Giganci pokochali biurokrację
Wiele osób w wejściu w życie RODO upatrywało szansy na okiełznanie największych korporacji. Okazało się jednak, że wystarczy, by wszyscy giganci założyli swoje europejskie siedziby w jednym kraju, żeby sparaliżować prowadzone wobec nich postępowania
Po ponad dwóch latach od wejścia RODO w życie można dojść do smutnej refleksji, że giganci technologiczni są w stanie pokonać państwa członkowskie ich własną bronią, czyli biurokracją. Są w stanie przez 10, a być może nawet 15 lat przewlekać prowadzone wobec nich postępowania – zauważa radca prawny Andrzej Lewiński, zastępca Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w latach 2006–2016, a teraz prezes Fundacji im. Józefa Wybickiego oraz przewodniczący Komitetu ds. Ochrony Danych Osobowych Krajowej Izby Gospodarczej. I nie jest w tej opinii odosobniony. O tym, jak źle funkcjonuje unijny system, coraz chętniej mówią sami szefowie organów nadzoru z państw członkowskich UE. Część z nich winę widzi nie tyle w działalności przedsiębiorców, ile przede wszystkim w jednym konkretnym państwie – Irlandii.
Kochać jak Irlandię
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.