Pracodawcy muszą wiedzieć, że nie akceptujemy budowania firmy na korupcyjnych zachowaniach
MACIEJ WĄSIK: Nie chcemy stworzyć narzędzia, które będzie swoistym batem ukręconym na pracodawców w przypadku zaistnienia jakichkolwiek problemów z pracownikami
Dotychczas regulacje dotyczące sygnalistów można było znaleźć w przepisach odnoszących się jedynie do instytucji finansowych. Projekt ustawy o jawności życia publicznego wprowadza instytucję sygnalisty także w pozostałych firmach. Pracownicy będą mogli jednak zgłaszać tylko przypadki korupcji. Skąd taka decyzja?
Jest to nasza świadoma decyzja, wynikająca z logiki i celów ustawy. Z punktu widzenia państwa i prowadzenia reform wszystkich instytucji rządowych korupcja jest największym problemem. Wciąż brakuje w naszym prawodawstwie narzędzi chroniących osoby uczciwe, które chcą zgłosić przypadki korupcji w swojej firmie. Obecne przepisy nie chronią ich przed represjami ze strony pracodawcy. Myślę, że zaproponowane przez nas regulacje będą skuteczne i będą zachęcać pracowników do zgłaszania przypadków szczególnie niszczącego dla naszego państwa działania, jakim jest korupcja. Nasz projekt jest napisany w oparciu m.in. o doświadczenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Niejednokrotnie dostrzegaliśmy, że ludzie obawiają się składać zeznania. Bo mają rodziny, kredyty, chcą rozwijać swoje kariery i zwyczajnie boją się utraty źródła dochodu. Proszę też pamiętać, że postulat wprowadzenia instytucji sygnalisty w Polsce był od dawna podnoszony. I choć dyskusji na ten temat było co niemiara, to brakowało konkretnych propozycji. My dostarczamy konkret.
Czy zdecydowali się państwo na objęcie ochroną sygnalistów zgłaszających korupcję, bo regulacje dotyczące zgłaszania naruszeń, np. zasad bhp czy dyskryminacji pracowników, można znaleźć w innych przepisach?
Skupiamy się na tych osobach, które informują o przypadkach korupcji. W sytuacjach, o których pan mówi, pracownicy mogą zgłosić sprawę do odpowiednich instytucji. My musimy bronić tych, którzy rzeczywiście potrzebują odwagi i ochrony, by zgłosić poważne przestępstwa. Naszym celem jest również zaszczepienie wśród pracodawców poczucia, że państwo polskie nie akceptuje modelu biznesowego i rozwijania firmy poprzez zachowania korupcyjne. A wiemy, że wiele prywatnych podmiotów budowało swój model biznesowy na przekupstwie urzędników. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia chociażby w przypadku tzw. infoafery.
Czy jednak sygnaliści będą należycie chronieni? Przecież prokurator będzie mógł np. odebrać im ten status w sytuacji, gdy uzna, że dostarczone przez nich informacje są niewystarczające do wszczęcia postępowania przygotowawczego.
Sądzę, że prokurator nie przyzna statusu sygnalisty osobie, której dowody na zaistnienie korupcji nie są wiarygodne. Status ten otrzyma jedynie ta osoba, której informacje dotyczące podejrzenia przestępstwa będą rzetelne i miarodajne, co prokurator będzie w stanie ocenić. Nie chcemy, żeby wszystkie problemy między pracownikiem a pracodawcą były załatwiane poprzez próbę uzyskania statusu sygnalisty przez tego pierwszego. Chcemy zajmować się poważnymi problemami. A takim jest właśnie korupcja.
Ale czy to nie jest poniekąd przerzucenie ciężaru gromadzenia dowodów na pracownika?
