Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracodawca nie musi wiedzieć o długach podwładnego

2 sierpnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Firma windykacyjna, która domaga się ode mnie spłaty zaległej pożyczki, ostrzegła mnie, że jeśli w najbliższym czasie nie ureguluję przeterminowanego zadłużenia, to poinformują mojego pracodawcę, jak nierzetelnego, bo mocno zadłużonego, pracownika zatrudnił. Straciłbym wówczas jego zaufanie. Czy windykatorzy mają prawo tak postępować? - zastanawia się pan Edward.

Zdecydowanie nie. Takie działanie stanowiłoby naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych. O ile firma windykacyjna na mocy pisemnej umowy z wierzycielem sama może przetwarzać informacje o dłużnikach, o tyle przekazywanie ich dalej jest już działaniem co do zasady zabronionym.

Posiadane przez windykatorów dane osobowe dłużników mogą ujrzeć światło dzienne jedynie wtedy, gdy zostaną podane do publicznej wiadomości w ramach ogłoszenia (np. prasowego) o sprzedaży wierzytelności. Tylko dzięki temu potencjalni nabywcy mogą dowiedzieć się, kto jest dłużnikiem, i w związku z tym, jakie ryzyko wiąże się z nabyciem przysługującej wobec niego wierzytelności.

W opisanej przez czytelnika sytuacji nie mamy z czymś takim do czynienia. Firma windykacyjna zamierza skontaktować się z jego pracodawcą nie po to, by zaoferować mu sprzedaż długu, ale chcąc wywołać u pana Edwarda poczucie niepewności i strach. To oczywiście niedopuszczalne. W skrajnym przypadku taka sytuacja kwalifikuje się pod zmuszanie danej osoby za pomocą bezprawnej groźby do określonego zachowania, czyli zwrotu wierzytelności. Pracownik firmy egzekwującej nieuregulowane długi naraża się w ten sposób na karę więzienia od 3 miesięcy do nawet 5 lat, co można mu uświadomić. Stawianie dłużnika w niekorzystnym świetle przed osobami, z którymi na co dzień współpracuje, może również zostać potraktowane jako naruszenie dóbr osobistych, które także podlegają ochronie, z tym że na drodze cywilnej. Można wówczas żądać zaprzestania bezprawnego postępowania, a jeśli już nastąpiło - domagać się zadośćuczynienia pieniężnego.

W praktyce zamiast jednak wojować z firmą windykacyjną, warto się z nią skontaktować i porozumieć co do spłaty zaległego zobowiązania, chociażby prosząc o jego rozłożenie na więcej rat. Naruszenie prawa przez pracownika firmy windykacyjnej w końcowym rozrachunku nie eliminuje obowiązku spłaty długu.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 191 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Art. 24 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.