By politycy nie nabijali nas w butelkę
Bruksela zabiera się do walki z dezinformacją. Jednym z elementów będzie ograniczenie targetowania w internecie
Wszystko, co robimy na Facebooku, Instagramie, w Messengerze i innych mediach społecznościowych staje się podstawą „targetowania”. Wystarczy obejrzeć wideo, polubić fanpage, skomentować post, dodać kogoś do znajomych – najbłahsza aktywność może sprawić, że zostaniemy zakwalifikowani do grupy docelowej jakiejś kampanii. To narzędzie jest coraz chętniej wykorzystywane przez polityków, by docierać ze swoim przekazem do wyborców. Większą kontrolę nad tym procesem chce mieć Komisja Europejska. Jej wiceprzewodnicząca i komisarz odpowiedzialna za praworządność Věra Jourová zapowiedziała właśnie kroki legislacyjne, zwłaszcza w odniesieniu do platform internetowych.
Zajrzeć do algorytmów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.