Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Brak sprzeciwu nie musi oznaczać zgody

4 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wymóg, by osoba, która nie zgadza się na przetwarzanie danych osobowych, zaznaczała to w odręcznie sporządzanej adnotacji na umowie, nie jest zgodny z przepisami unijnymi. Trudno w takiej sytuacji mówić o zgodzie świadomej i dobrowolnej – uznał w swej opinii rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Sprawa dotyczy rumuńskiego operatora telekomunikacyjnego Orange România. Zawierając umowy z klientami, prosił on o wyrażenie zgody na skopiowanie dokumentu tożsamości. Zgodę tę można było wyrazić poprzez zaznaczenie stosownej kratki na formularzu. Jednocześnie wewnętrzne reguły firmy wymagały, aby osoba, która nie wyraża takie zgody, odnotowywała to odręcznie na umowie. Co istotne, bez wyrażenia zgody na zeskanowanie dokumentu umowa mogła być zawarta, a więc przetwarzanie danych nie było niezbędne do jej realizacji.

Rumuński organ ochrony danych osobowych nałożył karę na operatora uznając, że konsumenci nie dokonali świadomego wyboru co do gromadzenia i przechowywania kopii swoich dokumentów tożsamości. Sprawa trafiła do sądu, a ten poprosił o wykładnię dyrektywy 95/46/WE w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych, gdyż to na jej podstawie nałożono karę. Dyrektywa została zastąpiona przez RODO, ale pytanie prejudycjalne pozostało aktualne, gdyż obydwa ze wspomnianych aktów wymagają, by zgoda na przetwarzanie danych była wyrażona w sposób świadomy i dobrowolny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.