Nie można przesyłać informacji handlowych e-mailem bez zgody adresata
radca prawny w kancelarii Grynhoff Woźny Maliński
@RY1@i02/2010/062/i02.2010.062.087.002b.001.jpg@RY2@
Grzegorz Antonowicz, radca prawny w kancelarii Grynhoff Woźny Maliński
Tak, pod warunkiem że jest ona zamówiona, tzn. nadawca dysponował wcześniej zgodą odbiorcy na otrzymanie takiej informacji. Zgoda odbiorcy musi być wyraźna, nie można jej domniemywać. Niestety, w praktyce warunek ten jest często naruszany, a lista sposobów jego obejścia stale się wydłuża.
Kolejnym warunkiem jest prawidłowe oznaczenie wysyłanej informacji, poprzez podanie danych identyfikujących i adresów elektronicznych zleceniodawcy wysyłki. W tym przypadku zawsze chodzi o dane podmiotu zainteresowanego, którego dotyczą informacje handlowe, a nie podmiotu, który na jego zlecenie tylko rozsyła mailing. W informacji należy również zamieścić wyraźny opis proponowanych promocji i ofert, łącznie z podaniem wszelkich koniecznych warunków, zastrzeżeń i ostrzeżeń. Szczegółowo opisane powinny być przede wszystkim warunki proponowanej oferty promocyjnej.
Pojawiają się głosy, że każde pytanie o zgodę - już samo w sobie - będzie zawsze pewną formą promocji, w związku z czym zwracanie się o zgodę drogą komunikacji elektronicznej jest z założenia niedozwolone. W ocenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest to jednak działanie dopuszczalne, jeżeli podawany opis przedmiotu przyszłej informacji bądź inne elementy korespondencji będą zwięzłe, przejrzyste i nie będą stanowić formy promocji ani wprowadzać w błąd.
Dlatego pytanie o zgodę powinno być pozbawione treści, które można by uznać za zmierzające do promocji towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy. Powinno się ono ograniczać do danych umożliwiających identyfikację nadawcy oraz krótkiego - neutralnego w odbiorze - opisu, czego miałaby dotyczyć ewentualna informacja. Nie należy przekazywać docelowych informacji o produkcie, usłudze lub przedsiębiorcy, a poprzestać na ogólnym wskazaniu, jakiego towaru lub jakiej usługi informacja będzie dotyczyć. Wiadomość będzie też kończyć się z reguły prośbą o wyrażenie zgody na przesłanie informacji handlowej.
Niestety, również te warunki są niejednokrotnie naruszane. Często bowiem już z treści samego zapytania o zgodę można się dowiedzieć niemal wszystkiego o tym, jak bardzo atrakcyjna będzie oferta, której informacja handlowa ma dotyczyć. Takie działanie jest oczywiście niedopuszczalne i powinno podlegać odpowiedzialności tak jak przesłanie informacji handlowej bez zgody odbiorcy.
Przesyłanie informacji handlowej bez uprzedniej zgody jej odbiorcy stanowi wykroczenie i podlega karze grzywny do 5 tys. zł, nakładanej przez sąd w postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Stanowi to również czyn nieuczciwej konkurencji. Oznacza to, że związanych z tym czynem roszczeń mogą dochodzić również bezpośredni konkurenci przedsiębiorcy, korzystając z okazji do zbudowania czasowej przewagi rynkowej i osłabienia pozycji konkurenta. Przedsiębiorca, którego interes został naruszony bezprawnym mailingiem reklamowym, może przykładowo żądać rozesłania do tych samych adresatów przeprosin za naruszenie prawa lub opublikowania tego typu oświadczenia w mediach. W skrajnym wypadku należy się liczyć z obowiązkiem zapłaty określonej przez sąd kwoty na cel społeczny.
Przesyłanie niezamówionej informacji handlowej może być ponadto uznane - w zależności od okoliczności - za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Wówczas prezes UOKiK wszczyna postępowanie antymonopolowe, które może się zakończyć nałożeniem kary w wysokości do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku ubiegłym (oczywiście w tym przypadku nie należy się spodziewać kary nawet zbliżonej wysokością do jej maksymalnego pułapu).
Planowana jest nowelizacja przepisów przewidująca zmianę obecnej sankcji grzywny za wykroczenie na karę administracyjną nakładaną przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej w kwocie do 100 tys. zł.
W żadnym wypadku. Niestety, planując działania marketingowe, często zapomina się o tym, że przepisy antyspamowe zabraniają wysyłania niezamówionej informacji handlowej nie tylko do konsumentów i osób prywatnych, ale również do przedsiębiorców i na adresy firmowe pracowników. Dostępność danego adresu e-mailowego w sieci nie oznacza, że jego właściciel wyraził zgodę na otrzymanie danej informacji handlowej. Jest on zatem chroniony tak samo jak adres konsumencki.
Ustawa z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002 r. nr 144, poz. 1204 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu