Wstęp - Nieunikniona pomyłka karana surowiej niż przestępstwo. Cios w lekarzy, a nie w mafię
P aństwo różnymi sposobami stara się ograniczyć wywóz drogich medykamentów za granicę. Jednym z nich jest tegoroczna zmiana prawa farmaceutycznego zaostrzająca przepisy w zakresie zapotrzebowań na leki, które wystawiają, niejako zamiast recept, małe szpitale czy przychodnie. Ale wszystko wskazuje, że sieć, w którą mieli wpaść przestępcy, została zastawiona niewłaściwie. Zamiast nich w strachu żyją lekarze i kierownicy placówek odpowiedzialni za wystawianie tych dokumentów. By uzyskać niezbędne medykamenty, muszą podać, ile ich dokładnie będzie im potrzebne w ciągu miesiąca. Podpisują oświadczenia, że ujęte w dokumencie leki stanowią jednomiesięczny zapas konieczny do realizacji świadczeń zdrowotnych. A mogą się pomylić, bo przecież w pracy takich placówek sytuacje nieprzewidziane zdarzają się często. Taka pomyłka grozi zaś sankcjami karnymi. I to nie byle jakimi – do 8 lat więzienia. Pisaliśmy o tym w tekście „ Przychodnia słup nie kupi leków w aptece ” 4 kwietnia 2018 r. (DGP nr 67). – Zdecydowana większość z tych straszonych to osoby uczciwe – mówi radca prawny dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan. Eksperci zwracają też uwagę, że efekt może być przeciwny do zamierzonego, bo rykoszetem mogą oberwać pacjenci. – Środowisko medyczne chce więc zmiany przepisów na takie, które zapewnią świadczeniodawcom absolutną pewność, że nie zostaną pozbawieni wolności za stłuczoną paczkę ampułek – stwierdza Piotr Najbuk, lekarz i prawnik z kancelarii DZP. Zwłaszcza że główny inspektor farmaceutyczny już zapowiada, że zasadność rozchodu produktów leczniczych będzie przedmiotem kontroli. Pytanie, jak liberalnie inspektorzy podejdą do nieuniknionych przecież przy tak skonstruowanych przepisach nieprawidłowości wykrytych w zapotrzebowaniach. Bo widmo, że uczciwi lekarze będą musieli tłumaczyć się przed prokuratorem, zamiast leczyć pacjentów, wydaje się realne oraz podwójnie niebezpieczne. Po pierwsze, przy braku medyków, szkoda czasu straconego na co innego niż leczenie. Po drugie, może to jeszcze dodatkowo zniechęcić ich do wykonywania swego zawodu w kraju. © ℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu