Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniej absurdów w kodeksie postępowania karnego

21 lipca 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Koniec ogłaszania wyroków w pustej sali, odczytywania miesiącami sentencji czy unikania rozpraw dzięki lipnym zwolnieniom lekarskim – Sejm przyjął tzw. dużą nowelizację kodeksu postępowania karnego. Ma ona przyspieszyć postępowania i postawić tamę obstrukcji procesowej. Jednocześnie niektóre regulacje mogą, zdaniem krytyków, ograniczać prawo do obrony.

Pomimo iż sędzia prowadząca sprawę Amber Gold rozpoczęła odczytywanie wyroku 20 maja i robi to cztery razy w tygodniu przez kilka godzin, to do tej pory przebrnęła przez jedną trzecią materiału. Samo odczytanie sentencji potrwa więc wiele miesięcy. Dzięki dodaniu do art. 418 k.p.k. par. 1b w przypadku tak obszernych wyroków sąd będzie mógł w przyszłości poprzestać na zwięzłym przedstawieniu sedna rozstrzygnięcia oraz zastosowanych przepisów. Wcześniej przewodniczący składu uprzedzi o takim sposobie ogłoszenia wyroku i pouczy o możliwości zapoznania się z pełną treścią w sekretariacie sądu.

– Kolejny absurd, który likwidujemy, polega na konieczności odczytywania całych akt. Sądowi w Elblągu czytanie akt w sprawie „Kulawego” zajęło rok, a oskarżony i tak często spał na rozprawie. Teraz z chwilą zamknięcia przewodu sąd uzna za ujawnione bez odczytywania wszystkie protokoły i dokumenty podlegające odczytaniu na rozprawie, które nie zostały odczytane. Skończy się gra procesowa oskarżonych, którzy składają liczne zaświadczenia lekarskie, często fikcyjne, przez co terminy spadają – wylicza prof. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.