Proszę pamiętać, jak wygląda postępowanie karne. Jeżeli osoba ma informacje o korupcji, które są wiarygodne i mogą być zweryfikowane przez prokuratora, to wówczas nadaje się jej status sygnalisty. Jeżeli zaś przyjdzie pracownik mówiący nieprawdę albo rzeczy zaledwie zasłyszane, to wtedy nie ma co liczyć na uzyskanie statusu sygnalisty. To jest oczywiste. Nie możemy i nie chcemy stworzyć narzędzia, które będzie swoistym batem ukręconym na pracodawców w przypadku zaistnienia jakichkolwiek problemów z pracownikami.
Jeden z przepisów, który dodano, stanowi, że na postanowienie prokuratora o odmowie nadania statusu sygnalisty będzie przysługiwać zażalenie. Eksperci mają wątpliwości, czy ta regulacja zagwarantuje realną ochronę osobie, która postanowiła zgłosić nieprawidłowości. Wskazują, że zanim sąd zdąży rozpoznać zażalenie, sygnalista straci pracę.
Ale przecież pracodawca dowie się o tym, że ma pracownika sygnalistę dopiero wtedy, gdy zostanie mu przyznany status. Wcześniej nikt nie każe pracownikowi spowiadać się z tego, że planuje iść do prokuratury z dowodami. Jeśli śledztwo nie zostanie wszczęte, to pracodawca wcale nie musi się dowiedzieć o tym, że jego podwładny próbował uzyskać status sygnalisty.
Ale w samym postępowaniu osoba posiadająca status sygnalisty nie będzie już anonimowa...
Pamiętajmy, że zeznania w polskim systemie prawnym pozostają jawne - są dostępne dla stron postępowania. Jest wprawdzie instytucja świadka incognito, ale stosuje się ją tylko wówczas, gdy danej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo. To instytucja wymagająca i stosowana rzadko. Poza tym większość pracodawców nawet na podstawie zeznań złożonych przez świadka incognito byłaby w stanie ustalić, kto jest sygnalistą. Bo przecież firmy dobrze wiedzą, do jakich danych ich pracownicy mają dostęp. Status sygnalisty będzie chronił pracownika tylko wtedy, kiedy pracodawca będzie wiedział, że danego zatrudnionego nie ma prawa zwolnić. Takie jest założenie naszej ustawy.
Projekt ustawy zabrania nie tylko zwolnienia pracownika bez zgody prokuratora, ale również dokonywania wypowiedzeń zmieniających. Czy rozważają państwo jeszcze rozszerzenie tej ochrony?
W okresie oczekiwania na decyzję prokuratora pracodawca nie będzie mógł zmienić ani warunków płacy, ani pracy. Zastanawiamy się jeszcze nad wprowadzeniem zakazu zmiany zakresu obowiązków sygnalisty, żeby wykluczyć sytuacje szykanowania pracownika w ten sposób. Ustawa zakłada, że pracownikowi zwolnionemu bez zgody prokuratora przysługiwało będzie odszkodowanie, zatem pośpiech w tym zakresie nie będzie się opłacał pracodawcy. Wydaje się, że nie ma tu zagrożenia dla interesów sygnalisty.
A czy ochrona sygnalisty będzie obowiązywać w przypadku rozwiązania umowy za porozumieniem stron?
Wprowadziliśmy przepis, zgodnie z którym jeśli sygnalista będzie chciał odejść - bo przykładowo ma inną, lepiej płatną pracę - to oczywiście będzie mógł to zrobić, rozwiązując umowę za porozumieniem stron. ⒸⓅ
Status sygnalisty otrzyma jedynie ta osoba, której informacje dotyczące podejrzenia przestępstwa będą rzetelne i miarodajne, co prokurator będzie w stanie ocenić
@RY1@i02/2017/228/i02.2017.228.18300060b.801.jpg@RY2@
fot. Michal Dyjuk/Forum
Maciej Wąsik zastępca ministra koordynatora ds. służb specjalnych, odpowiedzialny za przygotowanie projektu ustawy o jawności życia publicznego
Rozmawiał Jakub Styczyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu