SGGW zapłaci za wyciek?
Grupa co najmniej tysiąca studentów i absolwentów SGGW chce dochodzić roszczeń od uczelni w związku z wyciekiem danych. Szkoła, choć zapewnia, że nie uchyla się od odpowiedzialności, to jednocześnie uważa, że na rozmowy jeszcze za wcześnie.
Poszkodowanych może być w sumie kilkakrotnie więcej, bo chodzi o dane rekrutacyjne z ostatnich kilku lat. Informacje, takie jak PESEL, seria i numer dowodu osobistego czy adres, znajdowały się na laptopie skradzionym pracownikowi SGGW. Studenci za pośrednictwem kancelarii prawnej już w styczniu poprosili uczelnię o podjęcie rozmów. Władze szkoły chcą jednak z tym poczekać na zakończenie dochodzenia w tej sprawie. Kontrolę na uczelni zakończył już Urząd Ochrony Danych Osobowych. W najbliższym czasie ma zapaść decyzja w sprawie ewentualnych konsekwencji. ©℗ B1
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.