Państwo powinno pomóc po wycieku
Politechnika Warszawska zwróci studentom koszty zabezpieczenia wykradzionych danych. Eksperci uważają, że czas jednak pomyśleć o systemowej pomocy poszkodowanym
Wyciek danych wyszedł na jaw w ubiegłym tygodniu. Dwa serwisy zajmujące się cyberbezpieczeństwem: Niebezpiecznik oraz Zaufana Trzecia Strona poinformowały, że do internetu trafił plik z danymi 5 tys. studentów i pracowników Politechniki Warszawskiej. Dane pochodzą z bazy Ośrodka Kształcenia na Odległość (OKNO). Co gorsza, chodzi o bardzo szczegółowe informacje – łącznie z numerami dowodów osobistych i PESEL, adresami i numerami telefonów.
– Skutki tego wycieku będą nas prześladowały przez całe nasze życie. Nazwiska panieńskiego matki, numeru PESEL czy imion rodziców nie jesteśmy w stanie już nigdy zmienić – zwraca uwagę jedna ze studentek PW (prosi o zachowanie anonimowości).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.