż 43 proc. polskich menedżerów w 2015 r. uważało, iż praktyki korupcyjne są powszechne w biznesie.
Być może problem w tym, że wielu Polaków postrzega korupcję głównie w kategorii relacji pomiędzy obywatelem (firmą) a kimś sprawującym funkcję publiczną: korumpować można lekarza czy urzędnika. Tymczasem kodeks karny penalizuje również czyny, które są związane z relacjami pomiędzy przedsiębiorcami. To zasadna koncepcja, gdyż istnieje olbrzymia różnica pomiędzy zapłaceniem za coś przez firmę A firmie B, a zapłaceniem przez firmę A konkretnemu pracownikowi firmy B. Na tym ostatnim cierpi i cała branża (mniejszy przedsiębiorca, którego nie stać na płacenie łapówek, ma ograniczoną możliwość funkcjonowania na rynku), i budżet państwa (łapówki rzecz jasna są nieopodatkowane; choć i tu zdarzają się wyjątki). Ucierpieć mogą też przedsiębiorcy zamieszani w proceder, o ile nie zdają sobie sprawy z istnienia łapownictwa. Żadnej firmie bowiem nie przysłuży się rozgłos związany z postępowaniem prokuratorskim.
W dzisiejszym poradniku piszemy, jak przedsiębiorcy mogą walczyć z korupcją we własnej firmie. Podpowiadamy, w jaki sposób najczęściej zabezpieczają się inne firmy. I tu olbrzymią rolę odgrywają zarówno edukacja (nadal wielu pracowników nie widzi nic złego w dawaniu bądź przyjmowaniu upominków), jak i opracowanie odpowiedniej polityki antykorupcyjnej. Pod tym ostatnim względem Polsce nadal daleko do Zachodu. Dowód? Z badań EY wynika, że ponad połowa pracowników w Polsce uważa, iż w ich firmie nie ma żadnej - nawet stosowanej w praktyce, a nie spisanej - polityki antykorupcyjnej.
W osobnej rozmowie pytamy też, jak bronią się przedsiębiorcy, gdy ich pracownikom postawione zostaną zarzuty łapownictwa menedżerskiego. Przede wszystkim musi zaistnieć związek między wręczoną gratyfikacją finansową a wydarzeniem, do którego wręczenie łapówki miało doprowadzić. Innymi słowy: nie można ukarać nikogo za wręczenie kupcowi w hipermarkecie butelki wina. Dopiero gdy tenże pracownik, z powodu otrzymanej butelki, zacznie promować produkty wręczającego, można się zastanawiać, czy doszło do popełnienia przestępstwa.
@RY1@i02/2016/034/i02.2016.034.18300310a.802.jpg@RY2@
Patryk Słowik
dziennikarz DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu