Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Mam dość niechcianych wiadomości

13 września 2013
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Na moją pocztę elektroniczną przychodzi bardzo dużo informacji, w tym niestety ogromna ilość spamu. Męczy mnie codzienne przeglądanie i czyszczenie poczty, ale to, co zastałam po urlopie, przeszło wszelkie oczekiwania - żali się pani Ewelina. - Czy mogę ograniczyć dostęp niechcianej korespondencji i w jaki sposób powinnam to zrobić? - pyta czytelniczka.

Niewiele trzeba, by stać się ofiarą spamera. Wystarczy zarejestrować się w sklepie internetowym lub na forum dyskusyjnym, podając adres e-mail, nie wspominając o prowadzeniu własnej strony lub bloga. Tymczasem spam to nie tylko uciążliwość usuwania niechcianych wiadomości (przyjmuje się, że nawet 2/3 przesyłanych wiadomości e-mail stanowi spam), lecz także nośnik niebezpiecznych treści, takich jak wirusy i robaki komputerowe. A te, gdy zainstalują się na naszych komputerach, niszczą zawartość dysków, szpiegują nasze zachowania w internecie, powodując różne inne szkody.

Przepisy polskie oraz prawa europejskiego zawężają pojęcie spamu do niezamówionych informacji handlowych, skierowanych do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej, komunikatorów typu Gadu-Gadu lub sms-ów. Spam ma zazwyczaj charakter reklamowy, ale może być również ofertą zawarcia umowy. Spamem jest więc wielokrotnie wysyłana, niechciana korespondencja służąca celom marketingowym produktów i usług o komercyjnym przeznaczeniu. Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną zakazane jest (jako czyn nieuczciwej konkurencji) wysyłanie niezamówionej informacji handlowej, skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Przez informację handlową rozumie się każdą przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy albo osoby wykonującej określony zawód. Powinna być ona wyraźnie wyodrębniona i oznaczona w sposób niebudzący wątpliwości, że jest informacją handlową.

Nie da się niestety w zupełności uniknąć spamu, można jednak zminimalizować jego napływ. Gdy musimy podać swój adres, warto zamaskować go zastępując znak @ innym znakiem lub ciągiem znaków, np. (np. *, #, at, a zamiast kropki użyć słowa kropka. Można też do adresu wstawić dodatkowy kawałek tekstu w rodzaju WYTNIJTO lub NIESPAMEROM. Zmyli to programy wyszukujące. Jeżeli serwis, w którym zmuszeni jesteśmy podać swój adres e-mail, nie ma dostępnych zasad ochrony prywatności w żadnej formie i nie można dowiedzieć się, jak nasz adres będzie użyty, lepiej go ominąć jako nie budzący zaufania. Warto też używać kilku adresów e-mail, oddzielnego np. do zakupów online. Jeśli na to konto zacznie przychodzić dużo spamu, można je zamknąć i założyć nowe.

Nie odpowiadajmy też drogą elektroniczną na listy przysyłane bez naszej zgody. Taka odpowiedź jest dla spamera potwierdzeniem, że jego list do nas dotarł i jednocześnie sygnałem, że może dalej spamować. Ta sama zasada dotyczy możliwości wypisania się z list dystrybucyjnych przez kliknięcie odnośnika w liście (np. dostajesz informację handlową z dopiskiem: "Jeżeli nie zgadzasz się na otrzymywanie następnych wiadomości, odpisz na adres "xxx@spam.com.pl"). Zazwyczaj zamiast pożądanego skutku zaowocuje to większą ilością niechcianej korespondencji. Tak więc na spamy najlepiej w ogóle nie reagować, a na pewno pod żadnym pozorem nie otwierać załączników i odnośników do wiadomości od nieznanych nadawców albo takich, których się nie spodziewamy.

Renata Żaczek

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 2, art. 23-25 ustawy z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002 r. nr 144, poz. 1204 z późn. zm.).

PORADA EKSPERTA

@RY1@i02/2013/178/i02.2013.178.00700020a.803.jpg@RY2@

Agnieszka Majchrzak, główny specjalista w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Przy zakładaniu darmowych kont internetowych warunkiem koniecznym do dokonania pełnej rejestracji jest zazwyczaj wyrażenie zgody na otrzymywanie informacji handlowych. Bywa, że znajduje się tam informacja o udostępnieniu go osobom trzecim. W ten sposób sami pozwalamy na przysyłanie nam komunikatów handlowych na ustanowione przez nas konto. Sam fakt rejestracji darmowego konta internetowego może wiązać się z wyrażeniem zgody na otrzymywanie informacji handlowych od administratora serwisu pocztowego. Ma to związek ze specyfiką darmowego konta: konsument nie płaci, ale w zamian za to wyraża zgodę na otrzymywanie wiadomości marketingowych. Oczywiście informacja o takim rozwiązaniu musi się znaleźć w regulaminie serwisu, jego polityce prywatności. Lektura tych dokumentów powinna być obowiązkiem każdego internauty - co - jak pokazuje praktyka, pozwoliłoby na uniknięcie rozczarowania związanego z otrzymywaniem spamu. Inaczej jest wtedy, gdy rejestrujemy konto w np. internetowej aptece lub na stronach linii lotniczych. Zgoda na wysyłanie informacji marketingowych musi być wyrażona jednoznacznie, np. w postaci odrębnego, wyraźnego oświadczenia. Jeśli będzie ona np. w formie "okienka", wyłącznie jego zaznaczenie (a nie odznaczenie) może być traktowane jako wyrażenie zgody. Oznacza to, że konsument sam wybiera opcję "wyrażam zgodę". Niedopuszczalne jest, aby była ona zaznaczona w momencie otwarcia okna. Jeżeli informacja o udzieleniu zgody znajduje się w otrzymanym drogą e-mailową liście i jest prawdziwa, mamy prawo - bez podawania przyczyny - zgodę tę odwołać. Wystarczy przesłać pocztą elektroniczną następującą treść: "Sprzeciwiam się dalszemu wykorzystywaniu przez Waszą firmę moich danych osobowych do celów marketingowych i przekazywania tych danych innym podmiotom".

Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną przewiduje karę grzywny za bezprawne wykorzystywanie danych osobowych oraz przesyłanie niezamówionych informacji handlowych. Jeżeli więc stwierdzimy, że nasze dane osobowe są wykorzystywane bezprawnie lub gdy otrzymujemy niezamówione informacje handlowe, mamy prawo złożyć zawiadomienie na policję w związku z popełnieniem wykroczenia lub złożyć skargę do generalnego inspektora ochrony danych osobowych albo do organizacji broniącej praw konsumentów, prosząc o pomoc np. rzecznika konsumentów w swoim miejscu zamieszkania.

@RY1@i02/2013/178/i02.2013.178.00700020a.804.jpg@RY2@

rys. jarosław łokietek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.